Kwanty i rzeczywistość

Autor: Wojtek Sedeńko. Kategorie: WIEŚCI.

Dominika Oramus w Nidzicy będzie mówiła o Literackich biografiach kota Schrödingera. Myślowy eksperyment austriackiego fizyka był wielokrotnie wykorzystywany przez pisarzy fantastów. Jedną z powieści, która w nieoczywisty sposób wykorzystuje mechanikę kwantową, była Operacja Proteusz Jamesa P. Hogana. Zawiła, ale interesująca powieść o różnych, przenikających się alternatywnych rzeczywistościach, na które można jednak oddziaływać. Powieść rozpoczyna się w rzeczywistości, w której Niemcy wygrali II wojnę światową, pokonali Sowietów, załatwili Anglię i Amerykę Południową i osaczyli Amerykanów, którzy będą się bronić jeszcze, ale bez szansy na zwycięstwo. Hitler ma bowiem bombę atomową, którą zniszczył Stalina. Tę broń otrzymał z przyszłości, gdzie zawiązał się spisek, mający odmienić znaną nam wersję historii i zapewnić władztwo nad światem pewnej grupie nacisku. Uznała ona, że nazizm najlepiej pasuje do jej świata. Są jednak siły, które również potrafią wędrować przez czas i dokonując działań dyplomatycznych i dywersyjnych tak działają w tej odmienionej już przeszłości, by  bieg historii skierować na jak najbliższe dla nas tory.

Ciekawa książka, z dużym mistrzostwem napisana. Kiedy Hogan (pisarz z Irlandii, był w Polsce na Euroconie w Krakowie w 91 roku) zaczął publikować swoje pierwsze książki, Isaac Asimov wyrażał się o nim z wielkim uznaniem. Hogan w Operacji Proteusz shołdował zaś Asimova, czyniąc go jedną z postaci swej książki.

Polecam też odświeżeniu inną powieść Hogana, Inwazja z przeszłości – o losach pierwszej kolonii ziemskiej na planecie Chiron. Pierwszą partię kolonistów stanowiły dzieci z probówki, a ich wychowaniem i przygotowaniem do życia sterowały roboty. Ponieważ nie były to roboty myślące, ale korzystające z doskonale napisanych programów, rzecz wydaje się dzisiaj ciut naciągana, ale społeczeństwo Chirończyków jest świetnie i utopijnie zorganizowane. Czyta się wspaniale.

operacjaproteusz najazd

0 

Dwie skrzynie pereł zamiast jednej

Autor: Wojtek Sedeńko. Kategorie: WIEŚCI.

ian4-1000Nie jest tajemnicą, że Iana Watsona stawiam wśród najwybitniejszych twórców opowiadań. Zawsze jest na pudle, dwa pozostałe miejsca są wymienne.

Kiedy na Polconie zaprosiłem Iana na ten rok do Nidzicy od razu przyjął zaproszenie. Umówiliśmy się też, że dokona własnego wyboru opowiadań jeszcze nieznanych polskiemu czytelnikowi. Już jesienią otrzymałem od niego wiele plików, a każde z opowiadań było po prostu perełką krótkiej formy. Rozmaitość tematów, wielka spostrzegawczość i oryginalność, poczucie humoru – to znak rozpoznawczy Watsona.

Planowaliśmy jeden tom, ale robimy wszystko – zwłaszcza tłumacz, Tomek Walenciak – żeby na Nidzicę był gotowy nie jeden, a dwa tomy nowych, absolutnie fascynujących opowiadań. Pierwszy tom właściwie zakończony, czekam na drugi. Razem ze wznowieniem kilku starszych tekstów, przygotowanych na Polcon, będzie to ładny zestaw Mistrza.

A ja zapraszam na Nidzicę, by wysłuchać dowcipnych i elokwentnych wypowiedzi Iana Watsona, który w interesujący sposób potrafi mówić o fantastyce i o swoich inspiracjach. Ian przyjedzie ze swoją żoną, Cristiną Macia, Hiszpanką (mieszkają w kraju Basków, niedaleko Pik Europa), która jest tłumaczką fantastyki anglosaskiej (m.in. GRRM) i organizatorką tamtejszego fandomu.

planeta smierci coverplaneta smierci cover planeta smierci cover

2 

Podróżować przez ocean czasu

Autor: Wojtek Sedeńko. Kategorie: WIEŚCI.

Tytuł pod Korewickiego, którego powieść uważam za jedną z najwspanialszych podróży w czasie, zwłaszcza dla młodego czytelnika. W polskiej fantastyce podróży w czasie zbyt wiele nie było – więcej za to alternatywnych historii, które także odnosiły się do przeszłości.

Wynalazek maszyny czasu wywodzi się z fantastyki anglosaskiej i właśnie w niej jest najczęściej wykorzystywany. Ostatnio przypomniałem sobie trzy powieści z tej tematyki, dwie lekkie, jedną znacznie poważniejszą. Harrison, Harry zresztą, był autorem popfantastycznym. W swojej karierze popełnił może kilka „poważniejszych” utworów, jak Przestrzeni, przestrzeni czy parę opowiadań. Z reguły pisał dość schematyczne przygodówki, okraszone niewybrednym dowcipem.  Stalowe Szczury, dinozaury, planety śmierci. Świetne czytadła, ale wymagający czytelnik miał zwykle niedosyt.

filmowyMiewał jednak fajne pomysły. W Filmowym wehikule czasu HH bawi się komercyjnym wykorzystaniem maszyny czasu. Oczywiście pierwszej maszyny. Nikt nie chce sponsorować badań zwariowanego naukowca, pomocną rękę wyciąga Hollywood, w postaci producenta, który chce z kolei ratować swoją pracę w upadającej wytwórni. Musi tylko nakręcić w kilka dni wielki film. Cóż, nic trudnego, gdy ma się do dyspozycji machinę czasu. Scenarzystów ekspediuje się na ciepła, niezamieszkałą (bo jeszcze się człowiek nie narodził) wyspę, daje parę miesięcy czasu i po kwadransie czasu w realu scenariusz gotowy… Film kręci się w podobny sposób, a grają naturszczyki, Wikingowie. Sceny realistyczne, bo się komuś rozbija głowę, to nie leci sztuczna krew a prawdziwa.

rebeliaW Rebelii w czasie Harrison wziął się za temat wojny domowej w USA. O dziwo, rzadko poruszany przez fantastów amerykańskich. Pewien rasista i południowiec, wykorzystuje eksperymentalną wojskową maszynę czasu by zmienić historię Stanów – udostępnić Południowcom projekt prostej, szybkostrzelnej broni, wyprzedzającej o wiele lat swoją epokę. Jego tropem wyrusza gliniarz, który ma utrudnione zadanie, bowiem jest… Murzynem. Też czytadełko i wielka szkoda, że Harrison dobrze nie wykorzystał chwytnego tematu.

A o trzeciej podróży w czasie, w następnym kawałku.

 

0 

Gar’Ingawi, Wyspa szczęśliwa

Autor: Wojtek Sedeńko. Kategorie: WIEŚCI.

gatingawiTadeusz Olszański był uprzejmy mnie poinformować, a też tego samego dnia pozycja pojawiła się w hurtowniach, że Zonezero wznowi słynną polską powieść fantasy, Gar’Ingawi Wyspa szczęśliwa, Anny Borkowskiej. Wydane lata temu przez Literackie dzieło, w serii Polska fantastyka, obrosło już legendą wśród czytelników. Autorka to benedyktynka, tłumaczka, pisarka książek dla dzieci. Od 1964 przebywa w klasztorze, w 1970 roku złożyła śluby wieczyste.

Wydawca zdecydował się na podział potężnego tomu na trzy części, ale może coś zostało dopisane. Okaże się wkrótce. Kto nie zna, polecam.

5 

Opowieść Podręcznej

Autor: Wojtek Sedeńko. Kategorie: WIEŚCI.

Zastanawiam się, dlaczego nie wznawia się Opowieści Podręcznej, wybitnej kanadyjskiej pisarki, Margaret Atwood. Inne jej książki wciąż mają wznowienia, Opowieść nie. Czyżby była niewygodna? Rany, ta książka będzie zawsze niewygodna, czy to dla lewicowej czy prawicowej władzy.

To powieść o wielu sprawach. O zniewoleniu. O kłamstwie. O świecie mężczyzn, w którym kobieta jest tylko naczyniem na spermę. Jej jedynym obowiązkiem jest rodzić. A jak już nie może rodzić, to ma służyć. Mężczyźni w tym świecie też nie mają lekko, małżonkę dostają za zasługi. Inni muszą służyć państwu – trwa wojna, trzeba też pilnować porządku wewnętrznego – Oczy, czyli służba bezpieczeństwa działa jak u Orwella. Prawo działa wstecz i czyści nieporządany element. Nawet jeśli ktoś dzisiaj jest praworządny, ale wczoraj taki nie był – będzie wisiał. Taki Chazan na przykład, w świecie Podręcznej wisiałby na haku. To nic, że teraz jest wielkim i – jak każdy neofita – głośnym wyznawcą jedynej prawdy i obrońcą życia poczętego. Wcześniej wyskrobał wiele płodów, a za to Oczy karzą śmiercią. Może to jeden z powodów, dla których powieść Atwood jest dzisiaj niewygodna?

Zresztą, Opowieść Atwood można odczytywać jako krzyk protestu i niemocy wobec wielu nieludzkich systemów, jakie istnieją na najcudowniejszym ze światów – nie tylko władzy populistów, sekt i instytucji religijnych, talibów, szariatów…

Pisarka założyła bezkrwawą – prawie bez ofiar – rewolucję w USA. Niby zamach stanu czy terrorystyczny, kilka zarządzeń wykonanych gwałtownie i brutalnie – takie nocne zmiany – przez tajemnicze bojówki, odcięta informacja, ubezwłasnowolnienie kobiet, zabranie im na początek pieniędzy przez zablokowanie kont, brak możliwości przemieszczania się, rzekomo z powodów bezpieczeństwa, propaganda, strach przed destabilizacją – same ograne chwyty. Tę władzę przejmują ludzie wychowani na „ideałach” prezbiteriańskich, prawa obowiązują jak w jakiejś sekcie religijnej (prezbiteriańska Księga Dyscypliny została opublikowana na początku XVI wieku, a prezbiteriańska czy konserwatywna kalwińska moralność mają w Stanach wielkie poparcie, kazania Sundaya wciąż są czytane, to oni doprowadzili np. do wprowadzenia prohibicji, ich cichy lobbing jest potężny).

Władza przechodzi więc w ręce fanatyków religijnych, wewnątrz terror, na zewnątrz wojna i nawracanie. A osią książki jest bohaterka, tytułowa Handmaid, przeznaczona do rodzenia, przedmiot, lalka do kopulacji – próbująca dzięki wspomnieniom o normalnym świecie zachować zdrowe zmysły.

Przy takich lekturach, zawsze przypomina mi się Kapuściński: Nacjonalizm, rasizm i religijny fundamentalizm – te trzy plagi mają tę samą cechę, wspólny mianownik – jest nim agresywna, wszechwładna, totalna irracjonalność. Do umysłu porażonego jedną z tych plag nie sposób dotrzeć. W takiej głowie pali się święty stos, który tylko czeka ofiary. Wszelka próba spokojnej rozmowy będzie mijać się z celem. Nie o rozmowę mu chodzi, tylko o deklarację. Żebyś mu przytaknął, przyznał rację, podpisał akces. Inaczej w jego oczach nie masz znaczenia, nie istniejesz, ponieważ liczysz się tylko jako narzędzie, jako instrument, jako oręż. Nie ma ludzi – jest sprawa. Umysł tknięty taką zarazą to umysł zamknięty, jednowymiarowy, monotematyczny, obracający się wyłącznie wokół jednego wątku – swojego wroga. Myśl o wrogu żywi nas, pozwala nam istnieć. Dlatego wróg jest zawsze obecny, jest zawsze z nami.

Czytajcie tę powieść, póki nie jest zakazana.

atwood

3 

Dawnych space oper czar…

Autor: Wojtek Sedeńko. Kategorie: WIEŚCI.

Space opera to podgatunek science fiction zastąpiony, niepostrzeżenie, przez military SF. Dla mnie jest to właściwie tylko podmiana nazw. Space opera, czyli opera kosmiczna, dla odróżnienia od oper mydlanych czy horse oper, inaczej westernów, za arenę przedstawionych wydarzeń brała przestrzeń kosmiczną. Nasza galaktyka roi się od różnorakich ras, statki latają pomiędzy zamieszkałymi światami jak taksówki po Warszawie – a szlaki kosmiczne są zatłoczone jak ulice tego miasta. Bizantyjskie intrygi, interesy, polityczne zwady i wojny. Oto w space operze chodzi. Dzisiaj mamy militarną SF, gdzie najczęściej – i jest to uogólnienie – mamy do czynienia z udziałem Ziemi i ludzkości w wojnie międzygwiezdnej. Coraz więcej w nich opisów okrętów i manewrów (często przypominających bitwy żagłowców czy pancerników z I wojny światowej). Bywa to już nużące i z rzadka oryginalne, dlatego ja wolę stare space opery.

Na przykład takiego C.C. MacAppa. U niego nasza galaktyka pełna jest ras, które dominują wiedzą i techniką nad ludzkością, a bohaterami swoimi czynił garstki ludzi bądź jednego człowieka, który musi sobie radzić – i zwykle radzi sobie wyśmienicie – wśród przedstawicieli galaktycznych cywilizacji. W Zapomnij o Ziemi ludzie wdają się w potyczkę z potężnym imperium, nawet nie zdając sobie sprawy z kim zadarli. Przeciwnik sterylizuje z ludzi Ziemię i jest właściwie pozamiatane. Ocalała załoga jednego wojennego okrętu, sami mężczyźni, są wynajmowani jako najemnicy, zdolni żołnierze, a z czasem staczają się w beznadzieję i oczekują na koniec. Z marazmu budzi ich informacja, że gdzieś przechowywana jest grupa kobiet. Ale zanim otrzymają nagrodę, konieczna będzie praca i wykoanie kilku prac Herkulesa.

W Subb do Ziemi, u progu odkrycia napędu nadświetlnego, obca rasa o umiejętnościach demiurgów, rozpościera przed ludźmi autostradę przez galaktykę, drogę, pozwalającą docierać błyskawicznie do odległych regionów galaktyki. Sporo ciekawych pomysłów i rozwiązań, niezła akcja – najlepsza powieść MacAppa. A tytułowy subb to rodzaj zewnętrznej powłoki, w którą lekarze obcych potrafią przenieść umysł człowieka z chorego bądź uszkodzonego ciała.

W Świecie bez słońca bohaterem jest człowiek, żołnierz, który w kosmosie zostaje zainfekowany wirusem nieznanym naszym lekarzom. Pomóc może zaawansowana technologia. Obiecuje to zrobić pewna cywilizacja, która widzi w Ziemianach naturalnych sprzymierzeńców w przyszłej wojnie z groźnym wrogiem. I tak nasz żołnierz wpada w tryby galatycznej machiny.

Mocno przygodowe są te space opery, zawsze opisujące ludzi jako mężnych i twardych bohaterów bez skazy. Czyta się więc to miło i szybko, choć mógłby ktoś powiedzieć – że równie szybko zapomina. Ja, jak widać, dobrze je pamiętam.

subb swiatbez zapomnij

3 

Pięć nowych ebooków

Autor: Wojtek Sedeńko. Kategorie: WIEŚCI.

Od dzisiaj można zamawiać pięć solarisowych nowości w ebookach. Trzy z Archiwum polskiej fantastyki w dwie antologie z Galaktyki Gutenberga. Zapraszam.

BuntEpub-1000  EuropaEpub-1000 gwiazdyEpub-1000 MutanciMobi-1000 umrzecEpub-1000

2 

Pamiętnik z baśniowej krainy

Autor: Wojtek Sedeńko. Kategorie: WIEŚCI.

historianaturalnasmokow_500Być oryginalnym w gatunku zwanym fantasy to olbrzymie wyzwanie. Odkąd Lewis pisząc Narnię wpisał w bajkę symbolikę chrześcijaństwa, a jego przyjaciel, Tolkien, stworzył Śródziemie z jego ludami, mitologią, językiem i własnymi heroicznymi dziejami – pisarze mierzyć się muszą nie tylko ze stworzeniem własnych fabuł, ale jeszcze konkurować z niedoścignionymi wzorcami.

I tak tworzone są kolejne mydlane opery, rycerze, księżniczki, zamki, magiczne pierścienie, a wszystko to błahe, głupie i naiwne. Bycie oryginalnym w fantasy udaje się nielicznym – zwykle w ten sposób wchodzi się do kanonu. Ważny jest też sposób podania. Le Guin napisała epos o dorastaniu i walce z samym sobą, Sapkowski bawi się archetypami i symbolami, Pratchett wymyślił sobie świat mocno dygresyjny, Donaldson czy Vance stworzyli takich antybohaterów, przy których tło nie ma znaczenia, Moorcock odnowił baśń… Przykładów może jeszcze kilka bym zebrał, ale tu nie miejsce na esej o pułapkach czyhających na pisarzy fantasy i jak napisać dobrą książkę.

Do skreślenia tych kilku słów skłoniła mnie powieść Marie Brennan Historia naturalna smoków. Marie dokonała oryginalnego zabiegu, przedstawiła swój świat wymyślony w formie pamiętnika mieszkańca tej krainy. Lady Trent, autorka memuarów, to osoba bardzo zasłużona dla nauki owego świata. Izabela, lady Trent to wybitna specjalistka od smoków, zamieszkujących świat o obyczajowości i zachowaniach jakby żywcem wziętych z epoki wiktoriańskiej, którą – i nie dziwota dla znających historię imperium – Anglicy darzą wielką estymą. Bohaterka musi walczyć ze stereotypami na temat płci rzekomo słabszej, musi ukrywać swoje fascynacje historią naturalną, a przede wszystkim smokami – bo nauka kobietom nie przystoi. Izabela w końcu zostaje doceniona, a pamiętniki pisze jako bardzo znana i szanowana kobieta.

Mógłbym się przyczepić kilku nieścisłości czy dość oczywistym nawiązaniom do ziemskiej geografii, ale nie mam ochoty. Nie będę się czepiał.

Ciekawa, oryginalna, wciągająca – abstrahując od faktu, że osobiście bardzo lubię pamiętniki – książka. Polecam.

Link: https://solarisnet.pl/pl/p/Historia-naturalna-smokow-/5366

5 

Ebooki

Autor: Wojtek Sedeńko. Kategorie: WIEŚCI.

Od dzisiaj nowe ebooki w naszej ofercie. Unikalny zbiór Diaczenków, Ziemia Vesnarów; dwa tomy najlepszych opowiadań klasyka, Murraya Leinstera – Samotna planeta i Pierwszy kontakt (nota bene, Serce Węża Jefremowa, które wydamy na wiosnę, w następnym zestawie GG, jest komunistyczną odpowiedzią na pierwsze kontaktowe opowiadanie w science fiction). I jubileuszowy, arcyciekawy zbiór Wojtka Szydy, Przestrzeń poświęcenia.

Wkrótce dwa tomy Markowskiego, Kochański i antologie radzieckie.

 

Pierwszy-kontakt_epub Samotna_planeta_mobi  przestrzen_poswiecenia_epubziemia_vesnarów_epub

1 

W marcu…

Autor: Wojtek Sedeńko. Kategorie: WIEŚCI.

Oto zapowiedzi nasze na marzec. Wszystko już na wylocie.

Nowe wydanie Arsenału Marka Oramusa, trzeci tom w serii „Opowiadania i powieści Marka Oramusa”. Poprawiona, absolutnie kanoniczna wersja książki. Trzeci i zamykający Trylogię Solarną Jana Maszczyszyna tom Hrabianka Asperia. Najbardziej opasły, ponad 700 stron. To dla miłośników odlotowego steampunku. Wreszcie 5 tom Dzieł Andrzeja Zimniaka – Gra w życie – w serii Archiwum polskiej fantastyki. Tom 6, ostatni już w kwietniu. A całość będzie autor promował na festiwalu nidzickim.

Co do Nidzicy – trwa ostre bukowanie sobie miejsc. Obłożenie już 85% w Kalborni, ale w tym roku mamy też 50 miejsc w hotelu na zamku. Wkrótce więcej.

planeta smierci coverpetecki_messier_13v5Hrabianka Asperia cover

2