Niższy vat na ebooki

Autor: Wojtek Sedeńko. Kategorie: WIEŚCI.

To już kolejne podejście do zmiany stawki vat na elektroniczne książki i prasę. Podobno od 1 listopada mają być zrównane podatki do stawek papierowych, odpowiednio 5 i 8 procent. Nie podniecam się szczególnie z wielu powodów. Podejść do zmian było już wiele. Uwierzę, jak zobaczę przepisy wykonawcze. Miłośnicy ebooków raczej na tym nie zyskają, może poza większą ofertą – bo wydawcy śmielej zaczną je produkować. Ebook to w sumie usługa, nie towar. Ceny w dół nie pójdą, na pewno nie u mnie, bo i tak mam je bardzo tanie.  Sprzedaż usługi też nie pofrunie – podział na zwolenników czytników i makulatury jest właściwie od dawna ustalony, obie grupy trochę się przenikają. Np. jak komuś książka przeczytana w czytniku się spodoba, to kupuje papierową.  Zresztą, książka w Polsce przechodzi z dawna oczekiwaną przemianę, podobną do Zachodu – chcemy mieć na półkach ładne edycje w twardej oprawie, wolimy dać dziesięć złociszy więcej, bo już nas to stać. Biblioteka w domu to piękny mebel, dużo mówiący o właścicielach. Domy i mieszkania bez książek są puste, nie uduchowione. Problemem, stałym, także u mnie, jest brak miejsca. Ja jednak mam na to sposób – stałą rotację tytułami. Od lat trzymam poziom woluminów na podobnym pułapie, 3-3,5 tysiąca. A kiedyś miałem 12 tysięcy, bazę itd. Jak do czegoś nie wracam, sprzedaję, daję prezent, oddaję do biblioteki. Mam stałych odbiorców.

5 

Data 27. festiwalu fantastyki

Autor: Wojtek Sedeńko. Kategorie: WIEŚCI.

Data 27. Sedeńkonu, jak festiwal fantastyki nazwał Jacek Inglot, to 18-21 czerwca 2020 roku. Noclegownia – Mierki, Kormoran, nad jeziorem Plusznem. Zakonotujcie, zaklepcie sobie urlop. Jesienią zacznę przygotowania.

ScenaSF_Banerowka

0 

Antologia marsjańska

Autor: Wojtek Sedeńko. Kategorie: WIEŚCI.

Z pomysłem noszę się od paru miesięcy. Po dobrym przyjęciu „Przedmurza” (minęło już trzy lata od jej wydania) czas było zastanowić się nad kolejną antologią. Wydanie w twardej oprawie Po katastrofie, Przedmurza i ostatnio krótkiej edycji Wizji alternatywnych, postanowiłem wydać kolejną antologię od razu (i jedynie) w twardej, szytej oprawie i formacie w/w pozycji.

Na temat wiodący wybrałem Marsa. Ten cudowny glob fascynował ludzkość od zarania dziejów, a fantaści uczynili go miejscem akcji tysięcy utworów.

Pomyślałem, że i polscy fantaści chętnie dodadzą swoje trzy grosze, niekoniecznie inspirując się Burroughsem, Wellsem czy Robinsonem.

Rozesłałem wici, co z tego wyniknie – czas pokaże.

Dodam tylko, że tematem zainteresował się Przemysław Rudź, muzyk, nagrywający płyty solowe i we współpracy z Józefem Skrzekiem czy Władysławem Komendarkiem. Postanowił każdy utwór literacki antologii zilustrować osobnym utworem muzycznym, a wszystkie kompozycje nagrać na płytę, którą wyda jeden z wydawców muzyki elektronicznej. Płyta z muzyką będzie też dostępna w zakupie razem z książką.

Kiedy? Nie wiem, wszystko zależy od zaproszonych autorów, choć nie wykluczam i udziału autorów, do których informacja dotrze bocznymi kanałami. Decyduje jakość. Festiwal roku 2020 to termin optymistyczny, bardziej realny jest czerwiec 2021 roku. Miesiąc moich urodzin, a jak wiedzą przyjaciele, obchodzę tylko okrągłe jubileusze, co dziesięć lat. Za to hucznie 🙂 Taka antologia byłaby pięknym prezentem.

MARS

 

 

0 

Konwenty w tym roku

Autor: Wojtek Sedeńko. Kategorie: WIEŚCI.

Mamy drugie półrocze, za mną Pyrkon i Sedeńkon, jak dowcipnie nazwał festiwal fantastyki Jacek Inglot. Przede mną w tym roku jeszcze 3-4 konwenty.

8-11 sierpnia zapraszam na moje stoisko na Polconie w Białymstoku. Mówią, że to będzie ostatni Polcon w dziejach, bo nie ma chętnych do robienia kolejnych. Byłoby szkoda, ale na pewno Polcon jest zbyt dobrą marką, by z niej rezygnować po 35 latach. Może trzeba by zmienić tylko formułę – nie ścigać się z wielkimi conami, nastawionymi na komercję, ale robić Polcon taki jak kiedyś – z literaturą, filmem, malarstwem, nastawiony na 500 uczestników. W każdym razie, gorąco zapraszam na Podlasie – ja przygotuję kilka gorących premier, będą prapremierowe książki Powergraphu (Rak, Kańtoch, Zbierzchowski).

6-8 września zapraszam na Kapitularz do Łodzi. Malutki konwent, raczej nie literacki, a sądząc z liczby gości – będę tam jedynym obrońcą literatury w potopie mangi, cospleya, gier, kostek itp. Będę miał małe stoisko ze Stalker Books, zapraszam wszystkich łodzian – będzie czas na pogaduchy, bo nie nastawiam się handlowo, ale żeby pouczestniczyć. Zaraz po Kapitularzu planuję wylot z Polski na urlop, a także 15-dniową przerwę w działaniu księgarni i wydawnictwa.

8-10 listopada – lubelski Falkon – jubileuszowa 20. edycja bardzo fajnego konwentu. A ja będę tam już po raz dwudziesty. Tradycyjnie dobre stoisko, nowości.

0 

Po festiwalu

Autor: Wojtek Sedeńko. Kategorie: WIEŚCI.

Festiwal fantastyki numer 26 za mną. Jak było? Nie mnie oceniać. Chyba dobrze – wszyscy wyjeżdżali uśmiechnięci. Program miał dobrą frekwencję, a poza tym uczestnicy też poleniuchowali na plaży, zrelaksowali na sprzęcie wodnym (za darmo dla festiwalowiczów). Zauważyłem parę niedociągnięć, ale w sumie to była moja sprawa, że nie dopatrzyłem – na usprawiedliwienie dodam, że przed samym festiwalem miałem ostrą wywrotkę na rowerze, zjechałem nogę i łokieć, byłem w bandażach i na prochach. Chodzenie sprawiało silny ból. Dlatego mniej uczestniczyłem, nie zdążyłem z każdym zamienić choć po kilka słów, za co przepraszam. Po festiwalu z marszu pojechałem na kilka dni urlopu, a po przyjeździe wreszcie zdecydowałem się na rtg i okazało się, że cały festiwal i urlop przekuśtykałem z pękniętą kością w nodze. Cóż… też można, jak ktoś lubi 🙂

Teraz wracam do pracy, przede mną wakacyjne premiery – Weinbaum, Złoty Wiek tom 5 i antologia Drugie lądowanie. To wszystko na koniec lipca i na Polcon. 60 zeszyt SFinksa już można zamawiać. Redaguję też tom opowiadań H.B. Fyfe’a – klasyka jaką lubię.

A poniżej parę fotek z festiwalu. Z racji obniżonej mobilności nie zrobiłem ich dużo. Piękna siatka z postaciami z filmów sf to dzieło Wojtka Bema. Szykujemy już następną, w klimatach fantasy – chcę mieć bowiem możliwość dzielenia i oddzielania dużej powierzchni biesiadnej nad jeziorem na klimatyczne kwartały spod znaku fantastyki.

IMG_4457-1000 IMG_4459-1000 IMG_4463-1000 IMG_4467-1000 IMG_4468-1000 IMG_4474-1000 IMG_4489-1000 IMG_4493-1000 IMG_4496-1000 IMG_4497-1000 IMG_4499-1000 IMG_4506-1000 IMG_4516-1000 IMG_4519-1000 IMG_4520-1000 IMG_4532-1000 IMG_4541-1000 IMG_4542-1000 IMG_4555-1000 IMG_4556-1000 IMG_4560-1000 IMG_4562-1000 IMG_4565-1000 IMG_4579-1000 IMG_4587-1000 IMG_4594-1000

4 

SFinks #60

Autor: Wojtek Sedeńko. Kategorie: WIEŚCI.

SFinks VOL 60 - okładka - v2Na festiwal będzie gotowy 60-ty numer SFinksa. Niewiele osób pamięta, ale właśnie mija 25 lat od wydania pierwszego numeru w 1994 roku. SFinks przechodził różne koleje. Od formatu A5 i 64/80 stron, przez format A4 i 48/64 stron, pełnokolorową wersję z grzbietem i 128 stronami, po obecne 24 strony A4.

Za czasów wydawania zeszytów przez Zyska i S-kę, nakłady sięgały 20 tysięcy. W Verbum 2 najwyższe nakłady liczyliśmy na 6 tysięcy. Ostatnie kilka lat, po reaktywacji pisma był to zeszyt darmowy, teraz jednak wrócimy do formy płatnej. Po prostu udźwignięcie finansowo pisma jest za dużym ciężarem, a jego rozdawnictwo (często do osób nie zainteresowanych) mija się z celem – a tym celem jest dotarcie głównie do zbieraczy, kolekcjonerów literatury fantastycznej.

Dlatego będę drukował SFinksa i sprzedawał go w cenie druku + podatek 8% VAT, bez zarobku. Chcę kolejne numery powiększyć do 32 stron, chcę dawać około 8 stron literatury, chcę rozszerzyć szanowne grono publicystów. 61 numer ukaże się po wakacjach.

A teraz jubileuszowa sześćdziesiątka. W niej wspomnienie Marka Huberatha o Maćku Parowskim, felietony Laudańskiego, Błaszkiewicza, Soboty, Zimniaka i Oramusa i opis 120 nowości książkowych. Numer pojawi się w sprzedaży 2 lipca.

7 

Pożegnaliśmy Maćka Parowskiego

Autor: Wojtek Sedeńko. Kategorie: DZIAŁALNOŚĆ.

Wczoraj pożegnaliśmy Maćka Parowskiego. Kościół cmentarza bródnowskiego był pełen ludzi, którzy Maćka cenili, lubili, kochali. Odczytano list Prezydenta RP, a potem list ministra kultury. Pośmiertnie przyznano Maćkowi Order Komandorski Odrodzenia Polski. Były mowy pożegnalne, a ksiądz czytał m.in. fragment „Diuny”.

To był taki mały konwent. Spotkaliśmy się na tej smutnej uroczystości w gronie, które razem nie widziało się od lat. Starałem się przywitać i zamienić przynajmniej parę słów z każdym znajomym. Cały zespół redakcyjny „Fantastyki” i Nowej Fantastyki”. Maciek Makowski z żoną, Kasią, Mieczysław Prószyński, Krzysztof Szolginia, Andrzej Brzezicki, Małgosia, Lech Jęczmyk, Dominika i Marek Oramusowie, Kamil Śmiałkowski, Paweł Matuszek, Jerzy Rzymowski, Michał Cetnarowski, Jacek Rodek, Rafał Ziemkiewicz, Tadeusz Markowski.

Byli wydawcy, Tadeusz Zysk, Kasia i Rafał Kosikowie, Mirosław Kowalski, redaktorzy. Było duże grono autorów, którzy z Maćkiem współpracowali lub po prostu się przyjaźnili: Wiktor Żwikiewicz, Marek Żelkowski, Jacek Dukaj, Łukasz Orbitowski, Bogusław Polch, Szczepan Twardoch, Tomasz Bagiński, Maja Kossakowska, Jarosław Grzędowicz, Krzysztof Sokołowski, Andrzej Pilipiuk, Marcin Podlewski, Tomasz Kołodziejczak, Tomasz Bochiński, Cezary Zbierzchowski, Konrad Lewandowski, Jaga Rydzewska, Piotr Gociek, Stanisław Remuszko.

Był wreszcie fandom. Z Gdańska, Białegostoku, Poznania, Zielonej Góry, Wrocławia, Katowic, Poznania, Lublina, Warszawy i Olsztyna. I była Mała Nidzica, liczna grupa fanów związanych z festiwalem.

Maćku, pozostaniesz w naszej pamięci!

pogrzeb

0 

Niszowe wydawnictwa

Autor: Wojtek Sedeńko. Kategorie: WIEŚCI.

Niszowe wydawnictwa są w ofensywie. Coraz więcej wydawców schodzi do Internetu, odpuszczając sobie dystrybucję przez empiki, hurtownie, księgarnie stacjonarne. A często oferują bardzo wartościowe książki. Z jednej strony dobrze, bo monopol wielkich graczy na rynku książki jest za dużym ciężarem i nie ma co z nimi wchodzić w konszachty, z drugiej – źle, bo książka i tak będąc produktem niszowym, schodzi jeszcze głębiej w podziemia. Ale wciąż potrafią te tytuły odnaleźć czytelnicy. Ja do takich łowców się zaliczam.

Wydawnictwo IX istnieje od jakiegoś czasu i w swojej, niewielkiej jeszcze ofercie, oferuje kilka książek, na które chciałbym zwrócić uwagę. Wydawcę interesuje wczesna fantastyka (pisałem już tu o Nadchodzącej rasie), groza i horror, literatura okultystyczna.

Spójrzmy na Mené-Mené-Thekel-Upharisim Tadeusza Micińskiego. Autor Młodej Polski, obdarzony niezwykłą wyobraźnią, sięgał po motywy diabelskie, okultystyczne. Za gnostykami twierdził, że świat jest szatańską parodystyczną kreacją Nieba. Był prekursorem surrealizmu w literaturze.

Wydawało się, że Lovecrafta wydano już w Polsce wszystko, często w parokrotnych przekładach. Tymczasem w tomie Wyzwanie z innego świata znajdziemy kilka utworów niepublikowanych dotąd w Polsce (Lovecraft jest tu głównie współautorem, choć lepiej byłoby powiedzieć – dawał wskazówki autorom, komentował, opiniował – taki był jego udział w tych nowelkach). Ale dla miłośników prozy samotnika z Providence – na pewno warta zakupu.

Wydawca wyszukuje też perełki literatury grozy – np. przedstawia polskiemu czytelnikowi wybór opowiadań Roberta Aickmana – Ukryty pokój. Nieznany w Polsce pisarz (zm. 1981) miał wpływ na takich pisarzy jak Clive Barker, Neil Gaiman.

I ja te książki polecam waszej uwadze. Są do nabycia wyłącznie na stronie wydawcy i na esefie. Przypominam o Nadchodzącej rasie, Edwarda Bulwera-Lyttona.

mene rasa ukryty wyzwanie

0 

Pamięci Maćka

Autor: Wojtek Sedeńko. Kategorie: WIEŚCI.

Śmierć Maćka Parowskiego (1946-2019) mną wstrząsnęła. Przyszła za szybko i nagle. W kwietniu trafił do szpitala, przysłał SMSa, że z nim źle. Korespondowaliśmy, dzwoniliśmy do siebie, SMS-owaliśmy. W maju odwiedziłem go w szpitalu bródnowskim. Nie rozmawialiśmy długo, bo był osłabiony. Przywiozłem mu egzemplarz „Historii fandomowych” Tomasza Pindela, prebook, plik wyciągnęła z wydawnictwa Czarne Kasia Kosik, okładkę zmajstrował na szybko Tadek Meszko, ja wydrukowałem. Ucieszył się. W tej książce jest dużo o nim. Prawdziwa laurka. Potem były żarty, uśmiechy (towarzyszył mi Marek Oramus i Lech Jęczmyk) i pożegnalny uścisk ręki. Czułem, że to ostatni uścisk dłoni z Maćkiem, ale i tak, gdy 3 czerwca zadzwonił ze smutną wieścią Raku, zaniemówiłem.

W kwietniu dużo korespondowaliśmy z Maćkiem, podrzucał mi liczne biogramy do swojej najnowszej książki – ma ją wydać SQN, a wiem, że pracował nad nią razem z redaktorką nawet na szpitalnym łóżku – redaktor do końca. Był bardzo ożywiony – uważał, że konfrontacja jego wspomnień z moimi, ulepszy tę opowieść o autorach i ludziach fantastyki. To był styl pracy Maćka, pytał ludzi, co sądzą, choć miał swój światopogląd, i wysnuwał wnioski. A tę książkę wymyśliliśmy w Stawigudzie dwa lata temu. Wojtas, skończyłem żółty tom Małp Pana Boga, co teraz, mam straszną ochotę pisać, ale kończą mi się tematy. A może napisz o autorach? Znałeś ich wszystkich, masz anegdoty, możesz spojrzeć na nich krytycznie, literacko. Ale wiesz, z niektórymi teraz różnie mi i nie po drodze. A po paru miesiącach dzwonił: Kurcze, Wojtas, jak mi się to lekko pisze, najłatwiejsza moja książka. Planowaliśmy to do mojej serii Krytycy o fantastyce, ale u mnie nakłady niewielkie, cyfrowe, powiedziałem mu: Maciek poszukaj wydawcy, który sprawi, że tę książkę przeczyta więcej ludzi, ja się nie pogniewam… Tak się stało, książka ma się ukazać jesienią.

Jak do mnie dzwonił, to zawsze ze spaceru, w zrozumieniu jego słów przeszkadzał często gwar uliczny. A przecież mówił też jakimś takim modulowanym głosem, trzeba się było dobrze wsłuchiwać w jego słowa.

Poznaliśmy się w pierwszej siedzibie „Fantastyki”, na Służby Polsce na Ursynowie, redakcja mieściła się w piwnicy po pralni. Miałem wtedy takiego świra, że wszystko, co związane z fantastyką mnie interesowało. Chciałem bywać na konwentach – wtedy ich jeszcze tak dużo nie było, boom miał nastąpić za dwa lata, chciałem poznawać ludzi, kluby, czytać i czytać więcej.

Maćka od razu polubiłem. Był otwarty, słuchał i lubił być słuchany. A ja go słuchałem. Ściągałem go do Olsztyna wielokrotnie, chyba nie było roku bez spotkań z Parowskim. Pisaliśmy listy, kiedy zająłem się redagowaniem antologii, a byłem przecież dla niego konkurencją, dzielił się ze mną adresami autorów. Wymienialiśmy się informacjami, adresami, telefonami, zdjęciami. Mam w domu fotograficzne archiwum Maćka, bezcenny zbiór fotek z fandomu, setek spotkań. Miał w Olsztynie liczne grono fanów i słuchaczy, Mirka Obarskiego, Jacka Sobotę. Był szef DKFu Konrad Lenkiewicz, spotykaliśmy się też z Andrzejem Śleszyńskim, autorem słuchowisk radiowych. Po spotkaniach były spacery nad jeziorami, pobyty we „Władziówce” nad Serwentem, na ranczo Wojtulewicza.

Maciek był traktowany jako redaktor fantastów. On, wchodząc do redakcji „Fantastyki” nie przeczuwał, że taki czeka go los. Ale to polubił. I stał się nauczycielem dziesiątków autorów. Adwersarzem, kochanym i nienawidzonym. Ale potrafił słuchać, kłótnie i dyskursy bardzo przeżywał. A fandom nie szczędził mu czasem bolesnych razów – jak antynagroda ŚKFu. A przecież, jak go na ostatniej Nidzicy  jedna z prelegentek zaatakowała, z tą feministyczną bezwzględnością, że nie wpuszczał na łamy „Fantastyki” kobiet i promował wyłącznie męski punkt widzenia, ze skupieniem słuchał, spokojnie odpowiadał, nie wyszedł obrażony. On wiedział, że przekonanych się nie przekona. Był mądry. Z jego pracy nad polską fantastyką powstało 6 antologii. I książek o fantastyce.

Był krytykiem wytrawnym. Uważnym, wnikliwym i celnym w osądach. Ludzie zapisywali sobie jego powiedzonka i bon moty. Kilka tysięcy stron: Bez dubbingu, Czas fantastyki, Z bandytą w windzie, Małpy Pana Boga, Kukułka na koniu trojańskim. Wciągnęła go nie tylko literatura fantastyczna, kochał film, a recenzji filmowych jego autorstwa jest bez liku, rozsianych po czasopismach, magazynach, książkach.

Czytaj dalej »

6 

Nie żyje Maciej Parowski

Autor: Wojtek Sedeńko. Kategorie: WIEŚCI.

MPDzisiaj w nocy zmarł Maciek Parowski (1946-2019). W kwietniu ciężko zachorował, odwiedziłem go w szpitalu w Warszawie dwa tygodnie temu, wydawał się jeszcze silny, uśmiechał się. Nie mogę uwierzyć, nie będę dziś więcej pisał…

3