Premiera na festiwal

Autor: Wojtek Sedeńko. Kategorie: WIEŚCI.

Chodziło mi ta książka po głowie od dawna, ale potrzebowałem kopa. Niespodziewanie popchnął mnie w odpowiednim kierunku Marek Oramus – spotkaliśmy się w Stawigudzie z powodu kolejnych dwóch tomów jego Dzieł, zaplanowanych na 2018, a także całkiem nowej książki w Krytykach o fantastyce. No i padło pytanie, czemu nie zbiorę swojej publicystyki.

Myślałem o tym, ale przyznam, że dopiero jak pozbierałem teksty porozrzucane w folderach na kilku komputerach, wyszło, iż mam ich na tysiącstronicową książkę. Po selekcji uzbiera się materiału na porządny, 400-stronicowy tom.

Układam go w tej chwili, segreguję, skracam, coś dodaję, opatruję opisami. Będzie dużo wywiadów z tuzami fantastyki, stąd tytuł Pejzaż z gwiazdami; do tego kilka esejów, artykułów. Materiały publikowane w Internecie, „Nowej Fantastyce”, starych „SFinksach”, „Tygodniku Powszechnym”, wydłubane z paru książek. Potem daję do przeczytania Markowi Oramusowi, który – nieopatrznie – zarezerwował sobie prawo napisania wstępu.

Dokładniej o zawartości już wkrótce. Na okładce fragment obrazu Mai Borowicz, której niniejszym gorąco dziękuję. Premiera przed festiwalem w NieNidzicy.

PEJZAZCOVER

6 

Wesołych Świąt

Autor: Wojtek Sedeńko. Kategorie: WIEŚCI.

Siedząc nad ekranem z powieścią Strugackich, jedną ręką mieszając grzybową, a drugą barszcz, chciałbym złożyć wszystkim Przyjaciołom życzenia

Zdrowych, Radosnych i Rodzinnych

Świąt Bożego Narodzenia.

I życzyć w Nowym Roku samych sukcesów, spełnienia marzeń i obyśmy się jak najczęściej spotykali w fantastycznym gronie.

krowka

 

1 

Dalej Strugaccy

Autor: Wojtek Sedeńko. Kategorie: WIEŚCI.

Moja przygoda trwa dalej. Podobnie jak Paweł, odświeżam sobie całych Strugackich. I mam wielką, wielką frajdę.

Teraz padło na trzy krótsze powieści z Południa XXII wiek. Trudno być bogiem to powieść, którą w Polsce stawia się na podium, obok Pikniku i Przenicowanego. Czy słusznie, nie wiem, ale niewątpliwie blisko jej do Przenicowanego – poznajemy typową progresorską robotę od podszewki. Agenci Ziemi obserwują planetę Arkanar tkwiącą cywilizacyjnie w mrokach średniowiecza. Społeczeństwo jest kastowe, szlachta zabawia się pojedynkami, zdobywaniem kobiet i ucztami. Motłoch pracuje na ich bogactwo. Państwa toczą krwawe wojny, życie ludzkie jest nic nie warte. Jednocześnia świat ten ma swoich wielkich humanistów, poetów, wynalazców. Progresorzy próbują ich chronić.

Koniec projektu Arka (w oryginale Małysz, co najłatwiej byłoby przełożyć malec, mały) to opowieść o misji, która ma przystosować obcą i niegościnną planetę na przyjęcie mieszkańców innego obserwowanego przez ludzi świata – Pandę, której grozi kosmiczna zagłada. Planeta wydaje się idealna – a przede wszystkim nie zamieszkana. Ale naukowcy odkrywają na powierzchni rozbity zaginiony ziemski statek, a wkrótce chłopca, który nie miał prawa przeżyć  na tym niegościnnym świecie, bo w momencie rozbicia statku miał ledwie roczek. Ale przeżył. Jego zachowania i umiejętności są niespotykane. Kto uratował i wychował tego Mowgliego? Tu pojawia się znowu motyw Wędrowców, spotykamy znane z innych książek postaci Gorbowskiego, Komowa, Głumowej, M’Bogi.

Przyjaciel z piekła to krótka powieść, jeden z epizodów progresorskiej sagi. Progresor Korniej ratuje od pewnej śmierci tubylczego żołnierza z planety ogarniętej wieczną wojną. Odratowują go na Ziemi. Żołdak wg Kornieja może się przydać, kiedy już na jego świecie zapanuje pokój. Ciekawe są sceny, kiedy bohater próbuje zrozumieć otaczający go świat dobrobytu, magicznej technologii, spokoju, wzajemnego szacunku. Nie potrafi się w nim odnaleźć. Wpływ szkolenia i prania mózgu, wychowania w ogniu wojny ma na niego wpływ nie dający się przekreślić. Gardzi Ziemianami i w tajemnicy przed Korniejem kopie transzeje, schrony, a podarowanego mu robota szkoli na żołnierza. Powieść słabiej oceniana, niżej stawiana w dorobku Braci, ale socjologiczne pytania, jakie zadają Strugaccy są bardzo ważne. Mam wrażenie, że pobrzmiewają tu echa i krytyka ruskiej duszy – nieważne jak hańbią nas we własnej Ojczyźnie, jak nami gardzą i pomiatają, ale to nasza Ojczyzna i będziemy jej bronić choćby za cenę wyrzeczenia się wszystkiego, nawet życia. To jest nasze miejsce na Ziemi, żadne utopijne Raje nas nie skuszą.

Zabieram się za kolejne odcinki Południa.

STR6 STR5 STR4

3 

Po konwentach 2017 roku

Autor: Wojtek Sedeńko. Kategorie: WIEŚCI.

Mam za sobą wyjątkowo intensywny rok jeśli idzie o działalność wydawniczą, edytorską czy konwentową. Na podsumowanie roku jeszcze przyjdzie czas, ale zakończeniem sezonu konwentowego niezmiernie się cieszę. Teraz przerwa aż do marca, Chyba tylko w 1985 uczestniczyłem w większej liczbie fanowskich zlotów. Nie były jednak tak męczące.

Mam wrażenie, że w mijającym roku nastąpiła kulminacja i przesilenie konwentowe. Pomimo propagandy sukcesu dostrzegam oznaki, że liczba konwentów, festiwali i imprez fantastycznych osiągnęła masę krytyczną. Liczba osób zainteresowanych jeżdżeniem na konwenty jest zamknięta – wysokie koszty, czas, kumulacja imprez w jednym miesiącu – powodują, że konwentowicze zaczynają przebierać w ofertach. Bo na ile można w sumie pojechać konwentów w roku? Trzy, cztery? Imprezy są podobne, oferują zbliżony program, prelekcje i panele są te same w tym, a czasem i w następnym roku. Miałem tak na Polconach – zostałem poproszony o poprowadzenie panelu dokładnie takiego samego jak rok wcześniej i po moim pytaniu do sali, okazało się, że kilkanaście osób zna już temat (nie zapytałem czemu przyszli – wszak można się domyślać, że powiemy coś nowego). Czyli dopływ konwentowiczów się zmniejszy, pozostanie liczyć na miejscowych. Co promuje imprezy w dużych ośrodkach i imprezy targowe. Lokalsi traktują konwent jak jarmark – musi być zestaw fastfoodów, przebierańcy, atrakcje dla dzieci. Czy to jeszcze jest impreza fantastyczna czy już wesołe miasteczko? Takie odniosłem wrażenie na ostatniej edycji ComicConu w Nadarzynie. Ludzi pełno, ale na spotkaniu z okazji 35 lecia „Fantastyki” jedna osoba na sali (ochroniarz), pisarze mieli frekwencję kilkuosobową. Wniosek – nie ten target. Wejściówki były przeszacowane – 6 dych za dzień to nawet dla rodziny warszawskiej za dużo, do tego 2 dychy za parking, stówa na jedzenie, bo dzieci chcą jeść, a tanio nie było – więc wyszedł jarmark i wiejski odpust. To już nie jest promocja fantastyki. Myślę, że nawet nie jest promocja popkultury. Rodzi się osobne zjawisko – jeszcze się na tym dogłębnie nie zastanowiłem i nie nazwałem. Ale nie wiem czy chcę nazywać.

Na pewno ograniczę swoją obecność konwentową w przyszłym roku. Solaris i stowarzyszenia Stalker możecie oczekiwać, kolejno: marzec – Targi w Warszawie (2 dni), maj – Pyrkon w Poznaniu (3 dni),  czerwiec – jubileuszowy Festiwal w NieNidzicy (pięć dni), lipiec – Polcon w Toruniu, wrzesień – prawdopodobnie Festiwal Komiksu w Łodzi, listopad – Falkon w Lublinie (nie wiem, czy Falkon nie powinien wrócić do mniejszej imprezy w szkole, targi chyba mu już nie służą). W sumie 5-6 imprez, o ile Targi Warszawskie nie zostaną powtórzone w październiku. W sumie – słabe ograniczenie mi wyszło 😀 Ale na pewno będą to stoiska mniejsze niż dotąd. Poza NieNidzicą – tam zawsze z całym dobytkiem się pojawiamy.

2 

O Strugackich

Autor: Wojtek Sedeńko. Kategorie: WIEŚCI.

Czytam teraz dużo klasyki. Pewnie więcej nawet niż kiedyś, dzisiaj wszystko jest dostępne, wydane, opracowane – z ćwierć wieku temu i jeszcze dalej, trzeba było na nową książkę ulubionego autora sporo czekać. Czytam codziennie, dużą partię tekstu, a czynię to z kilku powodów. Mam w głowie dwa projekty, które ode mnie tego wymagają – łączę więc przyjemne z pożytecznym. Jednym z projektów jest pomysł na książkę o science fiction i muszę mieć najważniejsze pozycje SF wszech czasów przeczytane na nowo, świeżo odbite w mózgownicy.

Ostatnio wróciłem do Strugackich i jestem pełen ochów i achów. Czytani chronologicznie, en masse, wbijają w fotel. (Dygresja – wracajcie do swoich ulubionych lektur po latach, kiedy wasz osąd na różne sprawy się zmienił – odczytacie te lektury na nowo.) Dzisiaj, dzięki pracy Wojtka Kajtocha i innych filologów, znacznie lepiej znamy kontekst i tło, czyli warunki, w jakich przyszło tworzyć Braciom.

To jest twórczość, którą szanujący się fantasta czy po prostu człowiek inteligentny, powinien znać. Choć nachodzi mnie taka smutna konstatacja, że długo możemy wznowień ich książek w Polsce nie doczekać. Piętnaście lat temu spotkałem się z Borysem Strugackim pod St.Petersburgiem. Mówił o tym, że życzy sobie wyłącznie przekładów pani Lewandowskiej. Tymczasem tłumaczka już raczej nie dopracuje przełożonych raz książek, aby ukazały się w Polsce wersje pełne, bez cięć cenzury. A wydawca wolałby pełne wydania.

Edycja dzieł Strugackich w Rosji funkcjonuje i różni się od tego, co znamy po polsku. Czasem są to niuanse, czasem zmiany ważne. Wynikały nie tylko z powodu kłopotów Braci z wydawaniem swoich książek w ZSRR – radzili sobie z tym jak mogli, publikowali w różnych republikach, pod pseudonimami, czytani byli w samizdatach. Dla Polaka, który poznał komunizm była to typowa droga artysty przez mękę nakazów, obostrzeń, droga uników, kamuflowania prawdziwych intencji. Co ciekawe – sami badacze twórczości Braci w Rosji – nazywają siebie ludenami – nie zgadzają się z opinią polskich badaczy, że Strugaccy walczyli z systemem totalitarnym. W Rosji przeciwko władzy podobno się nie występuje (ciekawe, jak wytłumaczą dwie krwawe rewolucje), dla nich Arkadij i Borys to typowi przedstawiciele sfer artystycznych, nękani i nie kochani przez władzę.

STR3STR2STR1

 

 

 

 

 

 

Czytaj dalej »

8 

Anatomia Fantastyki powraca

Autor: Wojtek Sedeńko. Kategorie: WIEŚCI.

Po śmierci Krzyśka Papierkowskiego zamarło kilka inicjatyw gdańskiego środowiska fanów. Między innymi wydawanie Anatomii Fantastyki. Ale seria powraca, za sprawą działań m.in. Grześka Szczepaniaka. I chwała im za to. Najnowszy, 21 numer, będzie miał premierę za tydzień na Nordconie. Ponieważ u nas jest drukowany, więc mogłem się już zapoznać z zawartością.

Tytuł Strefy mroku. Groza w kulturze audiowizualnej, redaktor tomu Sebastian Jakub Konefał. Wewnątrz teksty i eseje Jerzego Szyłaka, Piotra Kletowskiego, Piotra Wajdy i innych. Jest artykuł o fińskim horrorze, japonskim splatterze erotycznym, filmach Cravena, a także o komiksie. Na zakończenie artykuł Szczepaniaka podsumowujący działalność wydawniczą Gdańskiego Klubu Fantastyki, a przez 30 lat działalności mają się czym pochwalić.

Bez nazwy-1

 

4 

Pakiet nowych ebooków

Autor: Wojtek Sedeńko. Kategorie: WIEŚCI.

Dzisiaj trafił na stronę http://solarisnet.pl duży pakiet nowych ebooków. Wśród nich pozycje Burroughsa, Bułyczowa, antologie rosyjskiej SF, Petecki i Żwikiewicz.

Zapraszam!

3 

Zestawy Świąteczne od Solaris

Autor: Wojtek Sedeńko. Kategorie: WIEŚCI.

Dzisiaj ruszyła promocja w Solarisnet.pl, zakładka: http://solarisnet.pl/pl/c/Zestawy-swiateczne/105

Znajdziecie tam, po niższych, atrakcyjnych cenach książki starsze z serii Archiwum polskiej fantastyki i Galaktyka Gutenberga. Oferta jest ważna przez grudzień. Na wysyłkę czasem trzeba poczekać 2-3 dni, co uwzględnić należy w planach Mikołajkowych i choinkowych – czasem trzeba będzie tytuł dodrukować.

zestaw1

6 

Nasze książki na ComicConie

Autor: Wojtek Sedeńko. Kategorie: WIEŚCI.

W dniach 24-26 listopada odbędzie się druga edycja Warsaw ComicCon w Nadarzynie. Będziemy tam mieli małe stoisko, na które serdecznie zapraszam naszych klientów z Warszawy i okolic, uczestników festiwali i członków grupa Mała Nidzica.

Impreza odbędzie się w Ptak Expo w Nadarzynie, dojazdy z miasta bezpłatnymi autobusami. Szczegóły imprezy na stronie: http://warsawcomiccon.pl/pl/

To ostatni konwent mój w tym roku, następne będą Targi w Warszawie w marcu – czas odpocząć, pomyśleć o Świętach. I o swoich projektach, o których w następnych newsach. W grudniu obiecuję większą aktywność na blogu.

comicon

0 

Słowo o przyszłości, Olsztyn 23-25 listopada

Autor: Wojtek Sedeńko. Kategorie: WIEŚCI.

plakat_slowoW Bibliotece Planeta 11 w najbliższy czwartek rozpocznie się debata o fantastyce. śród mówców i gości Maciej Parowski,. Wojciech Orliński, Jacek Sobota, Leszek Błaszkiewicz i niżej podpisany. Serdecznie zapraszam, w czwartek o 11 i o 17. Niestety, weekendowy program beze mnie – udaję się bowiem na ComicCon do Warszawy.

0