Jutro jubileuszowy festiwal fantastyki

Autor: Wojtek Sedeńko. Kategorie: WIEŚCI.

Jutro zaczyna się 25. festiwal fantastyki. Zwany popularnie Nidzicą, choć w tym roku poza nią się rozegra (stąd NieNidzica). Wiele lat temu nazwałem naszą imprezę festiwalem, dla odróżnienia od licznych -conów. Dzisiaj cony wychodzą z mody, większość konwentów ma w nazwie festiwal, ale śmiem twierdzić, że festiwal fantastyki jest jeden – nasz 🙂

Będzie w tym roku inaczej. Więcej luzu, wypoczynku, wspomnień, konkursów i zabaw. Wszak to jubileusz. A i miejsce, w środku lasu, nad pięknym jeziorem warmińskim, da nam oddech.

Dużo miałem pracy, nie ukrywam, że działam organizacyjnie solo, stąd i mniejsza moja aktywność na blogu. Po festiwalu, jego rozliczeniu, zamknięciu, remanencie – impreza nie kończy się dla organizatora z dniem wyjazdu gości – będzie mnie tu więcej.

2 

Żartobliwa antologia

Autor: Wojtek Sedeńko. Kategorie: WIEŚCI.

Wielkimi, naprawdę wielkimi krokami zbliża się jubileuszowy, 25 festiwal fantastyki. Na ćwierćwiecze namówiłem zawodowców i amatorów do napisania opowiadań. Wyszło dowcipnie, żartobliwie. Pojawia się w tych opowiadaniach zamek nidzicki, festiwal, jego uczestnicy i goście, symbole, pojawiają się dyskusje toczone w trakcie spotkań. Są bohaterowie literaccy, którzy niespodziewanie pojawiają się na festiwalu.

W sumie unikatowa antologia wyszła. Wśród autorów:
Andrzej Zimniak (nowe opowiadanie o Enkelu)
Paweł Majka
Mirosław Piotr Jabłoński
Andrzej Pilipiuk (krótki tekst z Wędrowyczem)
Bartłomiej Dzik
Marcin Podlewski
Istvan Vizvary
Dagmara Adwentowska
Jacek Inglot (tekst fandomowy)
Ilja Warszawski (opowiadanie o fantastach)
Marek Żelkowski)

Do tego opowiadania Ewy Joss-Wichman, Jacka Baneckiego, Jarosława Borysia, Leszka Błaszkiewicza i… Wojtka Sedeńki (sic).

dav

0 

Solaris na Pyrkonie

Autor: Wojtek Sedeńko. Kategorie: WIEŚCI.

W najbliższy weekend, 18-20 maja, będę obecny na stoisku numer 121 w hali 5w trakcie trwania konwentu Pyrkon 2018 (Międzynarodowe Targi w Poznaniu). Stoję tam od rana do wieczora.

Dlatego też wieczorami nie będę przebywał w bierhalle i uczestniczył w zajęciach przy tzw. najlepszych stolikach 🙂 Kto ma interes, chce pogadać o książkach – zapraszam na stoisko. Niecały miesiąc potem festiwal, i Polcon w lipcu. Mocny sezon. A później wymarzone, wyśnione rodzinne wakacje (ale nie na leżakach – akumulatory ładuję przez ruch, działam jak dobre dynamo :D)

Jeśli chodzi o Pyrkon, to będzie można nabyć trochę gorących nowości, serie GG, APF, KoF z naszego wydawnictwa, nowości SQN, Maga, Prószyńskiego i wielu innych wydawców.

Z tego, co polecam: Sotnie Łysego Iwanki (JUŻ!!!), Inne światy, antologię z nowymi tekstami Dukaja czy Orbitowskiego, Przygotowania Carda (gość Pyrkonu), Huśtawka Pustelnika, Kołupajewa, Trzeci najazd Marsjan, Oramusa, Schron Mirosława Jabłońskiego.

Do zobaczenia!

inneswiaty2 ligasmokowSotnieLysegoIwanki_cover przygotowania planeta smierci cover wojnawprzestworzach2018pejzazCOVER znakiniesamowite

 

 

4 

Ciekawy gadżet na festiwal

Autor: Wojtek Sedeńko. Kategorie: WIEŚCI.

Rok temu wymyśliłem sobie talię kart fandomowych – jak mam czas, lubię zagrać w bridża, kierki, canastę. I na ten jubileuszowy festiwal przygotowujemy specjalną talię kart do gry. 52 + 4 jokery + 4 retro jokery. Dwa rewersy – fantasy i SF, na awersach, na wszystkich kartach – znane postaci z fandomu – pisarze, czytelnicy, weterani festiwalowi.

W zeszłym roku chcieliśmy zrobić odręczne rysunki, pod kątem kart właśnie. Ale rysowanie trwało bardzo długo, czterech plastyków grafików zaproszonych przez firmę Wacom wręcz mdlało nad tabletami. Nie udało się „zdjąć wszystkich”, sami graficy nie byli zadowoleni z niektórych odwzorowań. Dlatego, aby ujednolicić projekt, postanowiliśmy skorzystać ze zdjęć, m.in. Sławka Okrzesika, Michała Dagajewa, wydawców, agencji i samych zainteresowanych.

Projektem zajął się Piotr Sokołowski, utalentowany artysta, którego prace SF będzie można podziwiać na jednym z najbliższych festiwali.

Taka nowinka, z okazji jubileuszu. Nie pierwsza i nie ostatnia 🙂

Talia (podwójna, brydżowa) będzie dostępna na festiwalu, sądzę, że nakład wystarczy i na Polcon i jakąś niewielką wysyłkę jeszcze. A oto próbka:

awersprzyklad1a awersprzyklad2a karta1 karta2 rewersfantasy rewersscifi

0 

Zapowiedzi do końca półrocza

Autor: Wojtek Sedeńko. Kategorie: DZIAŁALNOŚĆ.

Zbliża się jubileuszowy, 25. festiwal fantastyki, oraz Pyrkon i Polcon, więc bardzo intensywnie pracuję nad nowościami. W najbliższe 45 dni ukaże się aż 8 nowości w Solaris:

Kir Bułyczow Powrót z Trapezuntu
Wiktor Kołupajew Huśtawka Pustelnika
Władimir Michajłow Źródło
Marek Oramus Trzeci najazd Marsjan (tom 5)
Marek Oramus Święto śmiechu (tom 6)
Mirosław Piotr Jabłoński Schron
Roman Danak Sotnie Łysego Iwanki
antologia festiwalowa Kroki w nieznane Rakietowej krowy

Książka Bułyczowa kończy trylogię Rzeka Chronos, romantyczną historię miłości rozpisaną na czasy drugiej i trzeciej dekady XX wieku w Związku Sowieckim, z alternatywną historią w tle. Zbiory Kołupajewa i Michajłowa to premierowe, klasyczne nowele SF, fantastyka eksploracyjna.

Dwa tomy dzieł Marka Oramusa, to dwie arcyciekawe, refleksyjne powieści. Powieść Jabłońskiego idealnie trafia w lubiane ostatnio klimaty postapo, przypominając, że taką tematyką zajmowali się polscy fantaści już dawno temu.

Powieść Danaka to niezwykła, fabularnie i językowo powieść, już na tym blogu o niej było, poświęcę jej z pewnością więcej miejsca.

I na koniec, jubileuszowa antologia festiwalowa, unikatowa, żartobliwa, takiej fandomowej antologii jeszcze nie było. Nie tylko w Polsce.

14 

Publicystyka, eseje, wywiady – już są…

Autor: Wojtek Sedeńko. Kategorie: WIEŚCI.

dav

Oto czternasta książka serii Krytycy o fantastyce. Trudno mi samemu o niej pisać, nabrałem do tych materiałów dystansu, bo powstawały w latach 1994-2012. Ale włożyłem w nie kiedyś naprawdę dużo pracy. Po latach nadal uważam, że są wartościowe. Zachęcam do lektury.

Oddaję więc głos przyjaciołom:

(…) Spośród pisarzy udało mu się nakłonić do zwierzeń gwiazdy fantastyki z tej i tamtej strony świata: Kira Bułyczowa i Borysa Strugackiego oraz Terry’ego Pratchetta i George’a R. R. Martina, by pozostać tylko przy tych nazwiskach. Lepszych wywiadów z nimi nie przeczytałbym w całej polskiej prasie, gdzie dominuje ogólnikowość i lekceważenie naczelnej powinności dziennikarza, że coś trzeba wiedzieć o osobie zaproszonej do wywiadu i o tym, czym ona się zajmuje. W rozpędzonej za groszem hałastrze nie ma na takie luksusy miejsca, dlatego w porządnym wykonywaniu obowiązków krytyka czy dziennikarza muszą ją zastępować outsajderzy pokroju Wojtka Sedeńki.

Drugi rodzaj wywiadów obejmuje wydawców i redaktorów: Lecha Jęczmyka, Jacka Rodka, Macieja Parowskiego, Tadeusza Zyska i innych. Wszyscy opowiadają o pionierskich czasach, kiedy z małymi wyjątkami była tu fantastyczna pustynia, na której dopiero należało budować. Czytałem je ze szczególnym zaciekawieniem, dowiadując się nieraz szczegółów, o których nie miałem pojęcia. Nawiedzało mnie przy tym raz po raz przyjemne przeświadczenie, że w działaniach na rzecz fantastyki, w których sam przecież brałem udział, dokazywało nie jakieś combo idiotów, ale grupa ludzi rozumnych, gotowych do poświęceń i nie zrażających się byle przeciwnościami. Wojtek namówił ich na wyznania, zadał im dobre pytania i pozwolił gadać. Walor tej książki i w ogóle dobrego „wywiadowcy” polega na tym, że nie stara się zdominować rozmowy, nie wychodzi przed przepytywanego, nawet jeśli wie o sprawie co najmniej tyle samo. Tym samym dochodzimy do drugiej cechy tych wywiadów: kompetencji. Z racji dobrej pamięci i uczestniczenia od początku we wszystkim, Wojtek wie o co pytać i zna szczegóły. W sumie powstał rozłożony na głosy zapis historyczny, kronikarski bez mała, z którego czerpać będą „przyszłe pokolenia”. Książka Wojtka ma szansę stać się jednym z podstawowych źródeł, do których sięgną przyszli badacze nie tylko subkultury fantastów, ale w ogóle przemian kulturowych w Polsce przełomu wieków. 

Z Przedmowy Marka Oramusa

Wyszukuję w archiwach foty bohaterów do „Alfabetu Moich Autorów”. Większość udało się sfotografować na Sedeńkowych festiwalach w Olsztynie, Nidzicy, Kalborni. W doskonałej krytycznej panoramie Kasi Kaczor Z getta do mainstreamu, najwięcej cytowanych omówień naszej fantasy miał Sedeńko. Wojtek wkroczył w życie fantastów jako siła integrująca fandom polski i światowy, człowiek orkiestra edytorstwa, organizacji, krytyki. Pejzaż z gwiazdami to fascynująca lektura i świadectwo jego kreatywności w ciągu ostatnich trzech dekad.

Maciej Parowski

0 

Wznowienie „Sotni Łysego Iwanki”

Autor: Wojtek Sedeńko. Kategorie: WIEŚCI.

sotniePowieść Romana Danaka Sotnie Łysego Iwanki, która ukazała się w roku śmierci autora, w 1994, przeszła prawie bez echa. Wydana w niskim nakładzie przez WSP Rzeszów, nie trafiła do szerszej dystrybucji – pamiętam panią z dystrybucji, gdy po raz kolejny zamawiałem książkę do księgarni, jak mi dziękowała, bo cały prawie nakład rozprowadziliśmy. Pożyczali ją sobie czytelnicy, chwalili, tak powieść doczekała się nominacji zajdlowskiej.

A jest to jedna z najciekawszych książek w polskiej fantastyce XX wieku. Wizja pogranicza polsko ukraińskiego w jakiś czas po totalnej katastrofie, która zmiotła z powierzchni ziemi cywilizację technologiczną. Jakakolwiek próba odbudowy miast, jest likwidowana przez działającą automatycznie broń orbitalną.

Bardzo chciałem mieć tę powieść w Archiwum polskiej fantastyki. Kilka lat trwało dogadywanie się, wreszcie dopiąłem swego, jest umowa z córką autora. Premiera pewnie jesienią.

 

2 

Ekskluzywne wydania Atlantisu

Autor: Wojtek Sedeńko. Kategorie: WIEŚCI.

Jak obiecałem, można już zamawiać na allegro. Tutaj: https://allegro.pl/uzytkownik/Stow_Stalker?order=m

IMG_0806-1000

2 

Jak to jest z tym van Vogtem?

Autor: Wojtek Sedeńko. Kategorie: DZIAŁALNOŚĆ; WIEŚCI.

Robiąc notatki do książki, przypominam sobie rozmaite kawałki z sf. Czyta się to po latach różnie, najczęściej lekko i z uśmiechem pewnego pobłażania dla własnych młodzieńczych uniesień. I szybko się to czyta, bo powieści pisano kiedyś cieniutkie…

Padło właśnie na Alfreda Eltona van Vogta. Klasyk ery dinozaurów fantastyki. Zbieżny z E.E. Smithem, choć AEVV jest od „Doca” o niebo lepszy w warstwie fabularnej i w pomysłach. Pisarz wychwalany pod niebiosa (Dick) i wyzywany przez krytykę (Knight). Wychowany przez mennonitów, jakiś czas wyznawca Hubbarda i scjentologów, w utworach zajmował się totalitaryzmem i mechanizmami władzy. Już w latach 50. twierdził, że największym mocarstwem przyszłości będą Chiny, które bardzo szybko prześcigną Amerykę i Zachód – a wystarczyło mu pobieżne przekartkowanie chińskiej filozofii.

W poniższych powieściach, pisanych w latach 1946-1952, dał pokaz pomysłowości. Mamy w Misji i Wyprawie  tak odległą ludzką przyszłość, że wszystkie gadżety dotyczące lotów z wielkimi prędkościami, teleportacją (wewnątrz statków, co później oglądaliśmy w Star Trek), telepatią, hipnozą, że do dzisiaj można to czytać z wypiekami na twarzy. Jednocześnie ramotne, i to bardzo, jest życie na pokładach tych statków. Naukowcy i wojskowi, koterie, każdy zna tylko swój, wąski wycinek wiedzy, biurokaracja na statku jak z koszmaru.  Neksjalista (czyli przedstawiciel nowej dziedziny paranaukowej, łączącej wiedzę wielu dziedzin, wykorzystujący najnowsze techniki uczenia) musi pisać notatki, następnie przekazywać je specjalnej komórce do przepisania, potem przez sekretarzy do odpowiedników władzy, itd. Śmieszne, ale i straszne.

Mają komputery, ale raczej jako maszyny liczące, kalkulatory. Do pisania meldunków i notatek potrzebne są sterty papieru i archaiczne maszyny do pisania. Slan z tych trzech powieści jest najbardziej naiwny, choć w warstwie panicznego strachu przed nieznanym i obcym wciąż aktualny. Zawsze będziemy się bali inności. Van Vogt wiedział, że droga do akceptacji prowadzi przez zrozumienie innegonie miał jednak wątpliwości co do natury ludzkiej, która będzie do końca broniła się przed zrozumieniem, wybierając drogę na skróty. Najpierw zniszczenie, potem próba zrozumienia. Jak w Enderze – najpierw ksenocyd, potem lament i anatema na wybawcę-ksenobójcę.

Zmienia się w fantastyce technologia, człowiek i jego problemy – nie. Van Vogt nie zramociał do końca dlatego, że w jego prozie stosunki pomiędzy władzą a społeczeństwem są piekielnie aktualne. Wyautowane z science fiction zostają powieści, z których po usunięciu gadżetowni sf – nie pozostaje nic.

vogt1 vogt2 vogt3

 

 

0 

SFinks #58

Autor: Wojtek Sedeńko. Kategorie: DZIAŁALNOŚĆ.

sfinks58Już od najbliższego piątku z zamówieniami w Solarisnet.pl będzie rozsyłany nowy numer SFinksa. Dużo w nim, jak zwykle, informacji o nowościach, felietony Jacka Soboty, Marka Oramusa, Leszka Błaszkiewicza, Pawła Laudańskiego i Artura Nowakowskiego. Do tego absolutne dwa hity: nieznane opowiadanie Kuttnera z cyklu o Hogbenach oraz premierowe w Polsce opowiadanie Sheckleya.

Przypominam, pismo jest darmowe, wysyłany do tych, co zamawiają w Solarisnet.pl fantastykę.

Co do serii GG. W najnowszy zestaw wchodzą: Bilenkin i antologia W kosmosie. Informacja do subskrybentów nie była jeszcze wysyłana – pójdzie po świętach. Dlaczego, skoro dwie powyższe książki już są dostępne? Ponieważ planowany jest bonus, ale data jego wydania będzie znana w tygodniu poświątecznym.

2