Wydajemy samą klasykę science fiction. I wciąż – jak kilka lat temu – poszukuję osób uważających, że znają angielski czy rosyjski (oraz przede wszystkim polski), którzy chcieliby spróbować sił w trudnej sztuce przekładu literackiego.
Współpracuje z nami kilku doświadczonych i uznanych tłumaczy, a kilku zdobywa właśnie ostrogi translatorskie. Ale to wciąż mało w stosunku do planów. Ja gwarantuję pomoc, uwagi i redakcję, przydatne w dalszej pracy. I teksty do prób (ale nie zapewniam, że przekład ukaże się drukiem, jeśli nie będę z niego zadowolony). Klasyka SF nie jest pisana trudnym językiem, ale czasem trąci myszą. Trzeba ją lubić.
Chętnych zapraszam, kontakt pod obrazkiem.
Dodaj komentarz