
O nowej serii polskiej fantastyki w Rebisie mówiło się od ponad roku, gdy pochwalił się udziałem w tym przedsięwzięciu Robert Szmidt. Długo nie było wiadomo, czy będzie to seria ze starszymi pozycjami (tym aspektem zajęliśmy się mocno my, wydając Archiwum polskiej fantastyki), czy z nowościami. Pomysł narodził się w chwili, gdy o boomie na polską fantastykę zaczęto mówić w czasie przeszłym. Gdy Fabryka Słów powoli zaczęła „wykreślać” z listy autorów, którzy nie dawali sprzedaży powyżej 6-10 tysięcy, gdy rozbudzone boomem młode pisarstwo zaczęło pukać do drzwi wydawców z setkami nowych książek. Wreszcie wtedy, gdy Supernowa jakby ostatecznie potwierdziła, że zainteresowana jest wydawaniem tylko Andrzeja Sapkowskiego.
Rebisowska seria nabierała rozpędu długo, próbowano do niej skaptować pierwsze nazwiska z fabrykowej stajni. Nie udało się. Są nazwiska drugie, ale przecież nie jest powiedziane, że Rafał Dębski, Marcin Przybyłek, Dariusz Domagalski czy Andrzej Sawicki, których książki pójdą w serii na pierwszy ogień, nie są w stanie powalczyć z frontmenami FS. Czas pokaże. Ja sam każdej nowej inicjatywie wydawniczej kibicuję. I trzymam kciuki.
Dodaj komentarz