40 lat Dark Side of The Moon

Jak w tytule – dzisiaj mija dokładnie 40 lat od premiery jednego z najważniejszych albumów rockowych w historii muzyki –  Dark Side Of The Moon, Pink Floyd. Płyta zajmuje 3 miejsce w rankingu najlepiej sprzedających się płyt wszech czasów – 50 mln egzemplarzy (oficjalnych). Od niej zaczęła się światowa kariera zespołu, choć mieli już na koncie kilka znakomitych albumów – ten otworzył im bramy największej popularności.

Z okazji rocznicy byliśmy dziś z Małgosią na przygotowanym w olsztyńskim planetarium widowisku. Muzyka Pink Floyd, zapowiedziana przez dziennikarzy radiowych, zilustrowana na kopule animacjami, na podium prezentował układy choreograficzne zespół Pryzmat. Potem był poczęstunek, w tym ciacha ze stylizowaną i lukrowaną okładką albumu. Było bardzo miło.

A ja jak dziś pamiętam pierwsze odsłuchanie tej płyty, na nędznym adapterze, o mocy 2×15 W. Siódma klasa podstawówki, każda płyta z Zachodu to jak dar z niebios. Przemycany, dowożony przez tych szczęśliwców, co mają rodziny za żelazną kurtyną.  I muzyka, która wgniotła w fotel. I słowa – o buncie, o forsie rządzącej światem, hipokryzji, politykach -oszustach… Jak znalazł dla młodego człowieka… Jak aktualne do dzisiaj. To właśnie prawdziwa moc tej płyty.

4 odpowiedzi na „40 lat Dark Side of The Moon”

  1. Awatar Tom Walenciak
    Tom Walenciak

    Ech, ech, e-ech … szkoda że u nas takich spektakli niet. A Dark Side to dla mnie czasy wszechpiractwa kasetowego, które w pierwszej połowie lat 90-tych zbliżało nas licealistów do klasyki rocka. Szał eklektyzmu to mało powiedziane, bo przyjaźń z pracownikami sklepów z kasetami (wtedy jeszcze na ogół też pasjonatami) zaowocowała z jednej strony zebraniem całej płytoteki Floydów czy Zeppelinów, a z drugiej niezłą kolekcją metalu i punka.

    A słabość do Floydów została do dziś, choć przyznam się, że bez Watersa są moim zdaniem o wiele lepsi.

  2. Awatar Tom Walenciak
    Tom Walenciak

    Przypomniało mi się coś jeszcze: Scena w księżycowej szkole z „Iron Sky” podczas odpytywania dzieci. Bezbłędny rogal na twarzy, kiedy na pytanie „Skąd jesteśmy”, dzieciaki wrzeszczą „The Dark Side of the Moon!!!”. Obłędne.

  3. Awatar KrzysiekS

    Animacje „The Wall” przy współczesnych teledyskach 🙂
    http://www.youtube.com/watch?v=jViTte8VAzU

    „Dark Side…” zawsze wydawała mi się odrobinę wysilona. Przedobrzona. Znacznie bliższa jest mi przejmująca opowieść o samotności i cenie sukcesu: „Wish You Were Here”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *