Jak w tytule – dzisiaj mija dokładnie 40 lat od premiery jednego z najważniejszych albumów rockowych w historii muzyki – Dark Side Of The Moon, Pink Floyd. Płyta zajmuje 3 miejsce w rankingu najlepiej sprzedających się płyt wszech czasów – 50 mln egzemplarzy (oficjalnych). Od niej zaczęła się światowa kariera zespołu, choć mieli już na koncie kilka znakomitych albumów – ten otworzył im bramy największej popularności.
Z okazji rocznicy byliśmy dziś z Małgosią na przygotowanym w olsztyńskim planetarium widowisku. Muzyka Pink Floyd, zapowiedziana przez dziennikarzy radiowych, zilustrowana na kopule animacjami, na podium prezentował układy choreograficzne zespół Pryzmat. Potem był poczęstunek, w tym ciacha ze stylizowaną i lukrowaną okładką albumu. Było bardzo miło.
A ja jak dziś pamiętam pierwsze odsłuchanie tej płyty, na nędznym adapterze, o mocy 2×15 W. Siódma klasa podstawówki, każda płyta z Zachodu to jak dar z niebios. Przemycany, dowożony przez tych szczęśliwców, co mają rodziny za żelazną kurtyną. I muzyka, która wgniotła w fotel. I słowa – o buncie, o forsie rządzącej światem, hipokryzji, politykach -oszustach… Jak znalazł dla młodego człowieka… Jak aktualne do dzisiaj. To właśnie prawdziwa moc tej płyty.



Dodaj komentarz