Ostatni konwent z księgarnią za mną. W Zielonej Górze na 40. Bachanaliach Fantastycznych było miło i sympatycznie, pogoda dopisała. Stoisko było w najodleglejszym punkcie konwentu, ci, co wiedzieli – dotarli. Sporo więc pogawędziłem o książkach. Odpaliłem 2 prelekcje na temat komiksu, gdzie już na wstępie skręcałem sprytnie w stronę literatury. Poznałem Zbyszka Kasprzaka z żoną, piękny wrys będzie ozdobą mojej, wcale nie tak dużej kolekcji komiksów (dzięki, Arku). Spotkałem wielu znajomych, sporo uczestników Waplewa, już się umawialiśmy na czerwiec przyszłego roku. Odbył się fajny koncert Przemka Rudzia, i promocja storyboarda „Karlgoro, godzina 18.00” Marka Baranieckiego. Przegadałem godziny z Maćkiem, pierwszym prezesem klubu Ad Astra. Nagrody Zajdla trafiły w ręce Pawła Majki i Oli Janusz. Andrzej Miszczak odebrał Puchar Bachusa, o istnieniu nagrody dowiedział się, kiedy go wyczytano.
A teraz gorąca, pełna premier końcówka roku. I jeszcze jeden wyjazd – na targi książki w Krakowie w październiku. Bo wyjazd do Jastrzębiej Góry w grudniu to sama przyjemność.





Dodaj komentarz