Rakietowe szlaki, tom 8

Nadchodzą. Nieśmiało, ale jak już wystartują, to na początku grudnia trafią pod strzechy. A może wcześniej, bo do drukarni chcemy je oddać, razem z Amazing Stories na początku listopada.

Uprzedzam pytania – format i papier będą identyczne jak w wydaniu tomów 1-7, kierownik drukarni już dostał mój prywatny egzemplarz, jako pokazowy. Papier wolałbym lepszy, ten, na którym obecnie wydajemy twarde oprawy, ale wyraźnie by „odstawał” od starej edycji. Aby zadowolić malkontentów, będzie stary papier objętościowy. Uprzedzam też kolejne pytanie – nie, nie będzie wznowień tomów 1-7. Paru autorów zmarło od tamtego czasu, nie wiem, czy udałoby się znaleźć spadkobierców, także obecny koszt przekroczyłby moje możliwości. Nakłady są mniejsze.

Tamtej edycji było ok. 4 tysięcy sprzedanych egzemplarzy, tutaj będziemy je dodrukowywać w miarę spływania zamówień. Starczy dla wszystkich.

Czemu wracam do Rakietowych? Raz, jest to chyba najlepsza seria antologii, obok Kroków w nieznane (i – taka mam nadzieję – Pulp magazines), jaka ukazywała się w Polsce. Bez fałszywej skromności. Dwa, w trakcie czytania opowiadań do tworzonej serii Pulp magazines wciąż trafiam na fajne teksty, które nie mogą wejść do woluminów pulpowych, gdyż pochodzą z mniej znanych magazynów albo prezentują pewne kierunki, zjawiska w amerykańskiej sf, które chciałbym pokazać czy zwrócić na nie uwagę.

Znajdziecie w Rakietowych wielu znanych jak i mniej znanych autorów, ale jeśli czytacie antologie pulpowe, to spotkacie starych dobrych przyjaciół. To będzie godne zwieńczenie serii Rakietowych szlaków. Tam, tomy 1-2 zawierały wybór Lecha Jęczmyka, to, co uważał za wartościowe i były to teksty od lat 50. po 70. Tomy 3-5 zawierały bardzo klasyczne i słynne, nagradzane nowele i opowiadania. Tomy 6-7 to były dłuższe nowele, lata 70. i 80, a nawet z końca wieku XX. Teraz, w tomach 8-9, będą rzeczy z lat 40. i 50., czyli ze złotego wieku amerykańskiej sf. A nawet, poglądowo, coś z lat 30. Czasem trochę ramotne te opowiadania, ale są urocze. Przecież to Bradbury, Brackett, Leiber, Lafferty, Kornbluth, Pohl, Garrett i inni. Trzeba ich znać.

Wiedziano wówczas, że na Marsie czy Wenus nie ma życia i obcych, ale obie te planety zaludniano, bo po co daleko latać? Mars to tylko miejsce, Wenus podobnie, oba globy bliskie Ziemi, więc tak było łatwiej zetknąć ludzkość z nieznanym.

Mam teksty na dwa tomy. Wszystkie właściwie, poza 2, są premierowe, po raz pierwszy w Polsce. Wykaz na stronie Esefu, w zapowiedziach.

Przedsprzedaż jeszcze w listopadzie.

Pierwsze opowiadania tomu 9 już poszły do przekładu. Bo pracę nad antologią zaczyna się przynajmniej na rok przed jej wydaniem.

Jak widać, okładki się zmieniły w stosunku do tego, co rok temu pokazałem na ulotkach. Cóż, śmierć Tadka Meszki przerwała jego projekt, mieliśmy tylko fronty do pokazania, ale główne ilustracje zaginęły. Teraz przygotowali je Adam Froń z Krzyśkiem Bilińskim. Klimatyczne, przyznacie.

11 odpowiedzi na „Rakietowe szlaki, tom 8”

  1. Awatar Rafał
    Rafał

    Bardzo, bardzo się cieszę.
    Jako rocznik 90 to reklamę pierwszego tomu zobaczyłem chyba w CD Action i bez znajomości tematu kupiłem w ciemno po czym zebrałem resztę i poznałem smak prawdziwego science fiction (do tamtej pory znałem tylko Lema, trochę gier w tej stylistyce i Star Treka) za co Panu Sedeńce będę zawsze wdzięczny.

    Świetnie że będzie dopasowanie względem poprzednich tomów, również tak znaczący detal jak papier.

    Pozostaje dziękować, tak się dba o odpowiedni poziom science fiction w Polsce.

  2. Awatar Wojtek Sedeńko

    Zawsze ciepło się robi, słysząc dobre słowo. Dziękuję.

  3. Awatar PW
    PW

    Panie Wojtku, a jakie są plany na Rakietowe?
    Te dwa tomy i koniec, czy może jeszcze jeden, dwa ?
    Jeśli gdzieś już była ta wiadomość, to przepraszam, że przeoczyłem.

    Czy coś w serii „Ciekawa fantastyka” jest planowane w najbliższym czasie?

  4. Awatar laser marking machine

    Cieszę się, że wracacie do Rakietowych szlaków! Zwłaszcza że koszty przekraczają Wasze możliwości, bo kto by chciał wydawać tanio klasykę? Premierowe teksty z lat 40. i 50.? To już historia, ale co tam, raz Bradbury, raz Brackett – nie będzie nudno. Wykaz na Esefu? Super, choć ja już znam kilka tytułów na podstawie Waszych zapowiedzi. Przedsprzedaż w listopadzie? Świetnie, czas zarezerwować miejsce w bibliotece, bo potem nie będzie szansy. A ilustracje od Frońa i Bilińskiego? Klimatyczne, zgoda – jakby nie mogło inaczej po śmierci Tadka Meszki. Tom 8 już w drodze, to będzie jak podbój planety, ale bez ryzyka, że na Marsie nie ma życia. Czas czytać!

  5. Awatar Wojtek Sedeńko

    Na razie, zebrane, w przygotowaniu. Co dalej, zobaczymy.
    Piknik ABS jest w ciekawej, potem zabieram się za nią od kwietnia. Będzie dużo dodruków.

  6. Awatar Marcin Chmielowski
    Marcin Chmielowski

    Panie Wojtku, czy wydania Jabłońskiego z nowymi okładkami mają też jakieś zmiany w tekście w stosunku do ostatniego (nowa korekta, przejrzane, poprawione, zmienione, rozszerzone etc.) czy różnią się tylko nowymi okładkami ?

  7. Awatar Wojtek Sedeńko

    Tylko okładki. Novum to Tegmark serii APF i zbiór Cienie, jaki ukaże się po Nowym Roku.

  8. Awatar Iwona
    Iwona

    Wspaniale! Nie mogę się doczekać 🙂

  9. Awatar Piotr Kowalski
    Piotr Kowalski

    To ja z innej beczki zapytam czy jest szansa na nowe Kroki w nieznane albo ogólnie jakiś zbiór nowszych opowiadań sf. Nie macie gdzieś Kroków z 2013, bo to jedyne których nie czytałem.

  10. Awatar Wojtek Sedeńko

    KwN to zamknięty projekt. Nakłady dawno wyczerpane. Przy dzisiejszych nakładach i trudności ze znalezieniem wartościowych opowiadań sf z tego wieku, nierealne odgrzewanie serii. Niech pozostanie w pamięci czytelników jako dobra rzecz.

  11. Awatar Piotr Kowalski
    Piotr Kowalski

    Niechaj więc Kroki spoczywają w pokoju. Powodzenia z innymi projektami. Dziękuję za odpowiedź.
    Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *