Kolaps nadchodzi

Mam od tygodnia grube tomiszcze Maxa Kidruka pt. „Kolaps”, drugi tom szczegółowo zaplanowanego czteroksięgu Nowe wieki ciemne. Pierwszy, „Kolonia”, podobał mi się, to starannie przemyślana opowieść o budowie kolonii na czerwonej planecie, z wątkami sensacyjnymi, korporacyjnymi, społecznymi. Z lekturą Kolapsa poczekam jednak na zakończenie serii, bo przypominanie sobie tysiącstronicowych lektur wymaga mnóstwa czasu, a ten jest u mnie deficytowym towarem. Poza tym, to typowy środek serii, nie rozwiązujący jeszcze zagadek, a wręcz stawiający nowe pytania.

Sygnalizuję, że zaraz się ukaże, zachęcam do kolekcjonowania, wiem, że autor ostro pracuje nad tomem trzecim. Ma to to rozpisane na sceny, więc plan wykona w terminie.

Zainteresowałem wydawcę przyjazdem Kidruka na festiwal w czerwcu, myślę, że jest szansa na spotkanie tego ukraińskiego pisarza sf. Ale poczekajmy jeszcze parę tygodni.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *