Ci, co siedzą w internetach i obserwują działalność Jana Maszczyszyna wiedzą, że ostatnio – w całkowicie szalony sposób – zafiksował się na opracowaniu, napisanych przez siebie książek, wydaniu ich samemu na Amazonie, gdzie także sprzedaje je w różnych językach. W tej katorżniczej pracy wspiera się AI, maksymalnie wykorzystując jej możliwości. Osobiście nie mam nic przeciwko temu, widzę , że AI może być pomocna ale nie zrobi bez człowieka żadnego kroku.
O Zwierzołapach, genezie powstania przygód grupy przyjaciół na Marsie, wzorowanej na przygodach Tomka Wilimowskiego, napiszę wkrótce więcej, jak zapoznam się z częścią tej Jankowej pracy – na razie zajęty jestem festiwalem od rana do rana.
Na otwarciu festiwalu połączymy się wizyjnie z Jankiem w Australii, chwilę porozmawiamy, a dla chętnych jest przygotowanych kilka wielkich kartonów z książkami tej serii. To prezenty od autora. Na okładce Atlasu Marsa widzę nawet winietę SedeńCon 2026, co jest bardzo miłe. Do usłyszenia i zobaczenia, Janku, w najbliższy czwartek.
A ja już zapowiadam wydanie w stalkerowej serii Dzieł Jana Maszczyszyna – Necrolotum i Chronometrus.


Dodaj komentarz