Co za parszywy dzień. Właśnie dotarła do mnie wieść o śmierci Iana Watsopna. Nie dalej tydzień temu napisał dla mnie chronologię opowiadań o chińskim wehikule czasu. Wiedziałem, że jest chory, opisywał dolegliwości, leczenie, a jednocześnie cały czas dworował z tych problemów z cudownym, angielskim poczuciem humoru. Miałem mu wysłać na dniach Chiński wehikuł czasu, poślę już do Cristiny. W przekładzie jest kolejna powieść Iana – Cudowni goście – ukaże się jesienią. Planowaliśmy kolejne. Plany, plany…
Odszedł jeden z najwybitniejszych autorów science fiction na świecie.

Dodaj komentarz