Kończę prace redakcyjne nad nowym numerem SFinksa. Coraz więcej materiałów powoduje, że wiosenny numer, który ukaże się 12 maja, zaraz po planowanej w firmie przerwie urlopowej, będzie miał prawie objętość książki.
A smakowicie wygląda zestaw tekstów. Dobry i obszerny wywiad z Jackiem Sobotą, bogato ilustrowany. Proza Paula Ernsta, mistrza pulpy, który potem dał się poznać jako najciekawszy twórca przygód Avengersów, o czym z kolei pisze Jarek Owczarzak. Numer jest po trosze Kajtochowski, bo oprócz obszernego odcinka Słownika retrofantastyki publikuję jeszcze esej profesora o Stanisławie Lemie. Do tego krótki tekst o historii chińskich badaczy literatury SF i ich próbach powołania ogólnokrajowego pisma poświęconego fantastyce. A skala tych zamierzeń i osiągnięcia fandomu w sieci są olbrzymie.
W pozostałej publicystyce dwa teksty Wojciecha Chudzińskiego – wspomnienie o Jurku Grundkowskim i sylwetka Ladislava Fuksa, wybitnego czeskiego prozaika, autora „Myszy Natalii Mooshaber” oraz „Palacza zwłok”. Dodatkowo Leszek Błaszkiewicz o antymaterii; Kamil Muzyka o astroprawie, które już tak komplikuje sprawy, że może nie warto latać w kosmos. Jacek Sobota o projekcie „Niebezpiecznych baśni”. No i Laudański w kolejnym odcinku o fantastyce radzieckiej, a Żelkowski z kolejnym odcinkiem o podboju Marsa.
O ile artykuły Chudzińskiego można porównać do cyklu „Zamknięty rozdział” ze starych SFinksów, to tekst Kokowskiego o fantastyce wydawanej przez Prószyńskiego jak ulał pasuje do cyklu artykułów o seriach wydawniczych. Tutaj jednak omawia serię i podserie warszawskiego wydawnictwa.
Numer uzupełniają recenzje i dział wydawniczy z nowościami i zapowiedziami. Za skład dopiero się zabieramy, ale numer będzie miał 324 strony.

Dodaj komentarz