A od stycznia…

Trwa przedświąteczna wysyłka. Dużo, ale jesteśmy w księgarni na bieżąco z zamówieniami. Najlepiej sprzedają się antologie pulpowe (nakład dwóch się wyczerpał, w styczniu dodruk), Klasyka radzieckiej (też dodruk), Rakietowe szlaki, Piknik na skraju drogi, Pieśń rąbanego lasu, Niszczyciele, SFinksy, antologie króciaków.

Ja już myślami jestem przy nowym roku. Pierwsze półrocze będzie eldoradem dla czytelników klasyki sf. Zwykle wydaję 2 tytuły miesięcznie, a co kwartał dodatkowo SFinksy oraz zwiększoną produkcją premier na czerwcowy festiwal. Tak się jednak porobiło, że tłumacze stanęli na wysokości zadania (po części zasługa to niewielkich objętości powieści klasycznych) i mam 8 przekładów gotowych do druku, już opłaconych, trzeba więc te środki odzyskać (by kupować nowe, rzecz jasna). Dlatego od stycznia do czerwca będą po 3-4 tytuły miesięcznie.

W styczniu: Dwie góry, Andrzeja Czechowskiego i Cienie, Mirosława P. Jabłońskiego oraz Ginący Wenusjanie, Leigh Brackett. Dwie pierwsze to zbiory opowiadań, w serii Archiwum polskiej fantastyki, trzecia – wybór wszystkich opowiadań wenusjańskich, dość obszerny.

W przypadku zbioru Dwie góry są to zebrane opowiadania z pierwszego tomiku Autora, Przybysze, z łamów „Młodego Technika” i napisane już współcześnie, pokazujące nową twarz popularnego niegdyś twórcy. To ciekawe zderzenie – bo wspólne są ironia, satyra i wnikliwa obserwacja rzeczywistości, a różne doświadczenia życiowe i przemyślenia nad kondycją człowieka. Z kolei zbiór Jabłońskiego zbiera, rozproszone po antologiach, teksty z ostatnich lat. Razem z już wydanym tomem Sierpem i młotem otrzymujemy opowiadania zebrane pisarza i tłumacza z Krakowa. Zbiór Brackett to prawdziwe perełki klasycznej sf zza oceanu. Brackett miała sentyment do opowieści westernowych, po zaczepieniu się w Hollywood pisała scenariusze westernów (m.in. kultowy Rio Bravo), a na planety Układu Słonecznego przeniosła tę tematykę, zderzając na Marsie, Wenus, Jowiszu i Merkurym cywilizacje tubylców z kolonizatorami z Ziemi. Dobrze się to czyta nawet po latach.

A w lutym możecie się spodziewać, poza SFinksem 83, aż czterech tytułów: debiutanckiej postkatastroficznej powieści Samuela R. Delany’ego Klejnoty Aptoru, space opery Obcy Raymonda F. Jonesa, radzieckiej klasyki Ur, syn Shama Jewgienija Wojskunskiego i Isaja Łukodianowa oraz piętnastego tomiku przygód Tarzana – Tarzan zwycięski, Edgara Rice Burroughsa.

A w kolejce czekają już Janicki, kolejny Jones, Milton Lesser, 16-ty Tarzan. I „bomby” na festiwal. Wszystko na warsztacie.

7 odpowiedzi na „A od stycznia…”

  1. Awatar Waldemar
    Waldemar

    A Bochiński? Bochińskiego nam trzeba. Pewnie na festiwal?

  2. Awatar Wojtek Sedeńko

    Edycje twarde od kwietnia do czerwca, jak co roku. Co do Tomka… Kruku, odpowiedz!

  3. Awatar Tomasz Bochiński
    Tomasz Bochiński

    No cóż, jeśli nie zdarzy się jakiś losowy wypadek to „Miecz Smoka i Tygrysa” szykujemy na festiwal. I proszę nie dziwić się ostrożności Wojtka – zawaliłem mu jeden termin i niniejszym posypuję głowę popiołem.

  4. Awatar Waldemar
    Waldemar

    I tak czasem bywa. Dziękuję.

  5. Awatar Wojtek Sedeńko

    Oj tam, proces twórczy to – nie ubliżając pastuszkom – nie jest pilnowanie owiec na hali.

  6. Awatar Wieści ze świata
    Wieści ze świata

    My tu Baju baju he he a gdzie Ziemia Sannikowa- …Panie Wojtku ….( możliwe ,że przegapiłem info dlaczego tak dawno zapowiadany tytuł i jeszcze nie ma 😲🤭🫣). .Dosiego Roku 2026 zapowiada się no nie skłamię SF …Regi ( Reginald – Orbita – Poznań )👍🎄

  7. Awatar Wojtek Sedeńko

    Będzie trzeba przełożyć, a tłumacza z ros brakuje. Stary przekład niedostępny.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *