Ocalona Kraina to nazwa uniwersum wymyślonego przez Tomasza Bochińskiego. W latach 80. był to jeden z pierwszych polskich światów fantasy. Powstawał równolegle z tymi tworzonymi przez Feliksa Kresa i Jacka Piekarę (cała trójka uczestniczyła w spotkaniach Klubu Tfurców), choć w przypadku dat publikacji trudno któremukolwiek przyznać dziś palmę pierwszeństwa. Był przecież jeszcze Wiedźmin Sapkowskiego, pierwsze opowiadanie ukazało się w 1986 roku. No i był pisany w drugiej połowie lat 80. cykl Oszubskiego Cienie Hatta, choć to w sumie science fantasy – pierwsza na polskim rynku.
Piekara opublikował pierwsze zeszyty (bo to nie były książki) w 1987 (Almapress – „Labirynt” i Iskry – „Imperium”). Bochiński – również zeszyt – w 1988 (Almapress „Królowa Alimor”). W 1991 roku ukazał się „Sen o złotym cesarstwie” (wersja mocno uboższa o tej wydanej obecnie), w planach był tom drugi. Kres pierwszą książkę miał dopiero w roku 1991 (debiutował opowiadaniem „Mag” w „Fantastyce” w 1983). Do pierwszych polskich tekstów fantasy zalicza się jeszcze „Twierdzę Trzech Studni” Grzędowicza, opublikowaną w 1983 roku w fanzinie klubu SFan.
Jak widać świat Bochińskiego powstawał w doborowym towarzystwie i czas, by Ocaloną krainę przybliżyć czytelnikom w całości. Rozbudowany tom pierwszy (dopisano liczne wątki z grabarzami i ich cechem, a występuje w nim przodek Moncka), tom drugi „Miecz Tygrysa i Smoka” dotąd nie wydany, tom opowiadań grabarskich (może też będzie rozbudowany – ukazał się w FS jako „Wyjątkowo wredna ceremonia”) i „Bogowie przeklęci”.
Wszystko w serii Ciekawa fantastyka, w twardej oprawie. Spodoba się wam. Okładka Elizabediatha i sam tytuł są robocze, szczegóły ustalę sobie z autorem na festiwalu w Waplewie, bo to najlepszy czas na takie rozmowy.



Dodaj komentarz