Zrodzony z fantastyki

Piszę tu o wszystkich książkach, jakie wydaję, więc wspomnieć muszę i o swojej. Drugiej po „Pejzażu z gwiazdami” książce zbierającej moją pisaninę o fantastyce i okolicach. Gros dość grubawej ksiązki (560 stron) zajmują wywiady jakie przeprowadziłem dla SFinksa. Czytelnicy magazynu wszystkie je mają, ale – taką mam nadzieję – zebrane razem i czytane w kolejności ukazywania się, dają szeroki obraz polskiej fantastyki (są też wywiady z autorami zagranicznymi). Pokazują sposób dochodzenia do debiutu, podejście do pisarstwa, różne postawy pokoleniowe. Wywiadami zainteresowany jest Franz Rottensteiner, który w swoim Merkuriuszu, od lat pokazuje dokonania fantastyki w różnych krajach Europy.

Druga część książki zbiera moje eseje, dość obszerne, o historii radzieckiej i amerykańskiej sf. W tym drugim przypadku dotyczy to Złotego Wieku SF, czyli pierwszych dekad XX wieku, kiedy science fiction kształtowała się, eksplorowała nowe tematy, krzepła i stawała się znaczącym gatunkiem literackim. Dzisiaj, po prawie wieku od tamtych czasów, obserwujemy jej zmierzch. Stąd i czas podsumowań.

Podsumowaniom poświęciłem też trzecią część książki, z długim osobistym kawałkiem o tym, jak – w moim przypadku – hobby zamieniło się w zawód, choć wcale tego nie planowałem. Do momentu, kiedy rozpocząłem pisanie tytułowego szkicu, nie oglądałem się na to, co zrobiłem w fantastyce. Ale w ostatnich latach ukazywało się trochę książek o fandomie, fanzinach (Pindel, Nowakowski), a także tekstów w Internecie z opiniami opisującymi fakty i zdarzenia, w których brałem osobiście udział, nieco rozchodzących się z tym, co mi pamięć podsuwała. Sięgnąłem więc do starych kronik klubowych (mam w domu pięć opasłych ksiąg, wypełnionych zdjęciami, wycinkami gazet, relacjami), dawnych dyskusji prowadzonych w fanzinach czy czasopismach. Odświeżyłem i napisałem. Czy kogoś to zainteresuje? Nie wiem, ale odświeżyłem pamięć o fajnych sprawach, a przeglądanie starych zdjęć było wielką frajdą.

Książkę już można zamawiać. Wysyłka około 25 maja.

5 odpowiedzi na „Zrodzony z fantastyki”

  1. Awatar Marcin Chmielowski
    Marcin Chmielowski

    Panie Wojtku, ile tomów będzie liczyć Ocalona Kraina Tomasza Bochińskiego ?

  2. Awatar Wojtek Sedeńko

    Wstępnie cztery – w tym tygodniu napiszę o tym.

  3. Awatar Onamor
    Onamor

    Świetna wiadomość 🙂 Takie publikacje, zbierające wywiady i eseje, które rozsiane są po różnorakich miejscach, są bardzo przydatne.
    A swoją drogą – wielkie podziękowania, panie Wojtku, za to, co robi Pan dla literatury SF 🙂

  4. Awatar Marcin
    Marcin

    Dziękuję za odpowiedź. Pytałem, żeby zdecydować, czy czytać pierwszy tom czy czekać na całość. Nie lubię zaczynać cykli, w których odstępy między tomami są zbyt duże (vide Grzędowicz i jego PLO). Co do zasady wolę najpierw zebrać wszystko. Czy pisząc o tym cyklu mógłby Pan choć wstępnie zarysować planowany harmonogram wydawniczy ? Zakładam, że cykl będzie trzeba czytać chronologicznie.

  5. Awatar Wojtek Sedeńko

    Zaraz to wszystko podam w osobnym njusie. Mam mieć robocze projekty okładek, to od razu pokażę.
    W drukarni są właśnie ulotki z ofertą antologiową i z serią Ciekawa fantastyka, w nich trochę zapowiedzi wydawniczych, niektóre czytelników powinny bardzo ucieszyć.
    Negocjuję też nad hitem, książką, którą od zawsze chciałem wznowić, by mieć w swoim wydawniczym portfolio. Tu puszczę farbę dopiero w wakacje.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *