Dla każdego kolekcjonera książki o fantastyce to skarbnica wiedzy i informacji. Nie ma na te książki wielkiego zapotrzebowania, ukazują się głównie w wydawnictwach akademickich bądź okołoakademickich. Czasem w dużych oficynach, ale to rzadziej. Dzisiaj aż o czterech pozycjach, z których jedna ma już kilka lat, ale dopiero teraz miałem chwilę, by ją przeczytać.
Artura Nowakowskiego Fantastyczne światy na okładkach i w ilustracjach… to pozycja, jakiej na rynku nie było dotąd, bo analizująca zewnętrzną, wizualną formę książek fantastycznych od XIX wieku po lata 80. ubiegłego stulecia. Ciekawa i intrygująca rzecz, bo przecież kontakt wzrokowy z okładką to nasze pierwsze z nią spotkanie. Już z daleka informuje, zachęca, zapowiada co między okładkami. Ksiązka ma nas skusić do sięgnięcia po nią. Są wydawcy, którzy nie przykładają większej wagi do wyglądu, nie planują typografii serii, ale są tacy – i jest to już większość redakcji – że poświęcają okładce i edytorstwu wiele czasu.
Katarzyny Kaczor Z getta do mainstreamu to arcyciekawa i dobrze napisana książka o polskiej fantasy, która pojawiła się na rynku blisko 35 lat temu i jest dzisiaj zjawiskiem literackim, pełnoprawnym gatunkiem. Książka jest kompedium wiedzy o polskiej fantasy, zajmuje się także sprawami okołoliterackimi – nagrodami literackimi, fandomem, dysputami programowymi – czyli tym, czego zwykle tego typu syntezy raczej nie zauważają bądź marginalizują. Tymczasem gatunek literacki, a zwłaszcza fantastyczny, nie istnieje w próżni. Już choćby tylko dlatego warto zwrócić uwagę na książkę Katarzyny Kaczor.
Doświadczenia Dukaja to zbiór esejów i wykładów, podejmujących próbę interpretacji prozy Dukaja pod względem językowym, badających jego warsztat językowy i umiejętności słowotwórcze. Mankamentem (dla mnie) jest ograniczony zestaw tytułów Dukaja, którymi się zajęto. Ale pewnie to nie ostatnia książka o Dukaju.
Macieja Parowskiego Kukułka na koniu trojańskim powinna ukazać się w czerwcu. Autor od pewnego czasu zajmuje się dokumentowaniem dokonań polskiej fantastyki. A że był największym jej promotorem przez trzy dziesięciolecia, nie ma lepszej osoby, by zjawisko boomu fantastyki opisać. Pozycja jest bardzo bogato ilustrowana, kilkaset zdjęć dokumentauje pewną wspaniałą epokę. Książkę chce wydać Prószyński głównie w formie ebooka, ale to jest dokument, który powinien mieć również formę papierową. I o niewielki nakład wydrukowany na maszynach cyfrowych idzie w tej chwili walka. Trzymam kciuki!




Dodaj komentarz