Kończymy prace nad Przedmurzem. Książka będzie gotowa w przyszłym tygodniu, pozostanie rozesłanie składu autorom do przejrzenia i możemy drukować. Oficjalna premiera na Falkonie5 listopada, ale tytuł będzie można zamawiać parę dni wcześniej.
Jestem zwykle bardzo krytyczny wobec swojej pracy, wciąż mam poczucie, że można było zrobić coś lepiej, ale w tym przypadku nie kryję zadowolenia z efektu. Bardzo różni autorzy, reprezentujący kilka pokoleń, piszący rozmaitymi stylami, o różnych temperamentach, ale połączeni fantastyką. Wyszedł naprawdę niezły tom.
Jest hard science fiction (Mirosław Piotr Jabłoński), jest krótki tekst grozy, ale bardzo ostry, Pawła Ciećwierza, jest fantastyka socjologiczna. Nad zbiorem pracuję od sierpnia 2014 roku, kiedy na Polconie w Bielsku Białej poprosiłem pierwszych autorów o udział w tym przedsięwzięciu. Po roku miałem kilka tekstów, ale nie ustawałem w wysiłkach, a nadsyłane opowiadania mniej więcej rok temu zaczęły dryfować ku social fiction. To znak, że naszych fantastów wciąż interesuje świat za oknem, a nie tylko to co w chmurach i ponad nimi.
Do takiej fantastyki trzeba być bacznym obserwatorem. I takich autorów szukałem – którzy rozumieją rzeczywistość i potrafią ją „czytać”. To dzisiaj coraz rzadsza umiejętność, by z zalewu sprzecznych i zmanipulowanych informacji wyciągnąć to, co istotne. I jeszcze umieć ubrać ważny przekaz w interesującą fabułę. Pomysł, przekaz i dobra fabuła – to jest to, co w fantastyce lubię.
Takie jest Przedmurze.
Dodaj komentarz