Co się dzieje z polskimi mediami? Z kulturą, o której zwykło się mówić – wyższa? Trwa siedemnasty konkurs chopinowski. Codziennie słucham przesłuchań I etapu. A w mediach, poza transmitującym koncerty TVPKultura – po prostu cisza. Kiedyś taki konkurs, rozgrywany wszak co pięć lat, był wielkim wydarzeniem medialnym. Rozprawiano o wykonaniach, telewizja główna wciąż pokazywała skróty, dyskutowano o interpretacjach Pogorelica, fetowano zwycięstwo Zimermana. A teraz? Cisza. Przynajmniej nie widzę wielu komentarzy w głównych telewizjach. A przecież wiele się dzieje, są wykonania wirtuozerskie, są nerwy, dramaty, zagrania pod jury czy publiczkę – można konkurs oglądać jak wielki show pełen namiętności. Ale to wszystko przegrywa z wyborczym praniem brudów i tematem uchodźców. O tempora!
Co się dzieje?
5 odpowiedzi na „Co się dzieje?”
-
Jak któryś z pianistów zamorduje jurora (albo odwrotnie) – wtedy konkursem zainteresują się komercyjne telewizje. Krew dobrze się sprzedaje; jakieś plumkanie na czarnym pudle – łeee, a kto by tego słuchał, disco polo – to jest muzyka!!! 😀
-
Media, w szczególności telewizja, ma duży wpływ na kształtowanie gustów. Może zabrzmi to banalnie, ale brakuje poważnego gracza na rynku medialnym, który nie bałby się zaryzykować i rozpocząłby kształtowanie gustów na wysokim poziomie. Przyjemnie by było, gdyby zaistniał koncern medialny, który by zalewał nas wyłącznie kulturą wysoką. Zalewał szerokim nurtem.
Brak powyższego powoduje, iż od piętnastu lat nie posiadam telewizji, a media publiczne ograniczyłem do drugiego programu radia. Tam akurat o konkursie jest sporo… -
Tak, media wprost idealnie nadają się do tego, by wieszać na nich psy. Na równi z politykami. A konkurs to naprawdę wielkie wydarzenie. Ja uwielbiam muzykę, z klasycznej słucham głównie romantyków, ze szczególnym wskazaniem utworów na fortepian.
-
A ja wolę klawesyn i Bacha, Mozarta i Haendla 🙂 Chopin jest dla mnie zbyt neurotyczny.
-
Chopin to jest jedna z najcięższych muzyk ever oraz kult eternal.
Dodaj komentarz