I po festiwalu…

I już po festiwalu… Wróciliśmy, rozliczyliśmy, zrobiliśmy remanent. Program wykonany w całości i punktualnie (poza polecankami, czego żałuję, ale nie jestem w stanie się rozdzielić), wszyscy goście dojechali, koncerty i występy znakomite, wystawa Rosińskiego wspaniała. Happeningi udane ponad miarę, pogoda dopisała.

Cóż więcej… Najlepiej sprzedającą się książką była antologia Po katastrofie, potem książki Dariusza Filara i Czesława Białczyńskiego. Zaskakująco dobrze schodziła cała seria Krytycy o fantastyce, ale nie od dziś wiemy, że nidzicka publiczność jest wyrobiona.

Teraz czas wrócić do pracy. Już poczyniłem pierwsze kroki, by w wakacje wreszcie usprawnić i uatrakcyjnić księgarnię. Za długo czeka na modyfikację. Silnik nie ciągnie już przeciążonej bazy. To teraz jeden z priorytetów, a ponieważ drugim jest kolejna rozbudowa drukarni, to i nowości będzie trochę mniej. Ale to też postulat części odbiorców, że książek było w tym półroczu za dużo.

Idą pracowite wakacje.

Jedna odpowiedź do „I po festiwalu…”

  1. Awatar ajdak
    ajdak

    polecam moją krótką fotorelację z thorgalowskiej wystawy na Festiwalu w Nidzicy. Fotografie dostępne pod poniższym linkiem:

    http://www.23hq.com/SigiDijkstra/album/21097913

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *