Otrzymałem dzisiaj krótką powieść Macieja Żerdzińskiego, zatytułowaną Hiperform. Wejdzie w skład potężnego (ca 600 stron książki) zbioru Imperium hiacyntów. Autor, na co dzień niezwykle zajęty pracą zawodową, zapowiada, że to będzie jego ostatnia książka. Ja bardzo bym chciał, żeby tak nie było, bo Żerdziński to jeden z najbardziej interesujących polskich twórców SF. Ale rozumiem jego decyzję, czy raczej to, co za nią stoi. Ma zawód i pracę, które go pochłaniają, poza tym fantastyka to nie jego jedyne hobby.
Uważam więc, że mamy wielkie szczęście, iż ukaże się tom zawierający ukończoną w tym miesiącu powieść oraz poprawione, kanoniczne odtąd wersje najlepszych opowiadań Macieja Żerdzińskiego. Dołożę też starań, by tom miał naprawdę piękną oprawę. Jedną z pasji Macieja jest rysunek. Maluje obrazy olejne, rysuje cudowne grafiki. Imperium hiacyntów będzie zawierało kilkanaście z nich. W dodatku tom będzie wydany z okładkami Macieja. Ponieważ nie mogliśmy się zdecydować na jedną, jedyną wersję, to zrobimy – takie możliwości daje druk cyfrowy – wersję broszurową z 4 wersjami okładek do wyboru przez czytelników, oraz wydanie w twardej oprawie, z okładką z obrazu olejnego. Do książek będzie można zamówić płytę z muzykę zespołu Insynuos, którego gitarzystą, kompozytorem, twórcą tekstów jest Maciej Żerdziński.
Nie było jeszcze chyba takiej edycji w polskiej fantastyce. Postaram się ogarnąć wydanie Imperium hiacyntów na Nidzicę, pod koniec czerwca. Ale pośpiech przy takiej książce nie jest wskazany.
Dodaj komentarz