Książek o fantastyce nigdy nie za wiele. Ostatnio w tym temacie trochę lepiej, głównie za sprawą opłacalności druków niskonakładowych (i nie tylko za sprawą naszej serii :)) Szkoda tylko, że przy niewielkim zainteresowaniu (nawet wliczając środowiska akademickie oceniam sprzedawalność tych książek na 100-200 egz) mamy nikłe, jeśli nie żadne, szanse na przekłady dobrych książek krytycznoliterackich z kręgu fantastyki anglosaskiej i amerykańskiej. Tylko sam koszt przekładu (przy uzyskaniu darmowych praw – co nie jest trudne w tym przypadku) czyni rzecz nieopłacalną.
Ale polskich książek mamy teraz sporawo. Z ciekawszych, jakie wpadły mi w ręce – poza wznowieniem po przerwie Anatomii fantastyki – są: Z problematyki Cyberpunku; Synkretyzm fantasy i W cieniu białego drzewa.
Z problematyki cyberpunku Adama Mazurkiewicza, a to nielicha księga, ponad 500 stron, zajmuje się, jak sama nazwa wskazuje, podgatunkiem fantastyki, który pojawił się tuż przed epoką powszechnej komputeryzacji, odcisnął swoje piętno nie tylko na literaturze fantastycznej, ale i w muzyce i sztuce, po czym rozmył się, został wchłonięty przez fantastów czy twórców technothrillerów. Ale to, czym zajmowali się, i poniekąd zajmują do dzisiaj, tacy twórcy jak Gibson, Sterling czy Cadigan, nadal świadczy o tym, że cyberpunk zadawał bardzo ważne pytania o przyszłość technologii w naszym życiu, podporządkowanie się technice, zdominowanie człowieka przez maszyny. I choć ani cyberpunk, ani science fiction nie przewidziały tak rewolucyjnego urządzenia jak telefony komórkowe czy smartfony, to podjęły dyskurs o relacjach człowieka z maszyną, komputerem, wirtualną rzeczywistością. Matrix staje się na naszych oczach.
Synkretyzm to zbiór szkiców Grzegorza Trębickiego, rozwijający wątki z jego poprzedniej książki Fantasy. Ewolucja gatunku. Zajmuje się w niej najnowszą literaturą fantasy, tworzonymi przez jej autorów makrokosmosami, postaciami bohaterów i ich antagonistów. Na warsztacie Martin, Jordan, Erikson i inni.
W cieniu… Tomasza Majkowskiego ma podtytuł Powieść fantasy w XX wieku. Zajmuje się w tej książce nie tylko zachodnią fantasy – Tolkienem, Howardem, Leiberem, Lovecraftem, Le Guin czy z późniejszych autorów, Cookiem, Martinem i Pratchettem – ale i polską fantasy, wychodząc od słynnego artykułu Sapkowskiego „Piróg, albo Nie ma złota w Szarych Górach”.



Dodaj komentarz