Uff, męczące były ostatnie dni, by zdążyć z wyznaczonym terminem i oddaniem dziesiątego tomu Kroków w nieznane.
Inny to almanach od pozostałych, co odnotowuje redaktor we wstępniaku.Fantastyka cały czas ewoluuje, redaktor sięga po dobrą fantasy, po grozę, po opowiadania z całego świata. Tak na gorąco, po redakcji, wydają mi się Kroki 2014 bardzo równe, ale bez hiciorów typu zeszłorocznego Sandersona. Ten autor akurat pojawia się ponownie, ale… w klasycznej space operze. Mniej jest opowiadań amerykańskich, ale to dobrze, bo fantastyka za oceanem drepcze dzisiaj w miejscu, odgrzewa tematy, wchodzi w tematykę płci – bo taka dyskusja toczy się tam aktualnie w mediach.
Tymczasem dobra SF powstaje w Chinach, nawet mocno upolityczniona – tekst Cixin Liu jest jednym z najciekawszych w tomie. Rosyjska fantastyka jest reprezentowana także przez teksty reagujące na rosyjską, putinowską rzeczywistość. Są dobre opowiadania brytyjskie, są króciaki z Ameryki Południowej. Całość sprawia bardzo dobre wrażenie, o czym przekonacie się pod koniec miesiąca, gdy tom trafi do sprzedaży. Już można go zamawiać.
Dużo nowych nazwisk, ale i sprawdzeni autorzy: Lethem, Sanderson, Parker, Watts.
No i znakomicie tłumacze: Cezary Frąc, Krzysztof Sokołowski, Mirosław P. Jabłoński, Wojciech M. Próchniewicz, Anna Studniarek, Iwona Michałowska-Gabrych, Iwona Czapla, Jolanta Pers, Paweł Laudański, Anna Klimasara, Martyna Plisenko, Tomasz Walenciak – świetne combo, bo i opowiadania warte tego, by tłumaczyli je najlepsi.
Dodaj komentarz