Po konwencie

Już po Avie. Gorąco. Było. Ale. Się. Skończyło. Właśnie wróciłem do domu. Jutro remanent i powrót do stałego rytmu pracy.Na Avie ciężko było –  pracowaliśmy jak w szklarni, gdy na zewnątrz słońce pali.  Dużo rozmów, może z nich coś wyjdzie. Dobre wieści z fandomu i z przygotowań do konwentów 2015-2016. Kilka spraw urodziło się, jeśli idzie o 22. festiwal w Nidzicy – niech uda się tylko część, może być naprawdę atrakcyjny program.

Cieszy mnie powiększająca się grupa osób myślących o fandomie całościowo, bez partykularyzmów, profesjonalnie. Ja tak sobie myślę, że za kilka lat powstanie sztab ludzi, dzięki którym będziemy mieli najlepsze konwenty fantastyki w Europie, a czytelnicy zyskają możliwość spotkania się z pisarzami z całego świata.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *