Mam już potwierdzenia od autorów, których zaprosiłem na tegoroczną Nidzicę. Już raczej nic nie powinno popsuć nam szyków, pod znakiem zapytania stoi tylko wizyta Konrada Fiałkowskiego. Jeszcze dzisiaj mi napisał, że bardzo chce, ale czeka na odpowiedź z USA, gdzie ma pewne obowiązki na uniwersytecie. Jeżeli tu się sprawa wyklaruje, to pisarz przyjedzie. A ma w sumie daleko, bo z Austrii. Wiktor Żwikiewicz cały czas potwierdza, na wylocie jest pierwszy tom jego opowiadań – Appendix Solariana, do festiwalu powinniśmy zdążyć z drugim – Maszyną – tu czekamy już tylko na poprawki autora do jednego opowiadania. Razem z Wiktorem przyjedzie Marek Żelkowski, którego Lista nieobecnych ukazała się tydzień temu. Inny autor z premierą to Mirosław Piotr Jabłoński Sierpem i młotem ukazało się w kwietniu, a wcześniej w APF trzy jego powieści.
Marek i Dominika Oramusowie oczywiście też będą. Kończymy prace nad zbiorem niepublikowanych w książce felietonów z serii Piąte piwo. Problem kluczy do mieszkania w Piasecznie powinien się ukazać jeszcze w tym miesiącu. Maciej Parowski również będzie miał premierę. Powinniśmy się wyrobić z mocno rozszerzoną wersją Czasu fantastyki. Więcej o tej książce wkrótce. Lech Jęczmyk przyjedzie z największą przyjemnością. Czesław Białczyński będzie promował swoje pierwsze powieści wznowione w APF, będzie też mówił o niepublikowanych dotąd Wojnach Haoltańskich (tomy 3 i 4 u nas jesienią). Maja Lidia Kossakowska i Jarosław Grzędowicz potwierdzają przyjazd. Maja wydała właśnie powieść Takeshi, planuje kontynuację.
Andrzej Pilipiuk publikuje regularnie, ale akurat ostatnio był to… komiks Krasnoludy. Jacek Inglot pisze dzisiaj mainstream, ale zapowiada powrót do fantastyki. Marek Baraniecki jeszcze nie ujawnił tematu swojego wystąpienia, ale na pewno będzie ciekawe. Andrzej Zimniak będzie miał kolejne wystąpienie wieszcze, będzie mówił o przyszłości ludzkości. Leszek Błaszkiewicz na chwilę zejdzie z gwiazd, ale nie daleko, będzie o tym jak faktycznie latamy na planety, a jak to sobie wyobrażają autorzy SF. Rafał Kosik jakiś czas nie publikował swoich tekstów, ale razem z żoną, Kasią, będą mówili o planach swojego wydawnictwa, które wydaje bardzo ciekawą fantastykę.
Chyba o nikim nie zapomniałem? O innych planach już wkrótce. Zwłaszcza wystawa szykuje się wspaniale.
Dodaj komentarz