12 maja zmarł w Zurychu szwajcarski artysta, grafik, Hans Rudolf Giger (1940-2014). Sławę zdobył słynnym i kultowym już albumem RH+, który otworzył mu drogę do filmu – to jego sugestywnym wizjom film Scotta Alien zawdzięcza niesamowitą scenografię.
H. R. Giger nie żyje
4 odpowiedzi na „H. R. Giger nie żyje”
-
Jak czytam Twoje wpisy Wojtku to dochodzę do przekonania, że nie wiem nic o fantastyce. Widać jak z nauka trzeba mieć wiele pokory.
Skąd Ty tyle wiesz?
A co do wpisu to smutna nowina. Szkoda, że o Hansie dowiedziałem się z wpisu mówiącym o tym, że nie żyje. -
czytasz, czytasz, w głowie zostaje.
Jest w Święcie śmiechu Oramusa taka scenka, mało znacząca, ale ją zapamiętałem – karząca ręka Stwórcy zsyła na złodzieja lepkie ręce. Dosłownie. Wszystko co ukradnie lepi się do niego – w końcówce w trakcie innej sceny miga nam sylwetka złodzieja oblepiona jak jeż liśćmi – ukradzionymi przedmiotami.
Ja tak właśnie czytam. I nie chce się to ode mnie odczepić.:DNie znałeś Gigera?!!! To świat jest jednak wielki!
-
wspaniały artysta i wizjoner, prawdziwy geniusz, mam gdzieś na dysku film o jego twórczości, wielki żal że ludzie takiego pokroju odchodzą…
-
Traktuję jego odejście jako odejście jednego z tych artystów, którzy pomimo nie wpisywania się w trend aktualnej sztuki, przechodzą do historii jako jednostki wybitne.
Jego połączenia erotyki, biologii i techniki są dla mnie arcydziełami.
Dodałbym, iż nie tylko obcego pan Giger stworzył, lecz także batmobil oraz mikrofon Korna.
Dodaj komentarz