Lista nieobecnych, Marka Żelkowskiego

cover zelkowski 32mmNasza najbliższa książka to Lista nieobecnych Marka Żelkowskiego, w serii Krytycy o fantastyce. Nie jest to może pozycja stricte krytyczna, choć mowa jest o fantastyce, o warsztacie, i ogólnie o sprawach pisarsko-wydawniczych. A przede wszystkim o ciężkim chlebie, czyli żywocie pisarza w kraju nad Wisłą. Marek Żelkowski zebrał w tomie wywiady z siedmioma pisarzami, którzy jeszcze ćwierć wieku temu byli na topie, ich książki miały wielkie nakłady, mówiło się o nich, stanowili trzon polskiej fantastyki. I zupełnie nagle, prawie z dnia na dzień, zniknęli jako pisarze fantaści z oczu czytelników.

W obszernych rozmowach z Dariuszem Filarem, Czesławem Białczyńskim, Wiktorem Żwikiewiczem, Konradem Fiałkowskim, Zbigniewem Dworakiem, Bohdanem Peteckim i Edmundem Wnukiem-Lipińskim autor książki pokazuje bardzo ciekawy świat. Ta książka zainteresuje nie tylko fanów twórczości tych pisarzy. Jest bowiem świadectwem pewnej minionej już epoki.  Oto małe fragmenty książki:

Wspomina Konrad Fiałkowski:

W drugiej połowie lat siedemdziesiątych stanowisko red. naczelnego „Problemów” objęła Alicja Tejchma. A warto wiedzieć, że Józef Tejchma był wówczas najmłodszym członkiem Komitetu Centralnego PZPR. Rozciągał się zatem nad nami rodzaj ochronnego parasola. Niezależnie od tego parasola miała ona pomysły godne uwagi. Na przykład w czasach, gdy pochód pierwszomajowy był obowiązkowy, ona chciała gdzieś wyjechać. Hasła na transparentach były zawczasu zgłaszane do zatwierdzenia. Wysłała więc propozycję: Problemy zawsze z partią. I cała redakcja została zwolniona z uczestnictwa w pochodzie. Pośrednio, fantastyka w „Problemach” wiele jej zawdzięczała.

Głos ma Wiktor Żwikiewicz:

Wracając natomiast do Drugiej jesieni, to Lech Jęczmyk bardzo długo walczył o tę książkę. Szanse miał jednak marne, bo skoro Wydział Kultury Komitetu Centralnego postawił szlaban, to niewiele można było zrobić. Czasy PRL-u miały jednak swą absurdalną i przewrotną specyfikę. To, czego absolutnie nie można było załatwić w Warszawie, zupełnie spokojnie udawało się w innych częściach kraju. I dlatego Druga jesień wyszła na początku lat 80. w Wydawnictwie Poznańskim.

2 odpowiedzi na „Lista nieobecnych, Marka Żelkowskiego”

  1. Awatar Grzegorz
    Grzegorz

    Zniknęli, gdyż czytelnicy się zachłysnęli produkcjami zachodnimi. Teraz dzięki m.in. inicjatywom takim jak APP wracają – mamy renesans 🙂

  2. Awatar Wojtek Sedeńko

    Nie dlatego zniknęli. Warto przeczytać. Historia każdego z autorów jest zupełnie inna.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *