Śniadanie świąteczne wymaga długiego spaceru, pozwalającego się uwolnić od nabytych kalorii. Obok domu zaczynają się tereny podmokłe, które zwykle okrążam, gdy chcę pospacerować. Takie 6-7 kilosów. Czasem zabieram aparat, innym razem nie. Teraz mi się opłaciło. Natknąłem się na czaple siwe, o innym ptactwie nie wspominając. Dały się bardzo ładnie podejść. To był udany spacer.
Wielkanocnie, ale post jajecznie
2 odpowiedzi na „Wielkanocnie, ale post jajecznie”
-
Witam,
W zasadzie obserwowany ptak to żuraw, a nie czapla siwa :). Takie podmokłe tereny są dla niego charakterystyczne – czaple trzymają się bardziej otwartej wody.
Pozdrawiam,
Hubert -
Żuraw! Jeszcze lepiej. Rzadziej spotykany.








Dodaj komentarz