Może kiedyś ktoś zapisze: 2014 to był dziwny rok…
Czy tylko mi się wydaje, że czas zaczął popylać do przodu z nie notowaną dotąd prędkością? Ledwie był Nowy Rok, a tu już kwartał za nami. 15 książek wydanych, festiwal ma prawie zamknięte przygotowania, wiosna przyszła szybko, już nawet mam dwa rajdy rowerowe zaliczone, i grilla zdołałem raz odpalić… Tylko jakoś nie moszczą się w mej pamięci te zdarzenia, tak szybko postępują, wypychają poprzednie i są wypychane przez kolejne. Za szybko, za szybko… Chyba zaczynam wariować.
Dodaj komentarz