Niestety, zdarzył nam się babol na zamknięcie serii Klasyka science fiction. W powieści Nova, Delany’ego, nie pojawił się tytuł na grzbiecie. W reszcie serii jest. Krew się we mnie zagotowała, ale nakład już wydrukowany, rozesłany po księgarniach. Mam nadzieję, że wybaczycie, a lektura tej doskonałej powieści wynagrodzi wam ten błąd. W każdym razie, ja biorę go na swoją klatę.
Chochlik zamieszał na koniec serii
11 odpowiedzi na „Chochlik zamieszał na koniec serii”
-
Panie Wojtku, no rzeczywiscie babol…i to jeszcze za 5 dyszek…:( A nie moznaby dodrukowac?
-
Dodruk nie, teraz już za późno, ale na jutro coś wykombinuję, dla solarisowych odbiorców chociaż.
-
Jeśli już jesteśmy w temacie niedoróbek, to w pierwszym tomie „Złotego Wieku SF” w spisie treści brakuje opowiadania Pipera. 🙂
-
😀 W tej kwestii wygrywa wyższość druku cyfrowego, bo już poprawione.
-
Wojtek, doskonale wiemy czyja jest wina. To ja projektowałem okładkę i nie mam pojęcia jak mogłem to opuścić. Więc z mojej strony przeprosiny, przepraszam Ciebie i czytelników. Co do brania na klatę, to mam nadzieję że znajdziemy sposób abym mógł to jakoś zrekompensować.
-
Toż to nic innego jak masowa produkcja białych kruków 😉
Może kupię obie wrsje, jeśli pojawi się też ta z poprawioną okładką… -
Już mamy wydrukowane grzbiety na samoprzylepnym papierze – takie możliwości daje własna drukarnia. Na półce prezentują się dobrze. Naklejamy na książki zamawiane w naszej księgarni. Wysyłamy też do zaprzyjaźnionych księgarni.
-
Również zbieram białe kruki – są jak znaczki z Mauritiusem. Mam wersję Władcy Pierścieni bez wydrukowanego autora, gdzie zaprzyjaźnieni graficy dorobili tam moje nazwisko. Mam książki Heinleina bez tytułu i autora. Lubię też, choć zęby mnie bolą, książkę Webera „Shizmą rozdarci” z Rebisu – pisownia z książki 🙂
-
hm, może to znak, że to ma nie być ostatnia książka z serii, tylko trzeba jeszcze jakąś dać, już porządnie.. 😉
-
Dobrze mówi (pisze).
Jestem za jescze jedną pozycją w serii! -
Może by tak Vinge dokończyć (Królowa Lata)?
Dodaj komentarz