W Archiwum polskiej fantastyki, jeszcze w tym półroczu, zaczniemy wydawać nowele i powieści Czesława Białczyńskiego z cyklu Wojny Haoltańskie. Nie wszystkie ujrzały światło dzienne, bo pierwsze nowele z tej zabawnej serii miały prawdziwego pecha. Miały ukazać się w połowie lat 80. w serii „Z kosmonautą” w Czytelniku. Ostatecznie przesunięto je na koniec dekady i wydano praktycznie wtedy, gdy seria przestała istnieć. Logo pojawiło się na zwiększonym formacie książki, wydano ją pod pseudonimem Jan San i mało fantastycznym tytułem. Książka przepadła, a opowiadania – czy raczej nowele – które się na nią składały, to była bardzo ciekawa fantastyka. Trochę ironiczna, dowcipna, przygodowa, można było się w niej doszukiwać paralel do twórczości Lema i przygód Ijona Tichego. Bohaterami opowieści był intuicjonał (czyli ktoś, kto polega na swojej intuicji) rozwiązujący różnorakie problemy osób lub instytucji. Fabułę Białczyński umieścił na Ziemi i w kosmosie, ale nazewnictwo pozwalało doszukiwać się powiązań z Próbą inwazji.
Pisarz planował opublikować trylogię, niestety zmieniająca się sytuacja wydawnicza, a także fakt, że jego zainteresowania twórcze poszły w stronę mitologii słowiańskiej, sprawiły, iż tomy 2 i 3 Wojen Haoltańskich nigdy się nie ukazały. A ja nie lubię słowa nigdy – i dlatego cały cykl wkrótce w APF. A samego pisarza będzie można dokładnie o serię wypytać w trakcie festiwalu w Nidzicy. Na serię składają się części:
Wojny Haoltańskie 1: Ostatnia noc niewidzialnych / Bunt w Parku Chimer
Wojny Haoltańskie 2: Uczeń czarnoksiężników
Wojny Haoltańskie 3: Podróż dookoła Nigdzie
Wojny Haoltańskie 4: W labiryncie
Dodaj komentarz