W mocy wichru

w mocy wichru 3-1000   Na przełomie października i listopada ukaże się trzeci tom trylogii Teatr Węży, Agnieszki Hałas. Oficjalna premiera W mocy wichru będzie miała miejsce na Falkonie w Lublinie, rodzinnym mieście pisarki. Poza tym będzie można ja kupić tylko w Solarisnet.pl

Przygody Krzyczącego w Ciemności mają rosnące grono czytelników, którzy czekają na zakończenie opowieści. Nie będziemy im psuć przyjemności, choć sama autorka w blurbie zastrzega, by czytelnicy nie liczyli na szczęśliwe zakończenie.

24 odpowiedzi na „W mocy wichru”

  1. Awatar lemon
    lemon

    W takich zapowiedziach nie zaszkodziłoby od razu dawać linka do książki na Solarisnet. 🙂

  2. Awatar Wojtek Sedeńko

    Jedni tego chcą, drudzy się rzucają, że reklamuję swoje… Bo niby co mam reklamować, jak nie swoje 🙂 Ludziom nie dogodzisz. Dlatego przestałem się przejmować.

  3. Awatar ASX76
    ASX76

    Czy przy okazji premiery tej pozycji, można liczyć na promocyjną cenę trylogii przy zakupie?

  4. Awatar Wojtek Sedeńko

    Przy książkach drukowanych na zamówienie nie planujemy żadnych promocji. Koszt jest wyliczony z chirurgiczną precyzją.

  5. Awatar Deepdelver
    Deepdelver

    Bez obrazy, ale okładka arcyprzepaskudna. Trzeba będzie trzymać na półce za innymi książkami. 🙂
    BTW na Katowickie Targi Książki się nie wybieracie?

  6. Awatar Wojtek Sedeńko

    Nie jeździmy na targi z zasady.

  7. Awatar Fenrir

    Okładka przypomina „złote” czasy SOLARISu, gdy podobne potworki były produkowane masowo. :/

  8. Awatar Wojtek Sedeńko

    Hejterom okładkowym zawsze odpowiadam to samo – pokaż swoje projekty. I wszystkim hejterom ogólnie – zanim skomentujesz czyjeś działanie, udowodnij, że sam robisz coś lepszego 😉

  9. Awatar niuklik
    niuklik

    Ja tam hejterem okładkowym nie jestem, ale ta okładka rzeczywiście w moim odczuciu nie należy do udanych. Na szczęście jest jeszcze zawartość i sam fakt, że wydajecie dużo dobrego gatunkowo towaru. Zresztą, patrząc przekrojowo na Wasze okładki, to osobiście uważam, że jest lepiej niż gorzej 🙂 Dobre okładki ma cała seria GG i AFP, Silverberg, Diaczenko czy Rakietowe Szlaki.

  10. Awatar Deepdelver
    Deepdelver

    Nie no, litości. Recenzując czyjeś internetowe opowiadania muszę legitymować się Zajdlem? Nie mam prawa skrytykować kupionego samochodu (który nie jeździ), bo sam nie zajmuję się ich wyrobem? Nie mogę oceniać niezjadliwego zakalca z cukierni, bo sam nie piekę ciast? Miałbym w pokorze znosić w radiowej „trójce” piski Rebeki Black, bo sam nie śpiewam? Absurdalna rada. Okładka moim zdaniem mocno urąga zasadom estetyki i kompozycji. I nie krytykuję tu przecież człowieka, który miesiąc siedział przed sztalugą, bo tu mamy prosty i nieszczególnie staranny (od tych rozmyć na pierwszym planie może zakręcić się w głowie) kolaż zdjęć (zapewne stockowych). Możesz podejść do tego konstruktywnie (jak przy „Próbie inwazji”), albo strzelić focha, Twój wybór. Oczywiście okładka nie czyni książki, ale też ma jakieś znaczenie – większą wizualną radość sprawia mi widok np. „Krokodylowej skały” niż „Wilczej gwiazdy” czy „Ptaka śmierci” (och, jak cudownie byłoby tego potworka na mojej półce wymienić na wydanie z okładką godną zawartości).

  11. Awatar P.B.
    P.B.

    Zatem bez hejtu, ale i bez własnego portfolio wykonanych okładek. 🙂 Ta jest w najlepszym wypadku taka sobie…

  12. Awatar Topik
    Topik

    Argument, że wolno krytykować, kiedy samemu się w danej dziedzinie coś najpierw zrobi, jest bardzo wątpliwy.
    Panie Wojtku, krytykuje Pan filmy – a zrobił Pan choć jeden? 🙂
    Krytykuje Pan książki – a napisał Pan choć jedną powieść?
    To tak tytułem sprostowania. Bo w meritum się zgadzam, hejterów należy pędzić.

  13. Awatar Wojtek Sedeńko

    No, miło mi, że ktoś się odezwał, jak się nie zacznie szczekać, to cisza w eterze, że hej. Może po to są hejterzy? Myślałem, że śpicie przed monitorami 🙂

    Ja do okładek i ilustracji podchodzę na luzie. Przywiązuję uwagę do treści. I wizualizacji serii, jak KwN, GG, RSz, APF.
    Na Fernira tekst odpowiedziałem z uśmiechem i prowokacją, bo on wszystkie okładki gani, i to na wszelkich możliwych portalach.
    Dla mnie nie okładka mówi o książce. A zrobić okładkę do fantasy, w dodatku akurat takiej, jak Krzyczący w ciemności, jest piekielnie trudno. Zerknijcie zresztą na pozostałe okładki Agnieszki.
    Fantasy to sztampa, wymusza smoki, krasnoludy, wielkie fortece, wojowników, bestie itp. Akurat do tej powieści sama autorka chciała samotną chatę w dolinie górskiej, i eteryczną postać. I to dostała.

    Co do moich recenzji. Staram się chwalić, nie lubię krytykować. Na krytykowanie szkoda czasu. Trzeba pokazywać to, co dobre. Resztę pomijać, milczeć.

  14. Awatar Deepdelver
    Deepdelver

    Widzę, że magia obco brzmiących słów nadal ma się dobrze. Do niedawna każdy przejaw arogancji czy braku wychowania nazywany był asertywnością, teraz każdy przejaw krytyki metkuje się automatycznie jako „hejting” (co za paskudne słowo, ale na zaistnienie w powszechnej świadomości swojski „nienawistnik” nie ma szans). Zważywszy na fakt, że uwiązałem się subskrypcją GG, a i poza nią w tym roku kupiłem u Was (lekko licząc) kilkanaście książek, nazywanie mnie hejterem wymaga pewnego natężenia złej woli. 😉
    Okładki mogę podzielić na takie, które przypadły mi do gustu, całe morze takich, które nie robią na mnie żadnego wrażenia, okładki nieudane (w różnym stopniu) i wreszcie takie, które gwałcą moje poczucie estetyki (bardzo rzadkie). Głos zabieram prawie wyłącznie w przypadku pierwszej i ostatniej grupy, a zatem… 🙂
    Cóż, napisałem w dobrej wierze, obiecuję, że to się więcej nie powtórzy 😉

  15. Awatar Fenrir

    Nie krytykuję wszystkich okładek, bo sporo z nich jest po prostu dobrych. Ale dziwnym trafem to Solaris właśnie przoduje w produkowaniu koszmarków z piekła rodem, vide zaprezentowana niedawno okładka do najnowszego tomu Kroków w nieznane.

  16. Awatar Wojtek Sedeńko

    Ależ piszcie, ja chętnie to czytam. Naprawdę !!! Grafik też. Nienawistników cenię, bo inaczej spocząłbym na laurach (Churchill uważał, że bez opozycji życie byłoby nudne i nie miałby co robić), a hejter… nie cierpię także tego słowa, ale stało się tak powszechne, że może – absolutnie nie wszyscy – mogliby nie zrozumieć, o co mi chodzi… 😀
    Co do asertywności, nie porównywałbym jej do braku wychowania. Są ludzie, którzy mówią co myślą i wolą prawdę prosto w oczy. Tymczasem normy dobrego wychowania nakazują czasem dyplomację. Dla mnie dyplomacja z kolei to okłamywanie, mówienie półprawd, owijanie w bawełnę – ogólnie, mydlenie oczu. Wolę prawdę. Kłamanie zawsze jest kłopotliwe – wychodzi na jaw, trzeba pamiętać, co się kłamało, komu i kiedy… mnóstwo zachodu. A tak zawsze mówisz prawdę, i nie ma kłopotu.

  17. Awatar Wojtek Sedeńko

    Dobra, dobra, proszę używać do woli, mnie to nie boli. Grafik chyba też wzrusza ramionami, a czyta te komentarze. Ja w każdym razie myślę, że absolutnie nie przodujemy w tym rankingu i mógłbym podać mnóstwo okładek fatalnych konkurentów. Ale nie podam, bo nie wypada. Chyba że się uprzecie…

  18. Awatar s-f
    s-f

    Upieramy się 😉

  19. Awatar Rusłan
    Rusłan

    Będę asertywny i powiem prawdę – okładka jest naprawdę paskudna. W necie są tysiące amatorskich grafik lepszych od tego potworka. Skoro okładka się wcale nie liczy to może drukujcie czarne tytuły na szarym lub białym tle i po kłopocie. Koszty druku by spadły to i czytelnicy by się ucieszyli obniżką cen.
    BTW: jak już mam przypływ asertywności to napiszę coś co mnie boli za każdym razem jak spojrzę na regał – za oszpecenie „72 liter” Chianga tą zgniłozieloną wymiociną ktoś powinien dostać przynajmniej 200 batów.
    Asertywność /OFF

  20. Awatar Wojtek Sedeńko

    I ja łączę się w smutku…

  21. Awatar draken
    draken

    Do następnych „Kroków…” zróbcie konkurs na okładkę. Solaris niech udostępni layout serii pod który nie- oraz spełnieni graficy podłożą swoją ilustrację. Potem galeria. Głosowanie. Druk. Wypłata. 🙂

  22. Awatar Agnieszka H.

    Hej, tu autorka. Publicznie napiszę – mnie się ta okładka podoba 🙂 Przedstawia to, co ma przedstawiać.

  23. Awatar ASX76
    ASX76

    Pani Agnieszko, a my patrzymy z punktu widzenia (potencjalnych) klientów, którym niekoniecznie podoba się to, co widzą na okładce, niezwykle delikatnie rzecz ujmując… 😉 Innymi słowy: dobro estetyczne ogółu (który za knigę płaci, nawiasem pisząc) powinno liczyć się ponad odczucia wizualne jednostki/autorki w tej konkretnej kwestii. Chce Pani unieszczęśliwić/mieć na sumieniu tyle osób? 😉

  24. Awatar Agnieszka H.

    ASX76, po 1) jestem z fandomu, więc można mi mówić po imieniu :), po 2) nie sądzę, abym w swoich pozytywnych odczuciach względem tej okładki była wyjątkiem na skalę galaktyczną, po 3) żadna firma raczej nie podejmuje marketingowych decyzji na bazie tego, że pięciu użytkowników zostawiło komentarze na blogu… Gdyby Solaris pod wpływem Waszych opinii zdecydował się przygotować inny projekt, to ja oczywiście nie mam nic przeciwko, to nie tak, że ja się uparłam na te góry i sylfy.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *