To ciekawa propozycja dla miłośników socjologicznej polskiej fantastyki. Czesław Białczyński to autor zapomniany, a przecież wciąż aktywny, choć od lat specjalizuje się w historii Prasłowian. W latach 70. napisał trzy powieści, które ukazały się już na początku lat 80., a zapowiadały one nadejście polskiej specjalności w science fiction – czyli politycznej bądź socjologicznej fantastyki. Jak zwał tak zwał, był to fenomen, a Białczyński pojawił się na kilka lat przed Zajdlem, Oramusem, Wnukiem, Parowskim. A równocześnie ze Żwikiewiczem.
Opisywał w swoich książkach obce światy, ale paralele i dygresje do państw bloku wschodniego i władzy totalitarnej były bardzo czytelne. Przechodziły te powieści do druku, bo czujność cenzury była wówczas nieco już przytępiona, a fabuły Białczyńskiego były kryminalne, wręcz sensacyjne. Dobrze się je czytało, a odczytywanie i odkrywanie zasad rządzących opisywanymi światami sprawiało wielką frajdę.
Stąd w Archiwum aż trzy powieści Białczyńskiego: Próba inwazji, Zakaz wjazdu i Miliardy białych płatków. Za kilka dni będę się na Krakonie widział z autorem, może postanowimy coś jeszcze. A teraz zapraszam do zapoznania się z tymi powieściami. To epoka zajdlowska.



Dodaj komentarz