SFinks 47

W przyszłym tygodniu zaczniemy do paczek z zamówioną fantastyką dodawać najnowszego SFinksa. Trochę się przeciągnęło wydanie, bo i zmiany poważne. Numer grubaśny, 24 strony kolorowe i 16 czarno-białych z literaturą. W tej ostatniej zmiany, nie zmieści się zapowiadane opowiadanie Varleya – jest za długie, wejdzie do którejś z antologii. Zamiast Varleya klasyczne, przygodowe opowiadanie SF z okresu Golden Age SF – Leigh Brackett „Ginący Wenusjanie”.

Do tego inaczej wygląda pierwsza strona – zamiast mojego wstępu i newsów spory kawałek od Harlana Ellisona, który wypowiedział się dla polskiego czytelnika na temat opowiadania zamieszczonego w poprzednim zeszycie SFinksa. Uczynił to obszernie, nagabywany przez Krzyśka Sokołowskiego, a musicie wiedzieć, że Harlan ostatnio nic już nie pisze. Więc oddałem mu swoje miejsce na stronie pierwszej i drugiej, z pełnym szacunkiem. Ukłony dla Harlana. Wczytajcie się w tekst.

10 odpowiedzi na „SFinks 47”

  1. Awatar gelazz
    gelazz

    Panie Wojtku jest szansa na wznowienie Niebezpiecznych wizji?

  2. Awatar Wojtek Sedeńko

    Nie, ale jakieś sztuki w miękkiej oprawie się pałętają. Proszę napisać do księgarni, wyślą za pobraniem

  3. Awatar Anagram
    Anagram

    Szkoda, że nie ma możliwości ściągnięcia starszych numerów SFinksa, bo z pewnością pismo znalazłoby więcej czytelników niż tylko klienci księgarni. Rozumiem zamysł, ale stare numery przestają żyć, a tak by to drugie życie miały i wspierały sławę choćby Ellisona. Nie rozważał Pan tej kwestii?

  4. Awatar Wojtek Sedeńko

    Wszystkie numery archiwalne są dodrukowywane na życzenie klientów księgarni. A że przy solarisnet zbiera się fandom i czytelnicy, to zasięg jest nieograniczony. Każdy może tu zajrzeć. To Internet. Globalna wiocha.

  5. Awatar Anagram
    Anagram

    Myślę, że dobrze Pan wie, że mnie nie chodzi o klientów księgarni 🙂 to oczywiste, że oni mają taką możliwość, jednak nie każdy chce nim (tym klientem) być, z różnych powodów. Ja poza tym wiem, że to wynika z próby pozyskania jak największej liczby klientów, panie Wojtku, rozumiem stojącą za tym ekonomię. Tylko mimo wszystko szkoda. Już lepiej by było, gdyby nawet płacić za to pismo, nie będąc klientem księgarni zmuszanym do kupowania książki, żeby dostać pismo 🙂

  6. Awatar Wojtek Sedeńko

    Cóż, taka jest idea gratisowego pisma. Nie możemy sprzedawać czegoś, co z założenia ma być za darmo, autorzy dają za darmo opowiadania, felietony, tłumacze przekłady, ja robię je za darmo. A firma daje papier i druk – więc niech ma coś w zamian… Klienci bardzo sobie cenią tę możliwość. A książki i tak miłośnicy fantastyki kupują. Tego założenia nie zmienimy. Prędzej przestaniemy robić pismo 🙂

  7. Awatar niepco
    niepco

    Wojtku, a nie plączą się Wam gdzieś w zakamarkach stare numery Sfinksa? Brakuje mi do kolekcji numerów 1,2 i 5…

  8. Awatar Wojtek Sedeńko

    Przecież dodrukowujemy do zamówień

  9. Awatar niepco
    niepco

    Chodziło mi o numery z czasów Verbum rzecz jasna:-)

  10. Awatar Wojtek Sedeńko

    Absolutnie nie. Nierealne

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *