W kwietniu w Archiwum polskiej fantastyki

W Archiwum polskiej fantastyki wydaliśmy od stycznia 6 pozycji, w tym miesiącu dojdą dwie kolejne. Będzie to Duch Czasu Mirosława P. Jabłońskiego i Zakaz wjazdu Czesława Białczyńskiego. Dwie dobre książki, ale jakże odmienne w temacie, metodzie twórczej. Pokazują, jak różnorodna jest polska SF.

Duch Czasu to ewenement – erudycyjna, pełna smaczków z historii podróż przez wieki, do tego tak nafaszerowana ostrymi scenami erotycznymi, że próżno chyba poszukiwać podobnej książki w światowej fantastyce.

A jeszcze w tym roku wydamy w serii premierę – Ducha Czasu 2. Prawdziwa uczta.

Zakaz wjazdu to klasyczna opowieść science fiction, trochę czerpiąca wizję ludzkiego społeczeństwa  z lemowskiego Powrotu z gwiazd. Ludzkość odkryła w naszym systemie słonecznym wrota, które przenoszą do innego układu gwiezdnego, z planetą nadającą się do zamieszkania, gdyby… Gdyby nie dziwna anomalia płatająca ludzkiemu wzrokowi figla. Bez specjalnych gogli przetwarzających obraz, ludzie widzą tam barwy jak w dziecięcym kalejdoskopie. Ziemianie zakładają na tej planecie stację, a pewnego dnia od wrót wraca statek z jednym z badaczy, który najwyraźniej sfiksował. Na planetę wysyłają agenta, jednego z nielicznych ludzi na Ziemi, którzy nie mają wytłumionej farmakologicznie agresji. A ów badacz, który wrócił, okazuje się agentem Obcych, zasobnikiem rozsiewającym grozę i śmierć.

Niezła była ta stara polska fantastyka.

6 odpowiedzi na „W kwietniu w Archiwum polskiej fantastyki”

  1. Awatar Fenrir

    Nie rozumiem, czemu APF to jednocześnie kontynuowanie nurtu okładek wydawnictwa sprzed paru lat, gdzie nie dało się na nie patrzeć przez ich brzydotę…

  2. Awatar Fenrir

    Po prostu trudno mi zrozumieć, według jakiego klucza akceptowane są okładki kolejnych pozycji – z powieścią Białczyńskiego było podobnie jak z powyższym „Duchem czasu”. Czyli jakoś mało strawny kolaż.

  3. Awatar Wojtek Sedeńko

    Nie ma czegoś takiego jak klucz akceptowania okładek. Oznaczałoby, że jest jakaś ramka przykładana do każdej z powieści. Zamawiam pewne ilustracje, graficy najczęściej dokładają swoje. Duch Czasu był pierwszą okładką w serii, zaakceptowaną. Pasuje idealnie do książki. Białczyński to ilustracja obcej planety. Raz są okładki lepsze, raz gorsze. To normalne. Czasem powieść jest piekielnie trudna do zilustrowania, jak Duch Czasu właśnie.
    A okładki muszą się podobać mnie. 😀 Nie wszystkim. Takich okładek, co podobają się wszystkim – nie ma.
    I ja akceptuję. Ktoś musi.

  4. Awatar lufarudego
    lufarudego

    sex i sf. do glowy od razu przyszly mi dwie pj farmer „the image of the beast” i piers anthony „pornucopia” na pewno jest ich wiecej. to tak gdyby kogos interesowalo 🙂

  5. Awatar Andrzej Pilipiuk
    Andrzej Pilipiuk

    „Zakaz wjazdu” czytałem w dzieciństwie – stał na półce u mnie w domu. Widziałem też ekranizację – ale zapamiętałem tylko gołą babkę i faceta w goglach.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *