Pierwsze tytuły z Archiwum polskiej fantastyki w sobotę

Bardzo mocno pracujemy, by obiecane tytuły dostarczać do księgarni. W ten weekend trafią do sprzedaży pierwsze pozycje z Archiwum polskiej fantastyki. Ponieważ tytuły będą dostępne wyłącznie w księgarni internetowej Solarisnet.pl, to premiery będą miały miejsce i w niedziele. Mamy gotowe okładki i skład, możemy więc już te pozycje umieścić na stronie i realizować zamówienia. Przypominam, że każdy egzemplarz jest drukowany na zamówienie.

Jeśli idzie o okładki, to w przypadku tej serii chciałem odejść od poetyki kosmicznej, tak pięknie zrealizowanej w Gutenbergu i Rakietowych szlakach. Chciałem okładek kolażowych, jednolitej szaty. Specyfika tej serii, sprzedaż jedynie za pośrednictwem internetu powoduje, że liternictwo powinno być dobrze widoczne nawet na miniaturce w Internecie. Mam nadzieję, że swoją innością i estetyką spodobają się wam.

Na początek jedna powieść Mirosława P. Jabłońskiego Elektryczne banany i dwie powieści Bohdana Peteckiego: Tylko cisza i Messier 13. Pierwsza to erudycyjna i bardzo dowcipna opowieść o Ziemi w bliskiej przyszłości, mocno zakręcona, klimaty i tematyka wręcz dickowska. Powieść miała niewielki nakład, wydana w małym wydawnictwie, szkoda, bo warta rozpowszechniania. Powieści Peteckiego to były w latach 70. jedyne polskie polskie powieści hard SF, poruszające się wokół lotów w kosmos, kontaktu z obcymi. Dopiero nadchodziła era fantastyki socjologicznej. Tylko cisza jest oparta na bardzo oryginalnym, niespotykanym pomyśle połączenia eksploracji kosmosu i odnowy biologicznej naszej planety (przez położenie w hibernatorach i pod polami siłowymi całej ludzkości na 80 lat, a w tym czasie badanie naszego gwiezdnego sąsiedztwa). Messier 13 to powieść o kontakcie z obcymi na odległej placówce badawczej w kosmosie, widziana oczami żołnierza Słonecznej Agencji Ochrony.

Same dobre czytadła. Warto poznać tę klasykę.

12 odpowiedzi na „Pierwsze tytuły z Archiwum polskiej fantastyki w sobotę”

  1. Awatar Piotr K.
    Piotr K.

    Mi się podobają 🙂

  2. Awatar vanrad
    vanrad

    Mnie trochę martwi określenie czytadła. Czy wszystkie pozycje z APF to jedynie rozrywkowe czytadła, nie można liczyć na coś ambitniejszego? Czy znajda się i takie? Wiem, że powieść Żerdzińskiego jest dobra, na pewno Żwikiewicz, na którego liczę, zapewne Oramus, a reszta to „tylko” rozrywka?
    Z innej beczki – Czy w GG ma szanse ukazać się Stapledon?

  3. Awatar Wojtek Sedeńko

    Ustalmy jedno, raz na zawsze D): w moim języku czytadło nie ma zabarwienia pejoratywnego. Czytadło oznacza świetną książkę, gdzie rozrywka i problemowa fantastyka są wymieszane w odpowiednich proporcjach. Science fiction to literatura problemowa, z podtekstami, dygresyjna, ale ponieważ jest to gatunek rozrywkowy – musi spełniać wymogi książki do czytania z wypiekami na twarzy.
    Nie lubię, gdy recenzja z książki opisuje mi, jakim to wspaniałym językiem jest rzecz napisana, jakie to kalambury słowne zawiera, zagadki itp. A o fabule ani słowa. Jak nie ma dobrej opowieści, to choćby była nie wiem jak poetycko napisana – książka dla mnie jest nudna.

  4. Awatar vanrad
    vanrad

    I takiej odpowiedzi oczekiwałem:-)
    A co z tym Stapledonem? Myślał Pan o nim?
    Czy uruchomienie APF i GG oznacza, że seria klasyka sf radykalnie zwolni (nie daj Boże – zakończy się?)
    Pozdrawiam!

  5. Awatar Wojtek Sedeńko

    Nie myślę o Stapledonie. Seria Klasyki – my teraz staramy się rozwinąć serie dostępne tylko u nas. Ogólną podażą trochę mniej będziemy się zajmowali. Ale w tym półroczu jeszcze Delany, wielka powieść, więc nie jest źle… Twarda oprawa jest droga, a ceny książek już i tak poszybowały w górę, trzeba szukać tańszych rozwiązań. W tym roku średnia cena 50 zł za miękka to będzie standard. A my chcemy robić poniżej 30.

  6. Awatar KrzysiekS

    Nareszcie Petecki… tylko dlaczego akurat „Messier…”? Bo „Tylko cisza” rozumiem, to taka fantastyka ekologiczna że proszę siadać. Sytuacja ogólna 🙂 aż się prosi o „Strefy zerowe”, młodzi czytelnicy przekonaliby się przynajmniej, że w przyrodzie nic nie ginie i słynny Vuko na wspomaganiu ma całkiem szlachetnych przodków w prostej linii, aż do gadania do wspomagacza(czki) 🙂 włącznie.
    A „czytadła”? Mój Boże, myśmy się z ABBY śmieli, że nędza i komercja (Parowski o niej pisał, uczyłem się na tym tekście), to disco moich z Wojtkiem czasów, a dziś – klasyka dla koneserów. Z SF jest tak samo. Prawie ze wszystkim jest tak samo, co kręci Jackson jak nie czytadła swoich czasów?

  7. Awatar agrafek
    agrafek

    Liczę na to, że powieści nie przechodziły radykalnych zmian w stosunku do pierwszych wydań? Petecki (którego bardzo lubię) musiał czasem zapłacić haracz systemowi. To chyba w „Messier13” właśnie bohater zastanawia się co takiego mogłaby Ziemianom dać wyżej rozwinięta cywilizacja i stwierdza, że „przecież nie zwycięstwo komunizmu, bo to już mamy” (cytat pewnie niedokładny, bo z pamięci, a powieść czytałem chyba z 20 lat temu). Dziś to powieści ani nie pomoże, ani nie zaszkodzi, a stanowi interesujący smaczek.

  8. Awatar Wojtek Sedeńko

    Krzychu, Strefy będą w kwietniu. Potem jeszcze Kogga.

  9. Awatar Wojtek Sedeńko

    Tak, w Messier pada raz słowo komunizm, ale był to wymóg wydawcy ówczesnego. To wydanie tego słowa niestety nie zawiera.

  10. Awatar KrzysiekS

    Rany Julek, przecież ja nie z pretensją! 🙂 tylko zwyczajnie, popisuję się znajomością fantastyki polskiej. 🙂 Nie z tego jestem znany…

  11. Awatar Wojtek Sedeńko

    Rany Julek, ja bez pretensji.

  12. Awatar KrzysiekS

    I tak trzymać. A Petecki… to jakbyś czytał mi w myślach. Strasznie go lubiłem, a „fachowcy” się ze mnie śmieli. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *