Gdzie na koniec świata?

Pilipiuk podesłał mi smsa, że od jutra wielka wyprzedaż książek o końcu świata. Nie wiem, zobaczymy jutro.

A co wy będziecie robili dzisiaj, gdy ponoć w kosmosie ważą się nasze losy? Ja z całą rodziną wybieram się pod Kopułę Gromu, czyli do olsztyńskiego planetarium na imprezę przygotowaną przez Leszka Błaszkiewicza. Ma być straszno i wesoło jednocześnie. Panel dyskusyjny z udziałem teologa, filozofa, astrofizyka i fantasty (niżej podpisanego, zresztą), potem koncert muzyki elektronicznej w wykonaniu Roberta Letkiewicza, następnie pokaz filmu, o tytule – jakżeby inaczej – 2012. Do tego piękne wizualizacje pod kopułą, konkursy itd. A na zakończenie, jeśli jeszcze świat będzie istniał, grupa olsztyńskich fanów idzie do pubu. Ja wybrałem taki koniec, a Wy?

4 odpowiedzi na „Gdzie na koniec świata?”

  1. Awatar IwoX
    IwoX

    Tylko pozazdrościć:)
    Gdybym mogła sama wybrałabym się powitać Koniec Świata do Planetarium Leszka (hmmm… niedługo może stanie się to jakimś międzynarodowym świętem, taką konkurencją do Nowego Roku;)) – zapowiada się niezła impreza:-)

    Niestety przyszło mi witać Koniec w łóżku z książkami, chusteczkami, syropkami i gorącą herbatą. Jestem tak chora, że oprócz tego globalnego mam swój prywatny Koniec Świata;)

    Pozostaje mi zatem tylko życzyć Wam wspaniałej zabawy i Udanego Końca Świata! Oby zawsze kończył się tak wspaniale:)
    Uściski dla wszystkich Znajomych!!!

  2. Awatar Wojtek Sedeńko

    No to zdrowiej. Nowym Rokiem się nie przejmuj: żydzi mieli we wrześniu, prawosławni w styczniu, Chińczycy już sam nie wiem kiedy. To tylko data umowna.

  3. Awatar Leszek Błaszkiewicz
    Leszek Błaszkiewicz

    Kurcze, Wojtku, robisz tego dnia dokładnie to co ja! 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *