Smutna wiadomość nadeszła z Sankt Petersburga, od przyjaciół z Rosji, od Wojtka Kajtocha – Borys Strugacki nie żyje.
Miał 79 lat. Ostatni raz widziałem go dokładnie 10 lat temu, na konwencie Interpresscon, tryskał energią, prowadząc spotkania dla rosyjskich fantastów, wydając magazyn „Połdzien’ XXI wiek”.
Dla rosyjskiej fantastyki to ciężki cios i niepowetowana strata – duet braci Strugackich (Arkadij zmarł w 1991 roku) był dla nich jak Stanisław Lem dla polskich fantastów, niedościgłym wzorem i mistrzem.
Książki Strugackich były w Polsce często wydawane, ale od ostatniej edycji dzieli nas kilka lat, może więc warto sięgnąć po tę klasykę znowu? A ostatnia ekranizacja „Przenicowanego świata” świadczy o tym, że wartość tej prozy nie przemija.

Dodaj komentarz