Zapowiedzi na wakacje

Autor: Wojtek Sedeńko, kategoria: WIEŚCI, utworzono: 15 Lipiec 2011

Przez najbliższe 12 dni będę poza biurem, więc informacje na blogu będą rzadkie, za to raczej natury turystycznej. Dzisiaj wieczorem ruszam na kolejną wyprawę solarisową, a wraz ze mną siedemnastu pasjonatów. Tym razem kierunek na Bretanię. Jedyną część Francji, gdzie mówi się nie tylko po francusku – w użyciu jest też język bretoński wywodzący się z języków celtyckich.

A teraz parę słów o wakacyjnych zapowiedziach. Nie ma tych ciekawych za wiele, przynajmniej w lipcu. W sierpniu ukaże się kilka interesujących książek, takie są plany, ale nie wiem, czy zostaną zrealizowane. Jak pewnie zauważyliście, od maja wiele oficyn opóźnia się z wydawaniem nowości, powodów jest kilka, ale o tym przy innej okazji. Dlatego jednym z najczęstszych zabiegów, jakie musimy stosować w księgarni jest obecnie przesuwanie dat premier. Poniżej więc najciekawsze pewniaki. A sierpień prawdopodobnie da nam kolejne książki z serii Dzieł Dicka, Czarna kompanię, zbiór felietonów Lecha Jęczmyka.

Polecam więc powieść Karla Schroedera (fantastyka przygodowa), książkę G.R.R.M. dla młodszego czytelnika i nasz zbiór opowiadań Kuttnera.  I znów nie mogę się powstrzymać przed zaprezentowaniem kolejnego fragmentu:

Co do taty, to był wciąż zalany. Bo tata zna taką jedną sztuczkę. Może pić samogon, a potem, tak jak ja to rozumiem, alkohol dostaje mu się do krwi i zamienia w cukier czy coś w tym rodzaju. Nic, tylko czary. Próbował mi to kiedyś wytłumaczyć, ale nie ma w tym sensu za grosz. Wódka idzie przecież do żołądka – jak może iść do głowy i zmieniać się w cukier? kompletna bzdura. Albo czary, tak czy siak.


Komentarze (4)

Bombacjusz:

15 Lip 2011 o 9:26.

Owocnego wyjazdu! I uświadom z łaski swojej Bretończyków, że istnieje fasolka po bretońsku. 🙂

Wojtek Sedeńko:

17 Lip 2011 o 19:16.

Się zobaczy. W tej chwili zwiedzamy Alzację, jutro przenosimy się nad Loarę, spróbujemy ślimaków.

ja:

17 Wrz 2011 o 16:50.

>>Jedyną część Francji, gdzie mówi się nie tylko po francusku – w użyciu jest też język bretoński wywodzący się z języków celtyckich.<<

Tjaaa:
język prowansalski – Prowansja, Delfinat, Langwedocja;
alzacki (dialekt niemieckiego) – Alzacja;
lotaryński (dialekt niemieckiego) – Lotaryngia;
baskijski – prowincja Bearn;
kataloński – prowincja Roussillon;
flamandzki – region Nord-Pas-de-Calais;
korsykański (dialekt włoskiego) – Korsyka.

i to by było na tyle o "jedynym" bretońskim…

Wojtek Sedeńko:

19 Wrz 2011 o 9:06.

Bardzo lubię komentarze, w których adwersarze nie zgadzają się z moim zdaniem. Każdy może myśleć i mówić, co mu się podoba. Chociaż w tym przypadku komentarz jest złośliwy, bo wiadomo o co mi chodziło, a lista – bardzo niekompletna – jest przeklejona z Wiki. Bo w moim kawałku chodziło o język obcy, daleki od francuskiego, używany na terytorium Francji przez mieszkańców uważanych za Francuzów. Bo Baskowie, Alzatczycy, Katalończycy, Lotaryńczycy, Flamandowie to mniejszości narodowe, które mówią innymi poza francuskim językami, bo uważają je za własne, a francuski za narzucony. Trudno tez prowansalski uważać za język obcy, bo to jedna z wielu gwar występujących na olbrzymim obszarze Francji, gwara czerpiąca i z francuskiego, i włoskiego, a najbardziej katalońskiego. Gwar zresztą we Francji jest bez liku, ale nie można ich przecież uważać za języki obce, a jedynie regionalne mieszanki wynikłe z tradycji, mieszania się kultur, ułatwień w komunikacji itp. Podobnie gwary na pograniczach zamieszkałych przez dwie lub więcej narodowości – zawsze w takich przypadkach powstają dialekty będące mieszanką dwóch języków, mające poprawić komunikację pomiędzy sąsiadami. Ale nikt o zdrowych zmysłach nie nazywa tego językiem obcym. Nawiasem mówiąc, gwar i dialektów, o których czytałem, jest we Francji około czterdziestu, w tym dialekt paryski np. Czy to język obcy? Nie. A język celtycki jest ewenementem na kontynencie (bo na Wielkiej Brytanii wciąż jest w użyciu). I szkoda, że tak mało Bretończyków go używa, choć to się zmienia.

Zostaw komentarz