Polska fantastyka na obrzeżach

Autor: Wojtek Sedeńko, kategoria: WIEŚCI, utworzono: 21 Maj 2011

Jest sporo w Polsce autorów, którzy albo się nie kłaniają modom, albo wydawcom, albo nie udało im się przebić swoimi utworami do szerszej publiczności i od razu zyskać uznania. Potem wytrwale tkają swoje wizje przyszłości, wydając je w małych oficynach. To zamknięte koło, mały wydawca ma mniejsze szanse wypromowania autora, sama promocja też jest kijem o dwóch końcach, znam nie jeden i nie dwa przypadki, kiedy środki wydane na promocję nie zwróciły się, pogrążyły wydawcę, a tym samym autora. Sam przyglądam się tej fantastyce z obrzeży z ciekawością, bo czasem to właśnie tam powstają rzeczy autentyczne. Dopiero co ukazały się Dwie karty Agnieszki Hałas, do dystrybucji wziąłem nowelkę Marka Hemerlinga Biały jest tylko śnieg (do kupienia tylko w Solaris) , całkiem już zapomnianego autora, który w konkursie starej „Fantastyki” zdobywał wyróżnienia. Teraz ukaże się powieść Sebastiana Uznańskiego Herrenvolk. Krakowski autor, którego kiedyś publikowałem w Wizjach alternatywnych jest takim właśnie błąkającym się autorem (błędnym pisarzem) – drukował we wszystkich periodykach, w antologiach, debiutancką powieść Żałując za jutro wydał w Dolnosląskim, a Herrenvolk najpierw był zapowiadany w Fabryce Słów, teraz wyda go Fox Publ. Cóż FS bawi się teraz w dodruki tego, co się sprzedaje, a debiutanci muszą czekać w kolejkach, jak kiedyś do peerelowskich wydawnictw. A ja schylam się nad tą literaturą z pogranicza i radzę to uczynić również innym.

Zostaw komentarz