Robert Jordan powraca zza grobu

Autor: Wojtek Sedeńko, kategoria: WIEŚCI, utworzono: 5 Maj 2011

Koło Czasu kręci się nadal. Zmarły w 2007 roku Robert Jordan pozostawił czytelników swojej epickiej sagi Koło Czasu na lodzie. Saga rozpoczęta bardzo ciekawą trylogią w miarę dodawania kolejnych wątków i nitek fabularnych rozrosła się tak nieprawdopodobnie, że konieczne stało się wydanie przewodnika po niej. Schorowany Jordan poprowadził ją na próg ostatniej bitwy pomiędzy Randem al’Thorem a Czarnym. Pozostawił mnóstwo notatek, zapisanych scen. Żona Jordana, Harriet McDougal, jednocześnie redaktorka w wydawnictwie Orbit, postanowiła zlecić dokończenie sagi Brandonowi Sandersonowi (znany w Polsce z trylogii „Z mgły zrodzony”). Jordan planował jeden tom, zatytułowany Pamięć Światłości, ale materiału zostawił tyle, że Sanderson zrobił z tego… finalną trylogię.

Już wkrótce nakładem Zysk i S-ka ukaże się pierwsza jej część, pt.  Pomruki burzy. Tak więc miłośnicy Koła czasu powinni czuć się usatysfakcjonowani.

 

Komentarze (2)

Paulo:

6 maja 2011 o 7:51.

Ciekawe kiedy wznowią „Ognie Niebios” i „Spustoszone Ziemie” bo nie można dostać tych tomów, a wznowienie zakończyli na 4 tomie 🙁

Wojtek Sedeńko:

6 maja 2011 o 8:08.

Możemy bardzo długo poczekać. Wydawnictwo Zysk ze Spółka ma w tej chwili do wydania wiele ostatnich tomów z cykli, o których już dawno zapomniano: Auel (6), Brin (6), Jordan (10), Elliott (6, 2 wznowiono). Oznacza to, że musi wznowić 21 książek, a tyle fantastyki to oni wydają przez trzy, cztery lata. Wznowieniami nikt nie żyje, więc to sprawa na 7-8 lat. Prawa trzeba odnawiać, płacić za nie. Do tego jeszcze Martina trzeba zacząć wznawiać w nowej szacie, bo na rynku kilku części już nie ma, a wszyscy pytają. Więc marne szanse. Bo trudna sprawa.

Zostaw komentarz