Zapowiedzi Solaris w seriach: Fantastyka, The Best i Klasyka SF

Autor: Wojtek Sedeńko, kategoria: WIEŚCI, utworzono: 9 Marzec 2011

Dzisiaj kolejna porcja zapowiedzi w wydawnictwie Solaris. Tym razem po jednej książce w trzech seriach. Na początek Fantastyka i czwarta u nas książka australijskiego pisarza, Grega Egana.Zendegi Egana to najnowsza jego powieść. Nie oznacza to, że zapominamy o wcześniejszych. Z pewnością do nich porówcimy, po prostu najnowszy głos Egana jest na tyle ważny, że w świecie technologii, gnającym do przodu na złamanie karku, trzeba wydawać rzeczy najświeższe. A na prozę Egana tłumacz potrzebuje czasu.

W serii The Best Of… od kilku lat prezentujemy wybitne opowiadania tych twórców, którzy najlepiej czuli się w tej formie literackiej. Wydaliśmy zbiory Harlana Ellisona, Roberta Silverberga, Teda Chianga, Connie Willis (dwa woluminy), Briana W. Aldissa i Poula Andersona. Teraz przyszedł czas na Mike’a Resnicka. Jego Słonie na Neptunie, bardzo obszerny tom opowiadań i mikropowieści, udowadniają, że jest to twórca wybitny, jeśli idzie o krótką formę.  Znajdziecie tu znane z prasy teksty, ale też kilka nowych utworów.

Seria Klasyka SF nie zwalnia tempa, co sugeruje się czasem na forach. Ale wyszukiwanie do niej powieści, które nie trącą myszką, nie jest łatwe. Żaden gatunek literacki tak się nie starzeje jak fantastyka. Trudno przecież sobie wyobrazić drukowanie ramot, w którym komputery zajmują całe statki kosmiczne i używają tranzystorów. Po serii Świat Pierścienia, Nivena, w Klasyce proponujemy zbiór najlepszych opowiadań Henry’ego Kuttnera. Opowiadań zabawnych, pomysłowych. W tomie Próżny robot (nie jest to powtórka tomu, który ukazał się 18 lat temu nakładem PIK) znajdą się wszystkie opowiadania o rodzinie Hogbenów, nieśmiertelnych mutantów z Atlantydy oraz genialnym wynalazcy Gallegherze, wiecznie będącym pod wpływem, przez co po wytrzeźwieniu często nie może się zorientować, do czego służą kolejne mechanizmy, które zmontował.  Myślę, że te opowiadania weszły na stałe do kanonu wszech czasów.

Komentarze (4)

agrafek:

15 Mar 2011 o 8:24.

Wielkie dzięki za Kuttnera! Myślę, że to strzał w dziesiątkę. W kilku opowiadaniach o Gallegherze będzie wprawdzie znać już upływ czasu, niemniej nie powinno to przeszkadzać. Zbiorek PIW nie zawierał wszystkich opowiadań o genialnym pijaku, więc chętnie kupię i ten nowy. A w dodatku pewnie dorosło już pokolenie, które może nawet nie wiedzieć kto to ten Kuttner.

Wojtek Sedeńko:

16 Mar 2011 o 12:10.

Bardzo lubię Kuttnera. Pomysły się nie zestarzały, a technologiczny żargon, nawet jeśli trąci myszką, przy całym tym humorze, zupełnie nie przeszkadza. To nie będą wszystkie opowiadania z tych dwóch serii. Spadkobiercy – wnuczka C.L. Moore – uważają kilka utworów za nieudane i zgodnie z wolą dziadków nie chcą dawać zgody na publikację. W ten sposób nie poznamy jednego opowiadania o Hogbenach. Nasz zbiór nie będzie więc zawierał nowości. Niestety. Ale dla kolejnego pokolenia spotkanie z Gallegherem i mutantami i tak będzie odkrywcze.

Ziuta:

16 Mar 2011 o 20:08.

Czy to jedno opowiadanie, na które jest zapis, zostało kiedyś wydane w Polsce?

Nie wiem, czy komputery wielkości domów psują odbiór fantastyki. Bestera – autora sprzed blisko 60 lat – czytało mi się rewelacyjnie. Staromodność może być nawet plusem. Miło jest poczuć, że SF to nie tylko tu i teraz, ale ciągłość, od Wellsa do Wattsa.

Wojtek Sedeńko:

17 Mar 2011 o 16:12.

Jak najbardziej się zgadzam. Sprzęt podsłuchujący u Heinleina w „Obcym w obcym kraju” był wielkości radia tranzystorowego miało to swój smaczek i absolutnie nie dyskredytuje tej znakomitej powieści. Bester to zjawisko samo w sobie, 2 jego powieści będą się sprzedawały jeszcze za sto lat. A nowa fantastyka, w postaci Strossa, Sawyera, Wattsa też znakomita. Wkrótce napiszę o „Eifelheim” Flynna. Zaskakująco dobra rzecz.

Zostaw komentarz