Wietrzy się dalej – coś dla badaczy pisma świętego

Autor: Wojtek Sedeńko. Kategorie: WIEŚCI.

Przeglądając swoją stodołę z książkami zauważyłem, że mam kilkanaście wydań Tolkiena. I po co? Przeczytałem raz dawno temu, drugi raz po filmie Jacksona, już bez emocji. Więcej nie będę. Może więc ktoś zechce te słynne wydania:

https://allegro.pl/uzytkownik/Stow_Stalker?order=m

IMG_0608-1000Wkrótce wydania Atlantisu, muszę się do nich dogrzebać i poznać gdzieś orientacyjną wycenę – wydania były numerowane i z certyfikatami.

4 

A może Ballard

Autor: Wojtek Sedeńko. Kategorie: WIEŚCI.

Pomyślałem jeszcze raz i ten alfabecik powinien chyba zawierać podwójną liczę „B”. Jak można pominąć Ballarda? Chociaż, dzisiejsi piewcy literatury postapokaliptycznej, takiej spod znaku Metra czy Silosu (albo innego schronu, bunkra czy tunelu) i walki o przetrwanie za pomocą wyrzutni ppanc lub niezawodnych kałachów (zamiast, jak być powinno, noży z zardzewiałej blachy, własnych zębów i pazurów), Ballarda nie znają. Na naszym stoisku często polecam, ale Ballard, jak i Bradbury, to dzisiaj literatura nieosiągalna w księgarni. I może trochę za trudna, symboliczna?

Ballard ma na swoim koncie sporo utworów katastroficznych, JGB został naznaczony w czasie ostatniej wojny światowej dosyć dotkliwie i przeżył jako dziecko prawdziwą gehennę – co w tych utworach jest dobrze widoczne. One nawet nie są pesymistyczne, one nie pozostawiają złudzeń. Co do zwierzęcej natury człowieka,

Taki Wieżowiec. Czy to jest powieść SF? Raczej nie. Oto apartamentowiec w środku dużego miasta cywilizacji Zachodu. Samowystarczalny: sklepy, rozrywka, baseny itp. Mieszkania zróżnicowane – w cenie dla urzędników, przez klasę średnią, po bogaczy, których stać na penthause’a na dachu. Podział rozkłada się piętrowo. I nagle ten wieżowiec zaczyna wpływać na psychikę swoich mieszkańców. Chodzą do pracy, ale pojawiają się problemy i konflikty – a to pies się wypróżnił na klatce i nie sprzątnięto po nim, a to obraźliwy napis w windzie… Konflikty narastają, w końcu ktoś komuś daje w zęby, pojawiają się pierwsze trupy, gangi, wieżowiec jest systematycznie niszczony. Świat zewnętrzny w to nie ingeruje, bo mieszkańcy sytuację zachowują dla siebie. Bardzo mocna to powieść, pokazująca jak płytko pod cywilizacyjną ogładą mieszkają w nas bezlitośni mordercy. Podobny schemat stosuje Ballard w powieści Ludzie Millenium, gdzie bunt średniej klasy obejmuje dzielnicę Chelsea w Londynie.

Zatopiony świat – tutaj mamy prawdziwy klimat postapo – w wyniku zmian klimatycznych, wzrasta mocno temperatura, podnosi się poziom wód, a klimat Ziemi zaczyna przypominać paleozoik. Ludzie zmykają w okolice biegunów, a świat znów przejmują gady.

Ja lubię Witaj, Ameryko – opowieść o wyprawie do wyludnionej Ameryki – wyludnionej w wyniku katastrofy ekologicznej. Kontynent północnoamerykański spustynniał, miasta zasypane piachem, ludność – jak poprzednio płynęła do Ameryki za chlebem, tak tą samą drogą wraca na stary kontynent, gdzie wszystko jest racjonowane. Ta wyprawa, mająca zbadać skoki promieniowania jest podróżą w krainę marzeń. Marzeń o straconych cadillakach, coca-coli, myszce Mickey i innych symbolach pop-americana. Ta podróż jest interesująca dla samego Ballarda, bo bawi się konwencją, żongluje symbolami, ożywia je i kolekcjonuje – niczym pan Tagomi i bohaterowie Człowieka z Wysokiego Zamku Dicka.

A przecież są jeszcze Fabryka bezkresnych snów, Wyspa, W pośpiechu do raju. Warto znać. Ballarda. Jamesa Ballarda.

ballard1 ballard2 ballard3 ballard4

3 

Przewietrzam bibliotekę

Autor: Wojtek Sedeńko. Kategorie: WIEŚCI.

Co jakiś czas, żeby nie zalęgły się mole, przewietrzam swoje regały. Czyszczę z nadmiarowych książek. Podwójnych, potrójnych. Wrzucam je na allegro, właśnie upchnąłęm ich tam koło 50 – będzie więcej, ale to czasochłonne. A wkrótce pojawią się winylowe płyty, których też się za dużo na strychu uzbierało.

Z książek Strugaccy, Dick, Bradbury, Butler – ale i mainstream. W sumie planuję wrzucić ca 300 pozycji, sukcesywnie, w tym tygodniu. Wszystko po jednym egzemplarzu, więc jak zostanie kupione, okazja stracona.

Ceny – oscylują koło 3 dych. Nie sprawdzam, po ile chodzą na allegro, według mnie są tyle warte. Jak nie sprzedam, płakać nie będę. Zapraszam.

Link do moich aukcji: https://allegro.pl/uzytkownik/Stow_Stalker?order=m

IMG_0541-1000

0 

aBcde

Autor: Wojtek Sedeńko. Kategorie: WIEŚCI.

aBcde – Asimov, Bradbury, Clarke, Dick, Ellison. Pierwsze litery fantastycznego alfabetu.  O ile Asimova i Clarke’a nie darzę wielką estymą – byli dobrymi popularyzatorami nauki, ich fantastyka była głównie science, ale mało literacka – to pozostali autorzy są mi bardzo bliscy. O Dicku bywało tu sporo, i będzie wciąż, o Ellisonie wkrótce – bo wreszcie ktoś się podjął (po Solaris) trudu wydania twórczości. Właśnie ukazała się pierwsza część tomiszcza retrospekcyjnego, nie widzę nigdzie porządnej recenzji, więc trzeba to zrobić.

Chciałem parę słów o Bradburym, który jest wielce szanowany przez czytelników, ale przez wydawców już niekoniecznie. Młode pokolenie nie zna jego twórczości, a przecież to był mistrz nad mistrze. Mag zapowiada książki Bradbury’ego, ale kiedy się ukażą? 451 Fahrenheita to antyutopia, po lekturze której długo nie można się otrząsnąć. Kroniki marsjańskie, to zbiór genialnych opowiadań opowiadających historię kontaktów Ziemi i Marsa. Piękne, czasem wręcz poetyckie opowieści, niekiedy ocierające się o grozę, w której RB się lubował – opisują kolejne wyprawy na czerwoną planetę. Nieudane, nieoczekiwane przez wysoce rozwiniętą tubylczą rasę, przywożą jednak wirusy, które jak u Wellsa są gwoździem do trumny Marsjan. Po niezamierzonym ksenocydzie Ziemianie powoli kolonizują Marsa, wprowadzają swoje porządki, czasem spotykają niedobitki pierwotnych mieszkańców. I tak, opowiadanie po opowiadaniu poznajemy prawdę głównie o ludziach, ich licznych przywarach i nielicznych zaletach. Pędzie do władzy, potrzebie przestrzeni, narzucania innym swojej woli, chciwości, zakłamaniu. To w sumie niezły paszkwil na Amerykę, rasizm. Kilka opowiadań zbioru byłoby ozdobą niejednej antologii, choćby „Usher II” czy „Droga w przestworzach”.

Człowiek ilustrowany to także zbiór opowiadań, które łączy tytułowa postać mężczyzny, obdarzonego w niewyjaśniony sposób żywym tatuażem na całym ciele. Tatuaże zmieniają się, są niczym film opowiadający różne historie. Dziejące się na Ziemi, Marsie (czasem kontynuujące wątki z Kronik marsjańskich) lub w kosmosie. Co najmniej połowa tekstów znajduje się w moim prywatnym kanonie. Taka na przykład „Sawanna” o zautomatyzowanym domu. Cudeńko.

I jeszcze ciekawostka, jeśli ktoś nie widział tego teledysku znanej parodystki Racheli Bloom: https://www.youtube.com/watch?v=e1IxOS4VzKM

Utwór doczekał się kilku parodii, był też wykonywany na gali amerykańskiego ComiConu.

brad1 brad2

0 

SFinks #58

Autor: Wojtek Sedeńko. Kategorie: WIEŚCI.

Na początku marca powinien ukazać się kolejny numer SFinksa. Jak zawsze felietony literackie, naukowe i popularnonaukowe, omówienia nowości, informacje ze świata fantastyki. A także trochę prozy – a w niej ciekawostka i wielka gratka dla miłośników Kuttnera i Moore – opowiadanie „Nie ma jak w wojsku” z cyklu o Hogbenach. Dotąd w Polsce niepublikowane, premierowe.

Seria o Hogbenach to najlepsze, co Kuttnerowie dali fantastyce. Pełne ciepła i humoru, a także satyry na Amerykę, opowieści o klanie nieśmiertelnych mutantów z Atlantydy, co żyją na uboczu wielkich spraw tego świata, gdzieś w Kentucky. Ale czasem wielki świat przychodzi do nich. I ma się z pyszna. W tym opowiadaniu Saunk trafia do wojska. Na nieszczęście dla armii Stanów Zjednoczonych. To opowiadanie powstało sześć lat przed głównym cyklem i Hogbenowie nie ujawniają w nim swoich ponadnaturalnych umiejętności. Ale nie gryzie się z resztą cyklu. Raczej jest to historia czerwonego karku z Kentucky, który ma swój rozum i własny sposób patrzenia na świat.

5 

25. festiwal fantastyki

Autor: Wojtek Sedeńko. Kategorie: WIEŚCI.

1 lutego to zwykle otwierałem akredytacje festiwalowe. Tak było od lat. W tym roku 1 lutego mam 80% obłożenia Centrum, Konferencyjnego „Kormoran”, w którym odbędzie się najbliższy festiwal.

Jesienią okazało się, że zamek w Nidzicy idzie do remontu i musimy gdzieś się zaczepić na rok, może dwa. A tu w dodatku wypada jubileusz, 25-lecie festiwalu…

Wypadło na ośrodek „Kormoran” nad jezioremw_kosmosie Plusznym. Ośrodek zamknięty, 18 hektarów lasu i plaży. Dobre warunki do fetowania i zabawy.

Bo taki będzie ten festiwal. Mnóstwo gości polskich, biesiady, ogniska, konkursy i zabawy, filmy i książki. Będzie więcej prelekcji niż dotąd, a wszystkie wkomponowane w przyrodę. Postaram się, by było naprawdę świątecznie.

Chciałbym zaprosić czytelników tego bloga na naszą imprezę. Nie namawiam przekonanych, bo ci już się zaakredytowali. Namawiam tych, co nigdy nie byli na konwencie, albo byli wiele lat temu. To czas dobrego odpoczynku, z książką w ręku i programem z fantastyką w roli głóownej. Od rana do późnych godzin nocnych.

Będzie mi bardzo miło się z wami spotkać. Przyjeżdżajcie z żonami i mężami, z partnerami i partnerkami, z przyjaciółmi, z dziećmi i ze zwierzakami. Jeszcze trochę miejsc jest, ale powoli się kończą.

Szczegóły – miejsce, data – na stronie: http://festiwal.solarisnet.pl

A oto lista naszych gości – wciąż jest uzupełniana!

Marek Baraniecki
Leszek Błaszkiewicz
Jarosław Grzędowicz
Jacek Inglot
Mirosław Piotr Jabłoński
Lech Jęczmyk
Krzysztof Kochański
Rafał Kosik
Maja Lidia Kossakowska
Robert Letkiewicz
Paweł Majka
Dominika Oramus
Marek Oramus
Maciej Parowski
Andrzej Pilipiuk
Marcin Podlewski
Bogusław Polch
Marcin Przybyłek
Cezary Zbierzchowski
Marek Żelkowski
Wiktor Żwikiewicz

 

z_wilczuremjako_MM001

2 

Nie żyje Ursula K. Le Guin

Autor: Wojtek Sedeńko. Kategorie: WIEŚCI.

leguin22 stycznia zmarła Ursula K. Le Guin (1929-2018), miała 89 lat. Wielka pisarka science fiction, laureatka wielu nagród: 5 Hugo,  6 Nebul, Locusa, World Fantasy, Pilgrim i innych. W fantastyce zadebiutowała w 1962 roku. W SF znana jest potężnym cyklem Hain, w którym osadziła akcję kilku powieści i wielu opowiadań (m.in. Lewa ręka ciemności, Wydziedziczeni, Świat Rocannona), a w fantasy Ziemiomorzem, rozpoczętym wspaniałym Czarnoksiężnikiem z Archipelagu.

4 

Fenix powstały…

Autor: Wojtek Sedeńko. Kategorie: DZIAŁALNOŚĆ; WIEŚCI.

fenixDzisiaj dotarł do naszej księgarni i trafił od razu do sprzedaży pierwszy numer FENIXa Antologia,

Powstawanie i upadanie pism jest związane ze starym mechanizmem rynkowym. Kiedy jest duża podaż książek, czasopisma zmniejszają nakłady i w końcu zamykają redakcje. Kiedy książek jest mało, czytelnicy szukają publikacji, w których mogliby znaleźć ulubionych autorów. To uwaga generalna.

Nie wiem, czy założycielom FANTOMU albo odnowicielom FENIXA uda się zaistnieć na dłużej na tym trudnym rynku, czy raczej jego ruinie, ale szczerze im tego życzę. Podziwiam ich odwagę, zwłaszcza widząc jak szamoce się NOWA FANTASTYKA, pismo z wielkimi tradycjami. Może w tym tkwi ich szansa? NF bowiem nie przewodzi już fantastom, dawno przegrała ich miłość, nie jest miejscem spotkań i centrum fanowskich rozmów. Jak się potoczą losy tych pism? Nie wiem. Może być dla nich za ciasno. Autorzy nie piszą już wielu opowiadań, debiutanci tworzą od razu powieści.  Jak namówić ich do pisania krótkich, treściwych, przewrotnych, mocnych opowiadań? Trudne zadanie.

Zespół Fenixa jest mocny, łączy młodość z wygami, to dobrze rokuje. Liczę też na opowiadania zagraniczne.

0 

Premiera na festiwal

Autor: Wojtek Sedeńko. Kategorie: WIEŚCI.

Chodziło mi ta książka po głowie od dawna, ale potrzebowałem kopa. Niespodziewanie popchnął mnie w odpowiednim kierunku Marek Oramus – spotkaliśmy się w Stawigudzie z powodu kolejnych dwóch tomów jego Dzieł, zaplanowanych na 2018, a także całkiem nowej książki w Krytykach o fantastyce. No i padło pytanie, czemu nie zbiorę swojej publicystyki.

Myślałem o tym, ale przyznam, że dopiero jak pozbierałem teksty porozrzucane w folderach na kilku komputerach, wyszło, iż mam ich na tysiącstronicową książkę. Po selekcji uzbiera się materiału na porządny, 400-stronicowy tom.

Układam go w tej chwili, segreguję, skracam, coś dodaję, opatruję opisami. Będzie dużo wywiadów z tuzami fantastyki, stąd tytuł Pejzaż z gwiazdami; do tego kilka esejów, artykułów. Materiały publikowane w Internecie, „Nowej Fantastyce”, starych „SFinksach”, „Tygodniku Powszechnym”, wydłubane z paru książek. Potem daję do przeczytania Markowi Oramusowi, który – nieopatrznie – zarezerwował sobie prawo napisania wstępu.

Dokładniej o zawartości już wkrótce. Na okładce fragment obrazu Mai Borowicz, której niniejszym gorąco dziękuję. Premiera przed festiwalem w NieNidzicy.

PEJZAZCOVER

6 

Wesołych Świąt

Autor: Wojtek Sedeńko. Kategorie: WIEŚCI.

Siedząc nad ekranem z powieścią Strugackich, jedną ręką mieszając grzybową, a drugą barszcz, chciałbym złożyć wszystkim Przyjaciołom życzenia

Zdrowych, Radosnych i Rodzinnych

Świąt Bożego Narodzenia.

I życzyć w Nowym Roku samych sukcesów, spełnienia marzeń i obyśmy się jak najczęściej spotykali w fantastycznym gronie.

krowka

 

1