Kroniki inspektora Rotanowa

Autor: Wojtek Sedeńko. Kategorie: WIEŚCI.

poramgielJuż za tydzień ukaże się jedna z kanonicznych radzieckich powieści science fiction, Pora mgieł uważana jest za najlepszą powieść Jewgienija Gulakowskiego i należy do żelaznego kanonu.

Gulakowski w swojej twórczości nie wychodził poza twardą SF, interesowały go podróże w kosmosie, eksploracja obcych planet, kontakty z obcymi cywilizacjami. Czyli absolutnie standardowe tematy fantastyki naukowej.

Dla Pory mgieł stworzył postać inspektora Rotanowa, który jest człowiekiem do specjalnych zadań, wysyłanym na rubieże ludzkiej przestrzeni kosmicznej, by raportować o stanie kolonii ziemskich. Kolonie często radzą sobie słabo, są nieopłacalne i właśnie Rotanow decyduje o ich losie. To chyba pierwszy taki utwór w rosyjskiej sf, gdzie opłacalność i w ogóle koszt eksploracji jest brany pod uwagę. Kilka dalszych wypraw kolonizacyjnych zamilkło, nie wiadomo było, co się z nimi stało. Napędy statków pozwalają eksplorować przestrzeń tylko do pewnej odległości, a eksperymenty z nadprzestrzennym silnikiem nie wyszły najlepiej. Kilka wysłanych statków z napędem eksperymentalnym zamilkło.

Pora mgieł to to powieść powstała z połączenia nagrodzonej noweli „Białe dzwony Reany” i kontynuacji pt. „Hydra” (fragmenty tej powieści ukazały się w poznańskim „Kwazarze” w 1982 roku).  Rotanow na planecie Reana obserwuje małą kolonię, która bada ciekawy, ale ubogi, pustynny świat. Najwięcej emocji wzbudza dziwna roślina, rosnąca w Dolinie Trzeszczących Kul. Okazuje się, że jej ekstrakt pozwala podróżować w czasie, a w odległej przeszłości Reanę odwiedziła cywilizacja z systemu Hydry. Hydra jest jednym z tych układów, gdzie kiedyś poleciała daleka ekspedycja z kolonistami i ślad po nich zaginął.

I to jest kolejny cel inspektora Rotanowa – Hydra. Ma zbadać nowy typ silnika, który pozwoli mu przenieść się tam błyskawicznie, dowiedzieć się, czemu statki z napędem nadprzestrzennym nie wracają, a jak się uda, to jeszcze poznać losy zaginionej ekspedycji. I tu zaczyna się właściwa powieść, a Gulakowski włącza do swojej eksploracyjnej fantastyki wątki socjologiczne.

Witold Jabłoński już tłumaczy kolejne przygody Rotanowa, w sumie jest to trylogia. Polecam gorąco.

0 

Antologia króciaków

Autor: Wojtek Sedeńko. Kategorie: WIEŚCI.

antologiakrociakowW science fiction zawsze mnie radowały krótkie opowiadania, 2-3 strony, maksymalnie 7. Pomysł, lakoniczna fabuła, zaskakująca puenta. Od  lat zbieram takie króciaki, bo marzyło mi się wydać antologię szortów. Problem w tym, że uzbierać ich trzeba sporo, przynajmniej 20, by tomik wyglądał jak książka a nie broszurka. Ale jak się uprę… W dodatku znalazłem podobnych pasjonatów, tłumaczy.

Na sierpniowy Polcon taką antologię szykuję. Wśród autorów Heinlein, Bradbury, Brown, Bova, Fyfe, Shaw, Disch, Slesar, Williamson… Kto wie, może to będzie pierwsza taka antologia na świecie? Kwintesencja krótkiej formy literackiej w sf. Dużo mam z nią radochy. I waszej uwadze polecam.

6 

Nowy zestaw GG

Autor: Wojtek Sedeńko. Kategorie: WIEŚCI.

Skromny geniuszCOVER  Dla zainteresowanych. Nowy zestaw Galaktyki Gutenberga ukaże się w maju. Będzie to antologia radzieckiej sci-fi Czarna kula, siódma i ostatnia z serii sowieckiej fantastyki. Drugi tytuł to Barsoom 9. Sztuczni ludzie z Marsa. To przedostatni tomik serii marsjańskiej. Tłumaczenia już są, aktualnie trwają prace redakcyjne.

0 

Trylogia Solarna w pięknej edycji

Autor: Wojtek Sedeńko. Kategorie: WIEŚCI.

Już można zamawiać w przedsprzedaży, dostępna będzie w przyszłym tygodniu. Nakład ograniczony. Twarda oprawa. Ja już o prozie Janka Maszczyszyna pisałem dużo, oddam więc głos innym:

slider_trylogia-solarnaObcowanie z Trylogią Solarną Jana Maszczyszyna przypomina udział w greckim sympozjonie. To prawdziwa uczta wyobraźni, osadzona po równo w nieokiełznanej wyobraźni autora oraz we współczesnych teoriach kosmologicznych, neurobiologii, specyficznie pojmowanym darwinizmie, czy archaicznych rytuałach i metafizyce Aborygenów. To steampunk, który więcej ma wspólnego z mrocznym postcyberpunkiem i space operą, niż z „rewolwerem i melonikiem”. A jednak jest to prawdziwy, choć przedziwny steampunk!

Bohaterowie myślą i mówią językiem specyficznym dla ery panowania królowej Wiktorii. Trylogia jest nasycona kolonialnym i antropologicznym światopoglądem XIX stulecia, choć rozpisanym nie na rasy ludzkie, a na liczne gatunki myślące. Ponieważ akcja trylogii rozgrywa się kilkadziesiąt tysięcy lat po czasach Alberta Einsteina, w uniwersum przypominającym nasze, choć rządzącym się radykalnie odmiennymi prawami fizyki, Maszczyszyn osiąga szczyty intertekstualnej ironii.

Trylogia Solarna Maszczyszyna jest absolutnym novum w polskiej fantastyce; autora nie krępują żadne ograniczenia gatunkowe. Jest to proza niełatwa, co w przypadku fantastyki naukowej staje się komplementem. Trylogii Solarnej się nie czyta! Z nią się obcuje! Początkowe wrażenie totalnej obcości świata przedstawionego zamienia się w obcowanie – współuczestniczenie i wspólne doświadczanie tego niezwykłego uniwersum.

Dr Natalia Lemann (Uniwersytet Łódzki).

Pisze Maszczyszyn trudną prozę. To jest literatura ewidentnie dla smakoszy, zakręcona (jak to określił w liście do mnie Sedeńko), rozchlupotana (jak mówił kiedyś Jęczmyk o Żwikiewiczu). Można to promować, zachwycać się, ale też należy dobrze wybrać odbiorcę (…)

Pytać z jakich rejonów ducha czerpie autor, do jakich przeżyć czy wydarzeń się odwołuje. Jeśli, na co wygląda, do światów w dużej  mierze fikcyjnych, a znamy wielkich mistrzów takiej literatury (Lovecraft, Poe, Kafka, Lezama Lima – taki jakim go opisuje Cortazar), to Maszczyszyn nie jest naśladowcą tylko autorem aspirującym do tego samego bractwa, na pewno nie niższej ligi. Mamy/mieliśmy i my jeszcze paru takich jak on – Żwikiewicz, Jastrzębski, Ewa Bury (…)

(…) Zero w tym aluzji, ideowej perswazji, indoktrynacji. Maszczyszyn rządzi czytelniczymi snami, ale też daje je tym, którzy snów nie mają, bądź nie zdążyli ich zapisać. Autor hasła w Sedeńkowej Encyklopedii fantastyki, nazywa prozę Maszczyszyna fiksacyjną. Nic w tym obraźliwego, chodzi o to, że Jan zatrzymuje swoją uwagę, fiksuje się, na jakimś elemencie i drąży go z uporem szaleńca. Podoba mi się ta definicja.

Maciej Parowski

Wizja Jana Maszczyszyna, jego kreacja świata przedstawionego, odwołuje się nie tylko do steampunkowego świata, gdzie Wszechświat wypełniony jest eterem, a prawa astrofizyki są do tego dostosowane. W miarę rozwoju akcji dochodzą odwołania do współczesnej kosmologii, do multiwersum, osobliwości i często miałem wrażenie, że autor twórczo rozwinął stare i nowe idee w jedną nadrzędną fizykę rządzącą jego światem.

Jest w „Trylogii Solarnej” coś jeszcze. Odwołania do kultury australijskich Aborygenów. Jan Maszczyszyn do szeroko pojętej science fiction wprowadza mit, archetypy z nieznanej nam bliżej mitopoetyki, różniącej się  od naszego pojmowania przeszłości, teraźniejszości i przyszłości. Zapoznajcie się, na ile to możliwe,  z kulturą i mitologią Aborygenów. Stawiam tezę, że świat „Trylogii Solarnej” obcuje bezpośrednio z Czasem Snu, że Epoka Marzeń Sennych jest wyraźnie widoczna i dostępna dla niektórych bohaterów, że hrabianka Asperia to ucieleśnienie jednej z pierwszych istot, stwórców naszego świata.

 Andrzej K. Appelt

0 

Miła dziewczyna według Fritza Leibera

Autor: Wojtek Sedeńko. Kategorie: WIEŚCI.

Leiber_mila dziewczynaLeiber to postać legendarna w światku fantastyki. Znakomity stylista, jakich niewielu w tym gatunku się pojawiło (Wolfe, C. Smith, Vance, Aldiss), aktor teatralny, poeta, czuł się w każdym gatunku jak ryba w wodzie. Swobodnie. Czy pisał SF, fantasy, postapo czy horror – niezmiennie przykuwał uwagę. Jego proza pełna jest odwołań, gierek słownych, dialogu z czytelnikiem. Często nie jest to łatwe w odbiorze. Jego życie to materiał na film, tragedie i szczęście wymieszane w równych proporcjach.

W latach 50. pisał dużo opowiadań do magazynów typu „Analog”. Postanowiłem sięgnąć po te, nieznane w Polsce, kawałki i bardzo mi się spodobały. Może jestem nie zaszczepiony przed Leiberem, bo wszystko co napisał mi się podoba. A wiadomo, że pisanie opowiadanek dla pism to był wtedy proceder wyłącznie zarobkowy. Dzięki niemu właśnie w latach 50. Dick nie  głodował.

Zebrane w Miłej dziewczynie opowiadania są rozmaite, czasem ciut zwariowane, chaotycznie napisane, ale za to jakie pomysły! Latające bochenki i korporacyjna sprzedaż na masową skalę (Chleb nad nami), genialna wojna bogów starych i nowych, a wszystkie ciała układu słonecznego  kryją w sobie statki kosmiczne (Doktor Kometevski), wizyta Marsjanina i pierwszy kontakt w domu zwykłej rodziny (Co on tam robi?), robot sprzedający cukierki na pogorzelisku po wybuchu bomby A (Zły dzień na sprzedawanie) i tak dalej.

W tych opowiadaniach ujawnia się też specyficzne, inteligentne poczucie humoru Leibera. W sumie wykroił się zgrabny zbiorek, który polecam waszej uwadze. Premiera na tydzień przed Pyrkonem.

0 

Nowe ebooki na eSeFie

Autor: Wojtek Sedeńko. Kategorie: WIEŚCI.

Mamy nowe ebooki w ofercie – Planeta harpii Walentinowa i Syndykat Kornblutha.

Wkrótce kolejne.

Zapraszam na eSeF.com.pl

0 

Kolejna antologia

Autor: Wojtek Sedeńko. Kategorie: WIEŚCI.

pokatastrofienewJak już zdecydowałem się robić edycje w twardej oprawie wybranych antologii to informuję, że razem z Przedmurzem pojawi się edycja antologii opowiadań postapokaliptycznych PO KATASTROFIE. Tom ukazał się 4 lata temu i został nad wyraz dobrze przyjęty. Na targach pytano, czy pojawi się wersja w twardej oprawie. Teraz jest taka możliwość, więc proszę – w kwietniu ukaże się tom „Po katastrofie” – w edycji limitowanej. Zawartość poszerzona o jedną długą nowelę, „Noc Długich Noży” Fritza Leibera.

0 

Przedmurze podliftowane

Autor: Wojtek Sedeńko. Kategorie: WIEŚCI.

PRZEDMURZE 2019W kwietniu ukaże się nowa edycja PRZEDMURZA. Oprawa twarda, większy format. Stron 500. Cena ledwie o 5 złotych wyższa od ceny Przedmurza w miękkiej. Edycja limitowana.

Okładka nieco zmieniona, pod wymóg oklejki.

Dzięki Autorom jest to kawał porządnej, zaangażowanej polskiej fantastyki.

Kto nie zna jeszcze, powinien przeczytać.

 

2 

Zysk i S-ka w ofensywie

Autor: Wojtek Sedeńko. Kategorie: WIEŚCI.

Przez ostatnie dwa – trzy lata oficyna Zysk i S-ka nie rozpieszczała fanów sf. Za to miłośnicy fantasy mogli przebierać w książkach i rozmaitych edycjach GRR Martina.

Ten rok zapowiada się inaczej, i ta zmiana bardzo mnie cieszy, bo nakładem tego wydawnictwa ukażą się książki, które już znam i cenię, albo chciałbym przeczytać. Pod koniec ubiegłego roku spodobała mi się Proxima Stephena Baxtera o locie pozaukładowym i wtedy jeszcze nic nie zapowiadało wysypu ciekawych książek od tego wydawcy. Ciekawych dla mnie i miłośników sf.

Każda samodzielna powieść sf Petera F. Hamiltona wprowadza mnie w podniecenie, byleby nie należała do jakiejś trylogii, bo to dla mnie za dużo 🙂 Tom Noc bez gwiazd spełnia te kryteria. Dobra SF osadzona w odległej przyszłości. Zaraz po niej ukazała się powieść SF Cena szczęścia o pierwszym kontakcie Stevena Eriksona, znanego do tej pory z sagi fantasy Malazańska Księga Umarłych. A tu proszę, przedstawiciel potężnej cywilizacji przybywa na Ziemię. Na dniach ukaże się Masakra ludzkości Stephena Baxtera, kontynuująca wątki Wojny światów Wellsa, pierwszej powieści o inwazji Obcych na Ziemię. Pod koniec marca zapowiedziana jest space opera Brandona SandersonaDo gwiazd.

Do tego trzeba liczyć wznowienia SF Martina – znakomity Tuf Wędrowiec, nagrodzona Hugo Award Przystań wiatrów czy zbiór nagrodzonych opowiadań Żeglarze nocy. Nic, tylko wypatrywać nowości i czytać.

A swoją drogą, ciekawy jest ten skok w bok znanych marek fantasy – Sandersona i Eriksona – w stronę problemowej science fiction. Można to tłumaczyć na kilka sposobów. Co o tym sądzicie?

I ZAPRASZAM NA ESEF!!!

cenaszczescia dogwiazd nocbezgwiazd proxima przystanwiatrow tuf zeglarze nocy  masakraludzkosci

6 

30 lat temu…

Autor: Wojtek Sedeńko. Kategorie: WIEŚCI.

WIZJE ALTERNATYWNE okladka temp30 lat temu, no, może niedokładnie, bo było to na początku wakacji 1989 roku, po czerwcowych wyborach, po których rzekomo skończył się komunizm, by wrócić wkrótce ubrany w inne barwy…

W każdym bądź razie, pojechałem do Białegostoku i Supraśli, gdzie poznałem drukarza z ambicjami wydawniczymi, Andrzeja Bałakirewa. Przy podlaskich specjałach rodem z Tłustego Czwartku: słonina i wódka, rozmowa zeszła na wydawanie fantastyki bez konieczności zanoszenia jej do cenzury (była już bowiem ogłoszona decyzja o rychłym rozwiązaniu tej podłej instytucji). I ja powiedziałem, że przygotuję antologię opowiadań polskich autorów, napisanych na zamówienie, specjalnie do tej książki. A Bałakirew natychmiast krzyknął, że ją chętnie i szybko wyda w wydawnictwie Białowieża. Słowo „szybko” było tu kluczowe, bo na publikację książki autor czekał wówczas do dziesięciu lat.

Już kilka dni później miałem wysłane listy (dla młodszych – to taka podstawowa forma komunikowania się na odległość z innymi osobami, pełna kurtuazyjnych zwrotów, zapytań o zdrowie itd, na co obecnie nie ma miejsca w smsach) do autorów, którzy – jak byłem przekonany – znakomicie sobie poradzą z tym zadaniem.

Takie były początki WIZJI ALTERNATYWNYCH, do których zaliczam też antologię CZARNA MSZA. Takie też były początki mojej zawodowej drogi jako selekcjonera antologii. Mam ich w dorobku blisko czterdzieści, ale WIZJE darzę największym sentymentem. To była piękna przygoda.

Z okazji jubileuszu postanowiłem wydać, w limitowanej edycji, zbiór the best of the best, najlepsze z najlepszych opowiadań z siedmiu antologii. Książka ukaże się w nieco większym formacie, 150x225mm (nazywam go kolekcjonerskim, wtajemniczeni wiedzą o co chodzi), w twardej oprawie, na dobrym papierze. Będzie miała ca 700-750 stron. Okładkę przygotował Tadeusz Meszko. Zgodzili się już prawie wszyscy autorzy, znajdziecie więc w tomie m.in.: Eugeniusza Dębskiego, Andrzeja Drzewińskiego, Jacka Dukaja, Jarosława Grzędowicza, Marka S. Huberatha, Jacka Inglota, Mirosława P. Jabłońskiego, Krzysztofa Kochańskiego, Maję Lidię Kossakowską, Jacka Piekarę, Andrzeja Sapkowskiego, Wojciecha Szydę, Andrzeja Zimniaka, Andrzeja Ziemiańskiego – to nie wszyscy, czekam jeszcze na trzy zgody.

Postaram się zdążyć z książką na tegoroczny festiwal – tam będzie wielu autorów WIZJI, a już na pewno będzie rzecz gotowa na sierpniowy Polcon w Białymstoku. Tam wszak to się zaczęło.

Przedsprzedaż tych niewielu egzemplarzy (niecała setka) ruszy na początku czerwca. Przygotowuję też, w tym samym formacie i twardej oprawie, limitowane edycje moich antologii: PRZEDMURZE i PO KATASTROFIE.

6