Polska space opera

Autor: Wojtek Sedeńko. Kategorie: WIEŚCI.

Zapowiedzi ciąg dalszy.

Gatunek, który święcił trumfy w złotej dla amerykańskiej science fiction erze lat 40. i 50., przeżywa ostatnio odrodzenie. Widać to po licznych cyklach wydawanych przez Drageusa czy Rebis. Polacy też dokładają swoje trzy grosze – Sławomir Nieściur serią „Shadow Raptors” (6 tomów) czy Dariusz Domagalski „Hajmdal” ( tomów). Kiedyś pisali dobrą space operę Tomasz Kołodziejczak, Rafał Dębski (cykl niedokończony, zapoczątkowany „Ramieniem Perseusza” – wydawca zrezygnował jednak z dalszej publikacji i kolejne tomy nie powstaną).

W Stalker Books pójdziemy tym przetartym już nieco szlakiem polskiej space opery, prezentując serię „Wojna cieni” Marka Żelkowskiego. Pisarz i redaktor z Bydgoszczy, współpracownik SFinksa, piszący pod pseudonimem powieści z serii Pan Samochodzik, do której próbował wpleść wątki i elementy fantastyki naukowej, współautor cyklu o Mutantach, wraz z Tadeuszem Markowskiem – w zeszłym roku Dzieci Hildora, w nadchodzącym Władcy Hildora.

Pod wspólnym szyldem „Wojna cieni” Marek Żelkowski pisze pełnokrwistą space operę, z szybką fabułą, bizantyjskimi intrygami. Mamy tu wszystko, co lubimy w space operze – dalekie światy, skłóconą ludzkość, artefakt Obcych i tajemne technologie, inwazja spoza Galaktyki, sojusze z obcymi cywilizacjami.

Pierwszy tom na czerwcowy XXX festiwal fantastyki, drugi w wakacje, trzeci w roku 2023. Wszystkie w twardej, szytej oprawie. Bydgoscy autorzy w ofensywie na fantastycznym polu. O tym więcej w kolejnej odsłonie zapowiedzi Stalker Books.

wojna-cieni_3 wojna-cieni_2 wojna-cieni_1

0 

Władcy Hildora – zamknięcie serii

Autor: Wojtek Sedeńko. Kategorie: WIEŚCI.

Kontynuuję omawianie zapowiedzi.

W maju, a najpóźniej na czerwcowy festiwal (XXX!) ukaże się czwarta część  serii o zmutowanych dzieciach Hildora. Wielokrotnie na blogu pisałem o cyklu, dlaczego nie został ukończony w latach 80., jak doszło do współpracy Marka Żelkowskiego z Tadeuszem Markowskim, i o powstaniu brakującej części środkowej – Dzieci Hildora. Ta środkowa część miała dotyczyć losów mutantów, którzy na Feniksie uciekli z Ziemi, unosząc ze sobą zarodki zmutowanych dzieci, aby w otchłani kosmosu założyć cywilizację nadludzi i kontynuować dzieło Hildora. Jednak czas, jaki pozostał do opisania tej epopei był rozłożony na wieki (liczony od ucieczki Feniksa w Mutantach a ich powrotem na Ziemię w Umrzeć, by nie zginąć, czyli pierwotnych tomów Tadeusza Markowskiego). Stąd od samego początku było wiadomo, że trzeba będzie akcję rozłożyć na dwa tomy. Władcy Hildora tę ostatnią lukę uzupełnią.

Nieodżałowany Maciej Parowski przyznał, że nie poznał się w l.80. na powieściach Markowskiego. Nie dostrzegł w nich rysu socjologicznego, prychał na atrakcyjną, szybką fabułę. Potem, jak powiedział, zobaczył w tym polskich x-manów. Czytelnicy to rozpoznali od razu.

Dlatego cieszę się, że ten kawałek polskiej sf jako wydawca i cichy sprawca udało się zamknąć. Marek Żelkowski bardzo sprawnie połączył wątki, do szybkiej fabuły i atrakcyjnego tematu dodał sznyt fantastyki socjologicznej, Władcy Hildora okladka-apf Dzieci Hildoraczuć w tym ducha Zajdla.

Pozostaje więc nam jeszcze tylko parę miesięcy czekać na zamknięcie serii, a potem – osobiście – będę czekał na space operę Marka Żelkowskiego, o czym w następnym odcinku zapowiedzi.

0 

Maria Galina „Przesilenie”

Autor: Wojtek Sedeńko. Kategorie: DZIAŁALNOŚĆ.

Zaczynam przedstawiać zapowiedzi na ro 2022. Katalog jest ich pełen, ale tam miejsce tylko  na okładkę.

GALINA Przesilenie x 3-1Na początek zbiór 4 „powiesti”, jak mawiają Rosjanie, co należałoby przełożyć na nowel. Bo zbiór Przesilenie zawiera 4 nowele Marii Galiny: tytułowe „Przesilenie”, następnie „Bard”, „Dagor” i W poszukiwaniu Anastazji”. To oczywiście tytuły robocze,  o ostatecznym kształcie nowel zadecyduje ich tłumacz – Witold Jabłoński.

Maria Galina jest niezwykle poważaną w Rosji i na Ukrainie pisarką, jej książki przekładane są na Zachodzie. Dostrzeżono w jej prozie świetne pomysły, duszę poetki, znakomity styl. Jednocześnie za pisarstwem Galiny stoi precyzja i wnikliwość naukowca – Masza jest ichtiologiem i hydrobiologiem, pracowała m.in. w Bergen, brała udział w ekspedycjach morskich.

W Polsce dotąd wydałem dwie powieści Maszy: Patrzący z ciemności, Wilczą gwiazdę i zbiór nowel Ekspedycja.

Jej opowiadania pojawią się w wyborze Pawła Laudańskiego Klasyka rosyjskiej fantastyki, o którym wkrótce więcej.

Przesilenie to z pewnością będzie uczta dla miłośników dobrej prozy i fantastyki.

0 

Nowości w antykwariacie

Autor: Wojtek Sedeńko. Kategorie: WIEŚCI.

Na esefie jest dział antykwaryczny, uzupełniany, jak trafi się ktoś z ciekawą ofertą książkową.

Tym razem – pamiętajcie, że to pojedyncze egzemplarze – trafiło się trochę książek wyglądających wręcz na nieczytane, a znanych i poczytnych autorów: Joe Haldeman, Lois MacMaster Bujold, eleganckie książki z uniwersum Diuny, Ursula K. Le Guin, Clifford D. Simak, Robert Silverberg, Henry Kuttner, Frederic Pohl (cały Gateway).

Warto zajrzeć: https://esef.com.pl/pl/c/Antykwariat/50

 

0 

Wysyłka przed Świętami

Autor: Wojtek Sedeńko. Kategorie: WIEŚCI.

Polski handel internetem stoi, prezenty najczęściej kupujemy w sieci. To już fakt. Kurierzy narzekają na moc pracy, ale co się dziwić -przesyłek nadmiar, kierowców mało. Nie ma też co liczyć na pracowników sezonowych.

Na razie wysyłka odbywa się bez opóźnień. Czasem brakuje jakiegoś tytułu, bo dostawcy się spóźniają – duże hurtownie potrafią wysłać towar z tygodniowym opóźnieniem, ale wciąż dostawy docierają przed Świętami.

Paczkomaty są przeładowane, czasem paczki czekają na opróżnienie skrytek, ale nie są to spóźnienia znaczące.

W Esefie pracujemy także 24 grudnia, zaraz po Świętach wracamy do pracy. Nie przewidujemy przerwy tzw. remanentowej po Nowym Roku. Tutaj tylko hurtownie tylko stają do Trzech Króli, więc jak czegoś nie będziemy już mieli na magazynie, to kilka dni trzeba będzie poczekać.

Nasze pierwsze nowe książki, a także dodruki, ukażą się najpóźniej 10 stycznia.

Na początek roku Załoga „Mekongu” Łukodianowa i Wojskunskiego, potem Stacja kosmiczna Murraya Leinstera i Gwiezdny most Jewgienija Gulakowskiego.

Wkrótce zacznę też omawiać zakupione i zapowiadane książki. Katalog już dociera do klientów, odzew jest pozytywny 🙂

esef_slider-1800x650__promocja-minus-20-30

6 

Koniec roku konwentowego

Autor: Wojtek Sedeńko. Kategorie: WIEŚCI.

Zakończył się drugi ubogi w konwenty rok. Smutny to fakt dla fantastów, którzy lubią wspólne spotkania i dyskusje. Wciąż nie odbył się żaden z wielkich konwentów, Pyrkon zorganizował spotkanie targowe, Falkon możliwe, że już się nigdy nie odbędzie. Były Bachanalia, były dwa festiwale, kilka targowisk.

Sezon zakończył Nordcon w Jastrzębiej Górze – zimowy Bałtyk w śnieżnej aurze sprzyjał spacerom, kaszubska kuchnia kulinarnym uniesieniom, a tłumnie zgromadzona wiara dyskusjom. Z powodu pandemii uczestnicy wyraźnie izolowali się w zamkniętych, sprawdzonych grupach, a olbrzymi ośrodek Drejka dawał ku temu możliwości.

Humor popsuło nam kilka śmierci covidowych, fandom skurczył się o kilka popularnych postaci. Także fandom światowy – w piątek przyszła informacja o śmierci Chrisa Achilleosa, który polskim fanom był dobrze znany.

14

MINOLTA DIGITAL CAMERA

 

Braliśmy udział w sesjach filmowych filmu dokumentalnego o Maćku Parowskim, który kręci znany dokumentalista, Bartek Paduch. Zainspirowany, nie wyklucza filmu o fandomie. Obejrzeliśmy film o Lemie w reż. Adama Ustynowicza, były też inne atrakcje programowe.

Ogólnie, było klimatycznie i sympatycznie.

0 

Nowe ceny

Autor: Wojtek Sedeńko. Kategorie: WIEŚCI.

Napisałem, zapowiadany w newsletterze księgarni, sążnisty artykuł o podwyżce cen książek, dlaczego tak się dzieje, kto jest temu winny itd. Po namyśle, rezygnuję z jego publikacji, bo wskazaniem winnych nie wszyscy są zainteresowani, a społeczeństwo, także czytelników tego bloga, mamy bardzo spolaryzowane i w poprzek bloga powstałaby natychmiast barykada. Obrońców narodu i reszty narodu.

Dlatego punktuję tylko.

Jest duża podwyżka cen papieru, w dodatku papieru nie ma w Polsce, trzeba go kupować za granicą. Ceny rosną z każdą dostawą, w dodatku są opóźnione. Do tego podwyżka cen kartonu, klejów, paliwa, od stycznia energii elektrycznej i gazu, podwyżki płac rekompensujące inflację itd. Czyli klasyczna spirala inflacyjna.

Ceny powinny wzrosnąć po tych podwyżkach o ok 1/4 obecnych cen detalicznych. Ale drukarnia bierze na siebie część podwyżek, jako wydawnictwo biorę inną część (chociaż podwyższam właśnie stawki za tłumaczenia). Łącznie oczekujcie – jak wcześniej przewidywałem – podwyżek detalu o 10%. U mnie jak coś kosztowało 30 zeta, teraz będzie kosztowało 33. Średnią cenę broszurowej oprawy już widzę w hurcie w okolicach 45 zł, hardcovery to odpowiednio 59-69 zł.

Po nowym roku nowe dodruki naszych książek będą miały korygowane ceny na okładkach, uwzględniające wzrost cen druku. Nie mam innego wyjścia, jeśli chcę się utrzymać na chwiejnym rynku i wydać to, co zaplanowałem w katalogu na lata 22-24. Naprawdę, inaczej się nie da.

Warto więc jeszcze teraz skorzystać z niższych cen i grudniowej promocji, bo potem będzie tylko drożej.

2 

Jak złapać bakcyla fantastyki

Autor: Wojtek Sedeńko. Kategorie: WIEŚCI.

Fantastyką, a zwłaszcza fantastyką naukową zarażamy się zazwyczaj w wieku młodym, nawet nie nastoletnim. Wtedy formują się nasze zainteresowania, a niektóre z nich pozostają z nami przez całe życie. Czasem wystarczy moment fascynacji, a łapiemy bakcyla i jesteśmy już „ugotowani”, straceni dla świata.

W przypadku fantastyki naukowej bywa to zazwyczaj książka, choć dla obecnego pokolenia może to być komiks, gra, film. Pozostańmy przy literaturze. W każdym kraju są książki, tzw. kultowe powieści, dzięki którym bakcyla do czytania – w tym przypadku SF – łapie całe pokolenie, albo i dwa. W Polsce na pewno dla mojego pokolenia przełomowe były: Przez ocean czasu Korewickiego i Trylogia międzygwiezdna Borunia/Trepki. To były powieści, które otworzyły mi oczy na wiele spraw. To są (należy używać czasu teraźniejszego) książki, które młodemu odbiorcy, ciekawemu świata, nauki, technologii, kosmosu dają wiedzę, ale i przygodę. Nie jest łatwo napisać taką powieść. Trzeba bardzo ostrożnie wyważyć proporcje między dydaktyzmem a przygodą. One muszą zawierać obie te rzeczy, uczyć bawiąc czy bawić ucząc. Te dwie książki to zawierały i były odskocznią do innych książek, choćby Lema.

W Rosji radzieckiej na miano powieści kultowej, zarażającej do fantastyki, zasługuje Załoga „Mekongu” Isaja Łukodianowa i Jewgienija Wojskunskiego. Trafiła w gusta olbrzymiej rzeszy młodych czytelników „Techniki Mołodzioży”, którzy mieli w przyszłości zostać inżynierami. W samych superlatywach wyrażał się o niej Kir Bułyczow, wskazał mi ją jako tytuł kształtujący w ZSRR pokolenie fantastów. Chwalili, co rzadkie, bracia Strugaccy.

O czym traktuje powieść napisana w 1961 roku przez dwóch kuzynów, którzy spędzili życie w Azerbejdżanie, w cieniu platform wiertniczych Morza Kaspijskiego? To opowieść o grupie młodych ludzi, adeptów studiów technicznych, którzy wpadają na ślad tajemniczego noża przenikającego przez materię żywą i nieożywioną, jakby ostrze było z dymu. W młodych umysłach rodzi się teoria przenikania i zarażania przenikalnością materii oraz wykorzystania napięcia powierzchniowego np. cieczy, w przemyśle – w tym przypadku do przesyłania ropy naftowej z miejsc wydobycia przez morze, bez… ropociągów.

Idąc śladem noża młodzieńcy docierają do manuskryptu rosyjskiego podróżnika z XVIII wieku, wysłanego z misją dotarcia do Indii, a także spisku, którego macki sięgają do czasów nam współczesnych. Akcja bardzo żywa, od połowy książki mocno przyspiesza. Autorzy ze swadą mieszają fantastykę z nauką, piszą o różnych technologicznych urządzeniach z dużą znajomością rzeczy, aż ta granica między science a fiction staje się rozmyta jak owo przenikanie materii.

W efekcie otrzymujemy bardzo ciekawą fantastykę przygodową, i choć technologie, o których piszą autorzy pochodzą sprzed pół wieku, to nie zwracamy na to uwagi, ciesząc się każdą chwilą lektury.

Polski przekład Iwony Czapli ukaże się pod koniec tego roku lub na początku stycznia, w 60 lat od premiery rosyjskiej.

am3 zm1 zm2

0 

Obniżki na Esefie.

Autor: Wojtek Sedeńko. Kategorie: WIEŚCI.

Dzisiaj o północy ruszyła świąteczna promocja na blisko 50 tytułów Stalker Books. Obniżki 20-30 procent, wybór bardzo przyzwoity.

Promocja ma potrwać do końca roku albo do wyczerpania nakładów. A jak dobrze wiecie, nakłady u nas nie są wielgaśne i zapasy magazynowe także.

ZAPRASZAM GORĄCO

Obrazek podpięty pod promocję

esef_slider-1800x650__promocja-minus-20-30

0 

Przygotowania do katalogu

Autor: Wojtek Sedeńko. Kategorie: WIEŚCI.

Ostatnie dwa tygodnie to prawdziwe szaleństwo w pracy. A to za sprawą składanego właśnie katalogu wydawniczego na lata 2022-2024. Papierowy katalog (nie, nie będzie go można zamówić w pdf) czytelnicy sobie cenią, bo daje dobry wgląd w to, co jest w ofercie w poszczególnych seriach, a także pokazuje plany. W katalogu zaplanowaliśmy też specjalne miejsce do odznaczania pozycji, którymi jesteśmy zainteresowani.

Problem z takim katalogiem jest jednak taki, że trzeba podpisać szybko nowe umowy, wybrać ilustracje i przygotować przynajmniej fronty okładek. I to właśnie zapewniło mi w ostatnim miesiącu kupę frajdy i pracy.

W każdym razie już składamy katalog, w nim ponad 50 nowych okładek, bo i tyle nowych zapowiedzi wydawniczych. Znajdziecie wśród nich współczesną dobrą rosyjską fantastykę, interesujące nowe książki polskich autorów, polskie wznowienia, zapowiedź mojej nowej antologii (która choć w sferze pomysłu, ale zrobić ją chcę), antologie z klasyką amerykańską, radziecką i rosyjską, dużo klasycznych powieści i zbiorów amerykańskiej SF. Jest też zapowiedź nowej serii: Klasycy fantasy.

Wiele tytułów w twardej oprawie.

Katalog będzie drukowany na przełomie miesiąca, więc znajdzie się w paczkach grudniowych.

Uchylić rąbka tajemnicy mogę już o tyle, że wśród autorów i nowych książek znajdziecie takie nazwiska jak:

Maria Galina
Jelena Chajeckaja
Jan Maszczyszyn
Marek Żelkowski
Tadeusz Oszubski
Poul Anderson
Clifford D. Simak
Eugeniusz Dębski

 

10