70 numer SFinksa nadchodzi

Autor: Wojtek Sedeńko, kategoria: WIEŚCI, utworzono: 18 październik 2022

Materiały spłynęły, trwa korekta i skład. 70 numer SFinksa powinien trafić do drukarni w przyszłym tygodniu, a premiera najpóźniej w połowie listopada. Czyli planowo.

sfinks70 okladkaW numerze potężny kawałek Kira Bułyczowa o dziejach sowieckiej fantastyki, wielce pouczający. Zapowiadam, że cała książka ukaże się w serii Krytycy o fantastyce.

W prozie dłuższe opowiadanie Marty Sobieckiej, zapowiadające mający się ukazać na wiosnę jej nowy zbiór opowiadań.

No i publicystyka, fantastyczna i popularnonaukowa: Jacek Sobota, Wojciech Kajtoch, Paweł Laudański, Kamil Muzyka, Leszek Błaszkiewicz, Marek Żelkowski, Marek Oramus. Tradycyjnie, dużo do czytania.

Przedsprzedaż uruchomimy 1 listopada.

Zapraszam.

 

Komentarze (4)

KST:

23 paź 2022 o 11:48.

Panie Wojtku, czy istnieje jeszcze możliwość zakupu wcześniejszych numerów SFinksa, sprzed numeru 61?
Pozdrawiam
Krzysztof

Wojtek Sedeńko:

23 paź 2022 o 16:15.

Niestety, są i pozostaną niedostępne.

Pablo:

24 paź 2022 o 9:40.

A propos takich starych numerów czasopism mam pytanie – jeśli ktoś ma takie stare egzemplarze i je zeskanuje to czy umieszczanie takich skanów w internecie ( oczywiście bezpłatnie ) jest karalne ? Przypuszczam że formalnie nie jest to do końca legalne ale z drugiej strony nie bardzo widzę w takiej sytuacji jak właściciel praw do tekstu miałby w ten sposób być pozbawiany zysku przez rozpowszechniającego takie stare materiały. Jakie ma Pan zdanie na ten temat ?

Wojtek Sedeńko:

24 paź 2022 o 12:37.

Jest to niezgodne z prawem. Publikacja w internecie jest publikacją jak każda inna. Trzeba mieć zgodę – wydawcy pisma i wszystkich autorów tekstów w nim pomieszczonych, łącznie z tłumaczami.
Stare numery zapewne można obejrzeć w Zakładzie Ossolińskich, kiedyś wzięli ode mnie całe roczniki do bibliografii, uznając materiał za cenny dla ich bibliografii.
Problem jest w tym, że jak można sprawdzić w encyklopedii fantastyki, byli różni wydawcy. Pierwsze były składane na Atari jeszcze, nie zachował się żaden ślad elektroniczny. Kolejne, w powiększonym formacie – przepadły. To co robiłem przez parę lat dla Zyska – to jego działka. Materiałów pomiędzy 45 a 60 mam trochę, ale druk ich jest bez sensu i piekielnie drogo by wyszedł. Numery od 61 będą już wznawiane i dostępne, dopóki pracuję ja i księgarnia.

Zostaw komentarz