Co dalej z ceną książki?

Autor: Wojtek Sedeńko, kategoria: WIEŚCI, utworzono: 2 sierpień 2022

Chciałbym mieć w tym względzie dobre wieści, ale nie mam. Obserwuję ceny nowości książkowych w hurcie i już pojawiają się prozatorskie perełki, grubaśne, w twardej oprawie i z ceną 99,99 zł. Normą jest 79, a do 69 powoli się przyzwyczajamy, zwłaszcza, że książki w miękkiej oprawie pojawiają się już w tej cenie.

Dotychczasowe ceny poniżej 40 zł coraz rzadsze, właściwie widzę je na starszych produktach, nowe powyżej tej granicy. Ceny poszły do góry w drukarniach czeskich, słowackich, o angielskich nie wspominając.  Nakłady bazowe zmalały, bo popyt zmalał, ceny surowców poszły w górę – można tak w kółko, czysty obłęd.

Wiele razy powtarzałem na blogu – ja chętnie sprzedawałbym po 19 wszystkie książki i robił większe nakłady. Ale się nie da. Przed rokiem było całkiem fajnie, w miarę stabilnie, ale jak ruszyła inflacja… Inflacja nie od nas, wydawców zależy. Książka to produkt złożony. Prawa, przekład, redakcja, korekty, okładka, skład, papier, druk, energia, magazyn, transport… Wszystko droższe. O wycenę w drukarni przestałem już prosić. Po dwóch tygodniach może się okazać, że nowa dostawa papieru jest droższa o 50%.

Kto walczy z inflacją? Na pewno nie rząd i na pewno nie banki. Walczymy my, kupujący (kupujący mniej i odkładający, o ile to możliwe i nie mamy kredytu, jakieś zakupy na później – więc nie wprowadzamy pieniędzy do obrotu) i przedsiębiorcy (pomimo podwyżek najważniejszych składników, jak energia i paliwo o procent znacznie wyższy niż wskaźniki inflacyjne, podnoszący ceny swoich produktów tylko o konieczne procenty). Drukarnie obniżają zyski, żeby nie stracić klientów. Ja niektóre książki sprzedaję – pamiętajcie o moich nakładach!  – na granicy opłacalności.

Cena papieru ostatnio się stabilizuje, ale nie przez walkę z inflacją, a przez zwykły mechanizm ekonomiczny – mniejsze zamówienia od drukarń. Jak magazyny producentów znowu spuchną od towaru, zacznie się obniżka i walka o klienta. Ale energia jest tu bardzo ważna – te ceny (drukarnie są bardzo energochłonną gałęzią gospodarki) mogą nie ulec obniżeniu. Wszystkie usługi kurierskie podrożały. Ja mam jeszcze memorandum na cenę z dnia podpisania umowy, ale wkrótce termin mija i na pewno dostanę podwyżki.

Podwyżek chcą tłumacze (dostali), skład (dostał), grafików (wybaczcie, przyjaciele) od lat nie dokarmiam, kupuję tanio i hurtowo ilustracje gotowe. Pracownicy podwyżka, bo inflacja, magazynowanie – podwyżka, druk – podwyżki.

Zbudowałem w ostatnich latach grupę wydawniczą, mam z tym sporo dodatkowej pracy, ale dzięki temu, że wspólnie dajemy więcej do druku, mamy lepsze ceny. Ale ci moi wydawcy z grupy (wydawnictwa akademickie, ufologiczne, turystyczne, literatury grozy) zmniejszają nakłady. I tak niewysokie. Czy zdajecie sobie sprawę, że sprzedaż 300 cyfrowych egzemplarzy to dla wielu wydawców wielki hicior? Że zaczynają od 70, 80 egz. A w drugiej połowie roku zwykle mniej ryzykują i jeszcze obniżają startowy nakład, żeby nie zostać z książkami w remanencie rocznym, od którego płaci się podatek? Nie sprzedałeś, ale to twój zysk. Więc płać. Jakbym robił wino, to bym szybko stany magazynowe zmniejszył, choćby z uszczerbkiem zdrowia, ale robię książki. Z papieru coraz mniej papierowego – nic biologicznego nie chce już tego żreć, żebym potem móc ująć to w stratach.

Tak więc taka sytuacja.

Drukarz mi parę dni temu powiedział, że większość jego wydawców wycofuje ceny detaliczne z książek, bo nie nadążają na dodrukach ich poprawiać. I ja pójdę tym tropem. Ostatecznie sprzedaję tylko w swojej księgarni. Na konwentach będzie trudniej, ale powstawia się karteczki, jest zresztą czytnik kodów. Samych imprez jest tak mało.

W tym roku planuję tylko grudniowe targi w Warszawie, w nowym miejscu, nie na Brackiej.

 

Komentarze (4)

Ukimal:

2 sie 2022 o 10:52.

To może by tak jeszcze jakąś ceno-pożegnalną promocję?

Wojtek Sedeńko:

2 sie 2022 o 10:56.

Książkom w magazynie nie podnosimy cen, zapłacone wg stawki wcześniejszej.
A promocje co rusz są, zazwyczaj wtedy, gdy chcę skrócić jakiś zbyt wybujały stan.
Dopiero co była promocja, ładnie wyszły tytuły.
W II połowie sierpnia też jakąś zrobimy.

ws195:

7 sie 2022 o 13:24.

Jak prezentuje sie plan wydawniczy na najblizsze miesiace z seri Klasykow radzieckiej i amerykańskiej sf oraz narodzin sf?
w ksiegarni w zapowiedziach wiele nie ma a te co sa to premiera niby w czerwcu 23
🙂

Wojtek Sedeńko:

7 sie 2022 o 19:00.

Wrzucam do zapowiedzi jak już pewne. Wrzesień to Strugaccy, Chajeckaja, październik – Leinster Do gwiazd 3 ASF, Watson, listopad – SFinks i coś z NSF, Bielajew pewnie, a także del Rey „Chrońcie swoją planetę” – tytuł roboczy, w ASF. Grudzień = Złoty Wiek w twardej, może Gansowski „Wieża” w RSF, jeśli tłumacz wyrobi się do początku listopada, jak obiecał. Pół tomu już mamy zrobione, ale to będzie prawdziwy grubas prezentujący najlepsze opowiadania i nowele Gansowskiego.
W repertuarze trwa mieszanie, czasem dłużej trwa redakcja lub przekład, a już pracujemy nad tytułami wstępnie zapowiadanymi na styczeń i luty.

Zostaw komentarz