Polska space opera

Autor: Wojtek Sedeńko, kategoria: WIEŚCI, utworzono: 23 grudzień 2021

Zapowiedzi ciąg dalszy.

Gatunek, który święcił trumfy w złotej dla amerykańskiej science fiction erze lat 40. i 50., przeżywa ostatnio odrodzenie. Widać to po licznych cyklach wydawanych przez Drageusa czy Rebis. Polacy też dokładają swoje trzy grosze – Sławomir Nieściur serią „Shadow Raptors” (6 tomów) czy Dariusz Domagalski „Hajmdal” ( tomów). Kiedyś pisali dobrą space operę Tomasz Kołodziejczak, Rafał Dębski (cykl niedokończony, zapoczątkowany „Ramieniem Perseusza” – wydawca zrezygnował jednak z dalszej publikacji i kolejne tomy nie powstaną).

W Stalker Books pójdziemy tym przetartym już nieco szlakiem polskiej space opery, prezentując serię „Wojna cieni” Marka Żelkowskiego. Pisarz i redaktor z Bydgoszczy, współpracownik SFinksa, piszący pod pseudonimem powieści z serii Pan Samochodzik, do której próbował wpleść wątki i elementy fantastyki naukowej, współautor cyklu o Mutantach, wraz z Tadeuszem Markowskiem – w zeszłym roku Dzieci Hildora, w nadchodzącym Władcy Hildora.

Pod wspólnym szyldem „Wojna cieni” Marek Żelkowski pisze pełnokrwistą space operę, z szybką fabułą, bizantyjskimi intrygami. Mamy tu wszystko, co lubimy w space operze – dalekie światy, skłóconą ludzkość, artefakt Obcych i tajemne technologie, inwazja spoza Galaktyki, sojusze z obcymi cywilizacjami.

Pierwszy tom na czerwcowy XXX festiwal fantastyki, drugi w wakacje, trzeci w roku 2023. Wszystkie w twardej, szytej oprawie. Bydgoscy autorzy w ofensywie na fantastycznym polu. O tym więcej w kolejnej odsłonie zapowiedzi Stalker Books.

wojna-cieni_3 wojna-cieni_2 wojna-cieni_1

Zostaw komentarz