Piraci z Zan

Autor: Wojtek Sedeńko, kategoria: WIEŚCI, utworzono: 3 wrzesień 2021

Tematyka kosmicznych piratów – dość modna w czasach narodzin nowożytnej science fiction – czerpała oczywiście z opowieści morskich. (Podobnie jak military SF.) Z reguły były to banalne opowieści o wyrzutkach i bandytach, którzy napadali na statki handlowe czy niewielkie kolonie lub habitaty. Jako że space opera była kosmicznym przedłużeniem westernowej horse opery, to i schematy miała podobne.

PiracizZanCzasem za temat brali się autorzy z top listy, jak H. Beam Piper w „Kosmicznych wikingach” czy Murray Leinster w „Piratach z Zan”. Ta druga powieść uzyskała w swoim czasie nominację do nagrody Hugo. Leinster złamał w niej schemat kosmicznego rzezimieszka i bohaterem uczynił wykształconego technicznie, uczciwego młodzieńca, pochodzącego z rodu piratów kosmicznych, ale mającego zupełnie inne podejście do tego biznesu pirackiego. Zapragnął wykorzystać dostępne możliwości zrobienia korporacyjno-handlowe, ale nie jak mafiosi, którzy po dorobieniu się brudnych pieniędzy zainwestowali je w legalne interesy.

Książka ma tempo, dobre pomysły, momentami bawi, i przypomina trochę Stalowego Szczura Harrisona. Świetnie się czyta. Polecam.

Ta powieść, czy także „Powrót do gwiazd” Pohla i Kornblutha fantastyki naukowej lat 50. i 60. to znakomite przykłady jak kiedyś pisano sf,

Zostaw komentarz