Początek roku

Autor: Wojtek Sedeńko, kategoria: WIEŚCI, utworzono: 19 Styczeń 2021

To pierwszy wpis tego roku, po remanentach i w połowie dość intensywnego stycznia. W sumie, czas obejrzeć się za siebie, na ten rok 2020, ale nie wiem czy warto. Chodzimy w maskach jak świat sto lat temu w czasie hiszpanki, co świadczy, że moda jest niezmienna, pandemia przeorała gospodarkę i nasze myślenie, doprowadziła do wielu tragedii. Polaków zmarło najwięcej od 1946, kiedy to GUS zaczął swoje statystyki. Zmarło wielu pisarzy, wydawców, fanów, dziennikarzy – w styczniu zmarł Wawrzyniec Podrzucki. Ja już naprawdę nie chcę pisać kolejnych postów ze smutnymi wieściami, bo blog zamienia się w jakąś kronikę śmierci.

Ja mam to szczęście, że od dwóch lat pracuję zdalnie, więc zdołałem przywyknąć, ale nabrałem złego zwyczaju nie zwracania uwagi na swój wygląd, skoro i tak głównie widzą mnie tylko domownicy. Złapałem się na tym, że chodzę po domu i pracuję w wygodnym dresie, na spacery z psem w dresie, na pocztę w dresie, nawet do sklepów w dresie. Zostałem nawet zrugany przez żonę, bo ostatnio chciałem pójść w odwiedziny do znajomych w… dresie. Ubrania wyjściowe jedzą pewnie mole.

Nie obserwuję, co na świecie, telewizję wyłączyłem dawno temu, oglądam tylko filmy ze streamingu. To też znak czasu, wielkie wytwórnie streamingowe właśnie wykaszają potężne firmy filmowe, które nie pojęły nadchodzącej zmiany i mody. Wielkie kina i te wszystkie Warnery, Columbie, Universale stoją na skraju przepaści, są wystawiane na sprzedaż i chyba będą je kupować właśnie nowi, ale głównie dla praw do potężnej bazy filmowej.

W biznesie nie było źle w minionym roku. Wiara czytelnicza się trzyma, brakowało jednak imprez targowych, które są wspaniałym punktem do reklamy i pokazania się. Wydałem mniej tytułów niż w 2019, ale dodruków było znacznie więcej. Wrócił SFinks, nowy edytorsko, z plejadą wspaniałych autorów i najważniejsze, wychodzi regularnie co 3 miesiące. Festiwal się odbył, choć ograniczony i taki zestrachany, ale trafiłem na czas wolny od obostrzeń. I myślę, że w tym roku będzie podobnie. Dość powiedzieć, że miejsc w hotelu właściwie już nie ma.

Za chwilę, już jutro kilka premier książkowych, dzisiaj nowe ebooki. Plan wydawniczy pełny, do druku idzie w tym tygodniu katalog. Pracuję jednocześnie nad nowym SFinksem i antologią marsjańską, która zapowiada się wyjątkowo. Pracy dużo, tylko trzeba gdzieś ten dres porzucić.

Komentarze (2)

Pawel.M.:

19 Sty 2021 o 20:56.

>w styczniu zmarł Wawrzyniec Podrzucki<
A nie planuje Pan przypadkiem wznowienia trylogii Yggdrasill?

I jak już Pan sięga po Sforę z Voyagera, to może zbiór opowiadań Szrejtera (tych z pierwszej połowy lat 90., właśnie z Voyagera oraz Feniksa i Nowej Fantastyki)?

Wojtek Sedeńko:

20 Sty 2021 o 9:47.

Nie mam w planach.

Zostaw komentarz