Edycja Księgi Całości w twardej oprawie

Autor: Wojtek Sedeńko, kategoria: WIEŚCI, utworzono: 14 kwiecień 2020

Za nami pięć miesięcy pracy nad tekstami, redakcji, przeglądania maszynopisów. Ale już mogę ogłosić, że w maju ukaże się kanoniczny cykl fantasy Feliksa W. Kresa Księga Całości. Wydanie będzie w twardej szytej oprawie, w ograniczonym nakładzie – umówiłem się z autorem na 100 kompletów.  Edycja skierowana jest do kolekcjonerów, ale myślę że i dla tych czytelników, którzy do tej pory nie zetknęli się z tym cyklem, jest to nie lada gratka. Od razu odpowiem na niewypowiedziane pytanie – gdyby powstały w przyszłości kolejne tomy, uzupełniające cykl, to jestem umówiony z autorem, że edycja zostanie odpowiednio uzupełniona o nowe części. I ja jestem w tej kwestii optymistą 😃

Północna granica; Król Bezmiarów; Grombelardzka legenda; Pani Dobrego Znaku; Porzucone królestwo; Tarcza Szerni. 3800 stron – sześć tomów znakomitej polskiej fantasy, w inni uniwersum świata Szereru. Wersje ostateczne – kanoniczne, poprawione i miejscami uzupełnione przez autora.

esef_slider-1800x650__kres1000

Dla mnie ta proza, chociaż powszechnie wiadomo, że nie jestem wielkim zwolennikiem fantasy, ma w sobie coś magicznego. Nie dziwię się Sapkowskiemu, który przed laty powiedział, że poza Kresem nie widzi w Polsce konkurencji. Dumasowska, zapełniona wspaniałymi postaciami saga Szereru, świata zaludnionego przez kilka ras obdarzonych rozumem. Obdarzonych przez potęgi wiszące nad światem, niepojęte i groźne. Krwista, mroczna fantasy, oryginalna, nie tolkienowska.

Feliks Kres w 2011 roku oświadczył, że porzuca pisarstwo, bo jest już nim znużony. Wydaje mi się, że przerwa od pisania Kresowi posłużyła, odetchnął, nabrał dystansu, a po solidnej pracy nad tą limitowaną edycją nabrał ochoty na dalsze pisanie. Zresztą, dwa lata temu na warszawskim ComicConie nie krył, że nie wyklucza powrotu do Szereru.

Przedsprzedaż ruszy 1 maja.

Komentarze (24)

Janusz:

14 kw. 2020 o 15:44.

Tylko 100 szt.? To cena wyjdzie pewnie kosmiczna. Szkoda.

niepco:

14 kw. 2020 o 15:45.

Koszmarne okładki…

marcin:

14 kw. 2020 o 15:51.

Czy 100 kompletów to nie trochę za mało ? Coś czuję, że będzie się trzeba śpieszyć przy tej przedsprzedaży…A swoją drogą najwyższa pora, żeby autor wrócił do pisania i dokończył przynajmniej ten cykl – podobno zamysł ostatniego tomu był już gotowy, zanim przestał pisać. Jeżeli nie chce pisać więcej, to niech choć godnie pożegna się z czytelnikami całością Szereru – taki plan minimum 🙂
A teraz czekamy na kolekcjonerskie wydanie „Trylogii Kosmicznej” C. S. Lewisa w trzech tomach…Apetyt rośnie w miarę jedzenia…

Wojtek Sedeńko:

14 kw. 2020 o 16:49.

Cena za kpl 300 zł

Wojtek Sedeńko:

14 kw. 2020 o 16:52.

Jeśli chodzi o zamknięcie cyklu to powiem, że trzeba być dobrej myśli i uzbroić się w trochę cierpliwości.

Krzysiek:

14 kw. 2020 o 17:16.

Czy będzie można zamówić egzemplarze pobazgrane przez autora?

marcin:

14 kw. 2020 o 18:18.

A co do okładek, cóż, rzeczywiście można by sprawę jeszcze raz przemyśleć… Trochę przypominają postacie z gier komputerowych z lat 90-tych… Miejmy nadzieję, że to nie jest jeszcze wersja ostateczna…Może warto postawić na okładki bardziej symboliczne, coś w stylu okładek do trylogii Pullmana lub zagranicznych wydań cyklu wiedźmińskiego Sapkowskiego ?

marcin:

14 kw. 2020 o 18:25.

klimatyczne były też okładki do trylogii Maszczyszyna. Te są jednak takie banalne, bez własnego klimatu, wyrazu, czegoś charakterystycznego, własnego. Takie właśnie zbyt komputerowe, szablonowe. Bez duszy, powiedziałbym. Aczkolwiek ostatecznie liczy się treść. Zresztą jeśli idzie o okładki polskich książek, to już dawno wszelkie oczekiwania złożyłem na cmentarzu. Zdarzają się i dzisiaj miłe zaskoczenia oczywiście, ale w tym temacie lepiej już nie liczyć na zbyt wiele. Choć trochę przykroi jak człowiek patrzy na zagraniczne wydania i zastanawia się: a czemu u nas tak nie można…

Wojtek Sedeńko:

14 kw. 2020 o 20:09.

Jeśli odbędzie się festiwal i przybędzie autor – tak. Ale taerz wciąż nie wiadomo jaka będzie sytuacja.

Wojtek Sedeńko:

14 kw. 2020 o 20:18.

Na wszelkie dyskusje o okładkach właściwie nie odpowiadam. Wydałem ok tysiąca książek. Lubię różnorodność, ale i pewną koncepcję albo unifikację. Ale WIEM, że NIGDY nie zaspokoi się każdego. Dlatego NIE DYSKUTUJĘ o gustach. Każda okładka znajduje tyle samo zwolenników, co krytykantów. Ci drudzy są zwykle głośniejsi.
Pracowaliśmy nad okładkami tej serii kilka miesięcy. Pracowało trzech grafików. Koncepcja pierwsza, artystyczna, nie przypadła do gustu autorowi. Druga, malowana – też nie. Trzecia, komputerowa została zaakceptowana. Tylko my wiemy, ile pracy to kosztowało. Nie powiem, która mi się podobała, bo chciałem, by było to dzieło Kresa i żeby miał wpływ na wszystkie elementy. Edytorsko będzie to wyglądało dobrze. Zapewniam, bo mam próbne wydruki.
Ale nie każdemu dogodzisz. Kupi to 100 osób, które tę koncepcję zaakceptują.
A środki są wspaniałe. I o nie w książkach chodzi 😀

marcin:

14 kw. 2020 o 20:55.

Skoro podoba się autorowi, to jednak coś w tym musi być. A prawdą jest, że najważniejsza treść i dobra edycja. A skoro o tym mowa – w tym tygodniu będzie już wysyłka Borunia i Trepki? Jestem bardzo ciekaw, jak to wyszło.

Dawid:

16 kw. 2020 o 10:19.

Na jakiej stronie będzie można złożyć zamówienie?

Wojtek Sedeńko:

16 kw. 2020 o 10:30.

https://esef.com.pl

Marcin:

17 kw. 2020 o 9:53.

Zazwyczaj nie wypowiadam się w takich sprawach, ale panie Wojtku, te okładki to naprawdę szkaradztwo. Bardzo chętnie bym zakupił taki komplecik, ale te grafiki to coś, na co ciężko przymknąć oko. Proszę, przemyślcie je – jeszcze nie jest za późno.

Zioman:

18 kw. 2020 o 11:58.

Czy planowana jest edycja e-book?

Wojtek Sedeńko:

23 kw. 2020 o 6:55.

nie

Zioman:

23 kw. 2020 o 7:40.

To smuteczek 🙁

Artur:

23 kw. 2020 o 8:20.

A może rozważycie opcję okładek bez ilustracji, tylko z nazwiskiem autora i tytułem? Bo w takiej formie to żadne ekskluzywne wydanie, wygląda to raczej żałośnie. Jako kolekcjoner i potencjalny nabywca jestem zawiedziony i na pewno się na obecną wersję nie zdecyduję.

Paweł:

26 kw. 2020 o 22:06.

Jak na edycję limitowaną, ekskluzywną – to te ilustracje są serio na poziomie tanich budżetówek. To jest już zaklepana wersja okładek?

Krzysiek:

29 kw. 2020 o 11:54.

Proponuję obwoluty z samymi ilustracjami z tła, bez postaci.

marcin:

7 maja 2020 o 21:38.

Panie Wojtku,
patrząc na przygotowywane wydanie kolekcjonerskie Kresa tak sobie myślę, czy nie dałoby się namówić Sapkowskiego na „skok w bok” i wydanie u Pana wreszcie porządnej edycji limitowanej cyklu wiedźmińskiego właśnie na wzór Kresa, Borunia i Trepki albo trylogii Maszczyszyna ? Zastanawiał się Pan nad tym ? Może byłoby to realne…

Wojtek Sedeńko:

8 maja 2020 o 7:45.

Absolutnie niemożliwe. Umowa wyłączna z Supernową. Poza tym miał dwie edycje na twardo, czarną i białą 🙂

marcin:

16 maja 2020 o 20:54.

A może w takim razie jeszcze „Zjednoczone Królestwa” – czyli drugi cykl Kresa ?

Wojtek Sedeńko:

19 maja 2020 o 8:33.

🙂

Zostaw komentarz