Narodziny science fiction

Autor: Wojtek Sedeńko, kategoria: WIEŚCI, utworzono: 6 Maj 2019

Na jesień przygotowuję start serii Narodziny science fiction. Jak łatwo się domyślić, prezentowane w niej będą książki, które miały wpływ na powstanie gatunku. Będą wydania książek nieznanych i wznowienia. O ile serie z klasyką SF są niszowe, to ta seria będzie zapewne ultra niszowa, ale uważam, że polski czytelnik, prawdziwy fan, powinien mieć możliwość takie książki przeczytać, choćby dla wydawcy byłby to wysiłek poniżej granicy opłacalności. Cóż, niektóre rzeczy wydaje się dla chwały domu.

Seria będzie się komponowała z pozostałymi – Amerykańską i Radziecką, ale w odróżnieniu do Galaktyki Gutenberga, nie będzie miała numerków na grzbiecie. Planując wszystkie nowe serie chciałem bardzo prosty układ typograficzny. Ciepłe barwy okładek dopasowane do niewielkiej ilustracji na froncie. Ten sam krój czcionek. W ten sposób wszystkie książki Stalker Books będą mogły stać obok siebie. Jedynymi wyróżnikami są ikonki rakiet na grzbietach i z tyłu okładek. W przypadku Narodzin SF, będzie to ikona balonu.

arkturusPierwszą książką w serii, poza wznowieniami Wellsa, będzie Podróż na Arktura Davida Lindsaya. Powieść wydana w 1920 roku wywarła wielki wpływ na innych pisarzy fantastyki: Lewis, Tolkien czy Jefremow. Dzieło szkockiego pisarza, kalwinisty, przeszła początkowo bez echa, ale później jej metafizyczność była omawiana w kręgach akademickich i literackich. Nazywana jest czasem najważniejszą powieścią undergroundową XX wieku. Główny bohater przebywa na planecie w układzie podwójnym Arktura, a oba słońca mają ważny wpływ na jego psychikę. Przeżywa moc przygód, wędruje przez fantastyczne krajobrazy, m.in. po wodzie czytającej jego myśli. Spotyka na swej drodze różne monstra i demony.

Na podstawie „Podróży” powstał film fabularny, książka inspirowała muzyków, twórców teatralnych. Harold Bloom, jeden z najsłynniejszych krytyków literackich, napisał sequel – The Flight to Lucifer. 

Książki spodziewajcie się jesienią.

Komentarze (6)

marcin:

7 maja 2019 o 18:45.

Witam, Panie Wojtku. Seria zapowiada się ciekawie. Jeśli mogę podsunąć pomysł pod rozwagę dla nowej serii – nowe wydanie „Trylogii Kosmicznej” C. S. Lewisa – tyle że w trzech tomach, a nie w jednej cegle, jak to zrobiło Wydawnictwo Media Rodzina. Gdyby wyglądała jeszcze tak pięknie, jak „Trylogia Solarna” która dotarła do mnie z paczką w poniedziałek…A książki warte przypomnienia. Ponadto – niektóre powieści Charlesa Williamsa (już w domenie publicznej!) – np. „Place of the Lion”, zresztą jedna z ulubionych powieści Lewisa. Po polsku wyszła tylko niestety „Wojna w niebie” (wydaw. Esprit) i powoli tracę nadzieję, że ktoś wyda inne tytułu. W każdym razie poddaję pod namysł – książki niesztampowe, oryginalne, z treścią…

Wojtek Sedeńko:

8 maja 2019 o 5:13.

Lewis wciąż jest w sprzedaży. Tutaj interesują mnie pozycje nieznane lub na nowo przekładane (Wells). Williams do zastanowienia.

Krzysztof:

8 maja 2019 o 18:20.

Podobną serię miała Alfa w latach 90tych. Srebrny Glob. Wydali raptem 9 tomów. Może warto wznowić coś z tamtych pozycji? A może jeszcze seria z klasyką Europejskiej SF?😉

Prowler71:

9 maja 2019 o 18:58.

To możę Olaf Stapledon??

Wojtek Sedeńko:

9 maja 2019 o 20:02.

Bez szans 🙁

Prowler71:

11 maja 2019 o 9:39.

A Voyage oczywiście jak najbardziej 🙂 Czekamy . Można by też pomyśleć o E.R. EDDISONIE i jego słynnej The Worm Ouroboros (1922) , ale to bardziej fantasy chyba.

Zostaw komentarz