Nowa książka Sorokina

Autor: Wojtek Sedeńko, kategoria: WIEŚCI, utworzono: 8 Grudzień 2018

manaragaNie ukrywam, że proza Władimira Sorokina zawsze wywierała na mnie wrażenie. Człowiek wychowany w Związku Sowieckim, autor moskiewskiego undergroundu z czasów sprzed pieriestrojki, poeta i grafik, zawsze operował na pograniczu fantastyki, powieści obyczajowej, czarnego kryminału. Jeśliby któregoś z autorów rosyjskich przypisać do postmodernizmu, to Sorokin byłby przykładem modelowym.

Tym, co u niego mi się podoba najbardziej, to poczucie humoru wypływające z groteskowych sytuacji, które lubi tworzyć i piętrzyć. Odważnie sięga też po literackie standardy i z nich czerpie inspirację do swoich wariacji. Tak jest w Manaradze. To parodia słynnych utopii – 451 Fahrenheita, Nowy wspaniały świat czy 1984.

Akcja powieści rozgrywa się w nieodległej przyszłości, za jakieś dwadzieścia lat nie drukuje się już książek, a „czytać” oznacza palić książki. A najbardziej modne jest book’n’grill – grillowanie jedzenia na ogniu ze znanych dzieł literackich. Jak to ładnie brzmi: jesiotr a la Dostojewski, gołąbki na Achmatowej. Oczywiście proceder ów jest zakazany, ale taki jest tym bardziej smakowity. Rynek nie lubi próżni, a gdy zaczyna brakować książek, to pojawiają się… ich fałszerze. Niezły pomysł – fałszerze książek.

Świat Sorokina jest jak zwykle mocno potrzaskany, Zachód ledwie się podnosi po wojnach religijnych, najwięcej do powiedzenia ma mafia. Czyta się Sorokina ze zjeżonym włosem, ale jednocześnie co chwila wstrząsa nami rozpaczliwy rechot. Polecam.

Komentarze (2)

Pawel.M.:

11 Gru 2018 o 11:26.

Jak macie w księgarni dział taniej książki, to napiszcie uczciwie, że są to książki UŻYWANE. Bo właśnie odebrałem od was zamówienie – tragedia.

Wojtek Sedeńko:

11 Gru 2018 o 12:02.

Tak, w tej chwili jest w magazynie sajgon. Już chyba odpowiedziano na pańską reklamację. Idą zmiany w księgarni, przepraszam, że rykoszetem pan otrzymał.

Zostaw komentarz