Finisz roku

Autor: Wojtek Sedeńko, kategoria: WIEŚCI, utworzono: 28 Listopad 2018

Finiszujemy z rokiem 2018 nietypowo. Nie dajemy nowości, staramy się dać czytelnikom jak najwięcej dobrej fantastyki w dobrej cenie. Ruszyliśmy za to z akcją TSUNAMI. Takiego wietrzenia magazynów nie robiliśmy nigdy dotąd. Jakoś żal było pozbywać się książek. Pękliśmy przed Polconem – na stoisko daliśmy kilkaset tytułów przecenionych i na tej części stoiska był cały czas tłum szperaczy.

Teraz przeceniamy te zapasy, niektóre leżące w magazynie i przez dekadę, do stawek 8, 10, 15, 20 zł. W połowie miesiąca były to książki nie fantastyczne, ostatki można znaleźć tu: https://solarisnet.pl/pl/c/Ciekawe-ksiazki/50

Teraz skupiamy się na dziale Tania fantastyka: https://solarisnet.pl/pl/c/Tania-Fantastyka/103

Wrzucamy sukcesywnie, codziennie ok 100 tytułów. Reakcja czytelników jest taka, że czasem nie nadążamy z usuwaniem ze strony książek nabytych. Parę minut i jest następny chętny. Najgorzej wieczorami, kiedy nie ma już dyżurnego.

Ja gorąco zapraszam.

A już  w grudniu atrakcyjne zestawy serii Archiwum polskiej fantastyki, Krytycy o fantastyce czy Galaktyka Gutenberga.

PS. Przepraszam za skromną aktywność na blogu w ostatnim czasie. Obiecuję od stycznia duuuużo więcej. Znudzicie się.

Komentarze (4)

marcin:

7 Gru 2018 o 23:41.

A czy nie rozważa Pan wznowienia w APF „Ludzi ery atomowej” Gajdy ? Szkoda, żeby ta książka poszła w zapomnienie. Osobiście bardzo ją lubię; mam nawet pierwsze wydanie (to z lat 80 tych jest okropne i nieestetyczne), niemniej jest już w złym stanie. Warto przywrócić pamięć o tej książce, bo ma swoją dość dramatyczną historię. Poddaję do przemyślenia.

Wojtek Sedeńko:

8 Gru 2018 o 9:34.

Od paru miesięcy prowadzę poszukiwania spadkobierców niektórych autorów polskich, których chciałbym jeszcze wydać w Archiwum. Wśród nich jest rodzina pana Gajdy.Nie są łatwa praca, bo związki literackie są w tym względnie mało lub w ogóle nie pomocne. Ale się nie poddaję. W styczniu lub lutym podam, co się udało załatwić.

marcin:

8 Gru 2018 o 11:49.

Dziękuję za odpowiedź. Istotnie, zauważyłem, że informacje o tym Autorze w Internecie są szczątkowe. Nie ustaliłem nawet, kiedy zmarł. Mam nadzieję, że Pana poszukiwania zakończą się sukcesem i książka w nowym wydaniu się ukaże. Czy nie będzie nadużyciem Pana uprzejmości jeżeli zapytam przy okazji – bo o ile wiem, od dłuższego czasu nad tematem zapadła cisza – czy można jeszcze mieć nadzieję na „Kosmodrom” p. Żwikiewicza, czy już czas porzucić ? W 2014r. miał być na finiszu. A może Autor pracuje jeszcze nad czymś zupełnie innym?

Wojtek Sedeńko:

11 Gru 2018 o 12:00.

W ww sprawie bez zmian.

Zostaw komentarz