Historia bez białego człowieka

Autor: Wojtek Sedeńko, kategoria: DZIAŁALNOŚĆ; WIEŚCI, utworzono: 28 Wrzesień 2018

Niejeden z wielkich pisarzy fantastycznych brał się za bary z ideą napisania alternatywnych dziejów naszego świata, bądź dziejów naszej przyszłości.

Wells, Asimov, Heinlein, Van Vogt… można by długo. Byli tacy, co próbowali napisać taką historię dokonując eliminacji jakiegoś znaczącego faktu w rzeczywistej historii. Np. u Roberta Silverberga w Romie Eterna nie upada Cesarstwo Rzymskie, a trwa dalej, jednocząc świat śródziemnomorski.

Najbardziej uderzającą i ciekawą książką poruszającą ten temat jest powieść Kima Stanleya Robinsona – Lata ryżu i soli. To potężna panorama dziejów świata całego, nie tylko śródziemnomorskiego, poprowadzona od XIII wieku. W tym właśnie wieku Robinson zakłada, że czarna zaraza, co zabiła w rzeczywistości 1/3 ludności Zachodu, rozprzestrzenia się bez przeszkód na całą Europę,  i powoduje starcie z powierzchni ziemi białego człowieka. Pandemia jest tak straszna i skuteczna, że jeszcze przez dziesięciolecia inne ludy boją się zapuszczać do Europy.

Co wiąże się z takim założeniem fabularnym? Ano nie ma już białasów, nie ma religii chrześcijańskiej, a świat powoli i sukcesywnie jest opanowywany przez cywilizację Arabów, Chińczyków i Hindusów. Swoje do powiedzenia mają też Japończycy i Indianie. Robinson sprawnie i udanie snuje swą opowieść, skupiając się na ludziach i wielkich religiach tego świata. Akcję prowadzi śledząc losy wybranych bohaterów, których reinkarnacje pojawiają się w kolejnych epokach i miejscach, a postępy swoich losów i ewolucji obserwują w buddyjskiej przestrzeni bardo, gdzie dusze oczekują na kolejne wcielenie.

Losy ludzkości, gdy zabraknie cywilizacji białego człowieka wcale nie idą lepszym torem. Pisarz nie ma złudzeń, że wielkie religie tego świata skoczą sobie do gardeł. Nie ma złudzeń, że to wojna jest napędem cywilizacyjnym (wojna światowa u Robinsona jest jedna, ale trwa dziesiątki lat, doprowadzając do prawie całkowitego unicestwienia wszystkich cywilizacji (nawet Czomolungma po zbombardowaniu ma inny wierzchołek i nie jest już najwyższą górą świata).

Mordercze instynkty wyhamowuje dopiero chaos i bieda po wojnie oraz odkrycie niszczycielskich możliwości rozbicia atomu.

Robinson snuje też ciekawe rozważania na temat roli kobiet w tych cywilizacjach, bo historycznie rzecz ujmując, u Arabów, Chińczyków, Japończyków czy Hindusów ich rola jest drugorzędna. Jedynie cywilizacja amerykańskich Indian stawia kobietę, rodzicielkę i dawczynię, życia na piedestale. Powoli i różnymi sposobami kobiety zyskują jednak prawa i szacunek równy mężczyznom.

Wysoko stawiam tę powieść we osobistym rankingu.

lataryzu

Komentarze (7)

rohan:

28 Wrz 2018 o 21:28.

Cieszę się, że Gospodarz zaktywizował ostatnio swoją działalność na tym blogu. Od jakiegoś czasu brakuje informacji o nowościach i planach wydawniczych (GG, APF, KoF). Co z zapowiadaną kiedyś w KoF książką Jęczmyka? Jak wygląda sprawa publikacji „Kosmodramu…” Żwikiewicza? Kiedy będzie nowy Sfinks?

Wojtek Sedeńko:

29 Wrz 2018 o 13:04.

Czas… wcale nie jest najsprostszą rzeczą. Już myślałem, że nikt tu nie zagląda, ale teraz będę realcjonował swoje lektury.
O Jęczmyku i Żwikiewiczu napiszę, kiedy będę miał coś do napisania. Ale nie mam. GG – seria ma się ku końcowi, właśnie ukazały się dwie pozycje.

lufarudego:

30 Wrz 2018 o 2:07.

Ja zagladam codziennie Wojtku. Jestem pewien ze jest wilu innych.

Wojtek Sedeńko:

30 Wrz 2018 o 12:24.

Dobrze wiedzieć. Dziękuję 🙂

Krzysiek:

30 Wrz 2018 o 21:52.

Bardzo często tu zaglądam:) I trochę szkoda zamykać GG… Lubię te starocie:)

Anioł:

30 Wrz 2018 o 21:56.

No parę osób zagląda 🙂

Wojtek Sedeńko:

30 Wrz 2018 o 22:04.

Starocie będą dalej 🙂

Zostaw komentarz